Bo wiesz, Malagos - sunia jest teraz nieziemsko szczęśliwa, ma Ciebie, wspaniały dom i bardzo chce żyć. Wie, że ma dla kogo. I pewnie biedaczka nie rozumie co się dzieje, dlaczego jej ciało odmawia posłuszeństwa. Ale wie, że akceptujesz ją taką, jaka jest - z jej ułomnościami i niedoskonałościami. Wziełaś ją na kolanka i się uspokoiła - to piękne.