Ula, nasza sunia zachowywała się podobnie - chowała się po szczelinach.......
Ja nie pozwoliłam jej odejść, ciągle powtarzałam, że ją uratuję, Katia wyzdrowieje, ale nie wyzdrowiała. Bardzo cierpiała a ja do dzisiaj nie mogę sobie wybaczyć, że jej nie pomogłam. Ale gdybym postąpiła inaczej pewnie do dzisiaj myślałabym, że miała szansę. Jaka to straszna decyzja. :-( :-( :-(