-
Posts
7282 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Greven
-
Mnie głaskanie nie przeszkadza absolutnie, ale nie lubię pukania w szybę samochodu - tacy mądrale pukają, co na żywo w życiu by ręki do pitbulla, ani bullteriera nie wyciągnęli. A tak to zabawnie, pies powarczy zza okna, oni się pośmieją... Albo wersja zupełnie idiotyczna - podprowadzanie własnego psa do auta w którym są inne psy i patrzenie, jak ten w środku się wścieka, rzuca po samochodzie, skacze na szybę. Akurat moja Tanga pilnuje samochodu, a psów prowokantów nie toleruje, więc robi się kocioł. Kiedyś jedna panna podeszła tak blisko, że jej pies skoczył mi na drzwi, lakier przerył pazurami... Panna miała pecha, że widziałam z boku całe zajście.
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Greven replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']j Greven , a co ty masz tam za dobermany ? [/quote] nic nie powiem, bo już mnie tu sądami straszą. No tak, lepiej żeby zdechły w "hodowli" :shake: A suki niech rodzą. Przejechałam się na tym wszystkim. -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Greven replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']BOSKI burltelier[/quote] A jakie nietypowe umaszczenie, prawda? :razz: [IMG]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/DSC09354.jpg[/IMG] A w ogóle to witamy po przerwie, jest nas więcej i obserwujemy, widzimy, czuwamy. Jak tam moja Klema, dobra już na smalec? Zagryza psze pani, zagryza? -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Greven replied to Vectra's topic in Foto Blogi
W tle od lewej: - nowe drzwi do boksiku w którym czasowo świnia pomieszkuje (jeszcze nie osadzone, ale wolontariusz się sprężył i od dziś są na swoim miejscu) - dachówki - kennel klatka wielofunkcyjna, w niej już bywały świnie, psy, koty - obecnie zakwaterowanie dwóch malutkich dobermannów na czas, gdy moje psy (Tanga i Gizmo) biegają luzem Świnia Sandrunia mieszka w boksie Verony i Iverra, ale wkrótce będzie dla niej gotowa zagroda na świeżym powietrzu i buda. A jak się oswoi, to może chodzić luzem. Moja poprzednia świnia chodziła. Przybiegała na jedno wołanie, mądrzejsza, bardziej posłuszna i kontaktowa niż większość psów. Może Ty też masz świnię, no ja nie wiem :diabloti: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Greven replied to Vectra's topic in Foto Blogi
A ja mam świnieeeeee :evil_lol: i wcale nie chodzi o nowego bullteriera :evil_lol: :evil_lol: [IMG]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/DSC09356.jpg[/IMG] -
Prawo w Polsce jest stosunkowo surowe, natomiast jego egzekwowanie jest niezwykle nieudolne. I stąd te śmiesznie małe wyroki grzywny, parę miesięcy paki w zawiasach na rok, albo wręcz umożenie sprawy.
-
Robi postępy, ostatnio na spacerze już mną tak nie miotał, zaczyna CHWILAMI chodzić na luźnej smyczy - co prawda prze do przodu i zapomina, że na końcu smyczy "coś" jest... w sensie, że ja. Ale i tak jest lepiej. Niestety, do czasu przybycia nowego kojca, Lolek musi być dodatkowo uwiązany. Dlaczego? Bo doskakuje bez problemu do otwartej przestrzeni, między krawędzią stelażu, a dachem. Raz prawie udało mu się wydostać, a na to nie mogę pozwolić dla bezpieczeństwa Lolka i moich zwierząt :shake: Zrozumiał już, że ani miotaniem się po kojcu, ani ujadaniem, wolności sobie nie wywalczy. Kładzie się na sianie na słoneczku i obserwuje otoczenie. Jest bardzo czujny i uważny. Dziś pierwszy raz w życiu zobaczył świnię i dał taki popis wokalny, że można było ogłuchnąć. Świnia natomiast darła się, jakby ją kto zażynał. Stosunek do psów, suk i szczeniaków - po spokojnym zapoznaniu i pod kontrolą na smyczy - poprawny. Do kotów - agresywny. Do koni i kóz - trudno powiedzieć, bo z kojca oszczekuje, a na spacerze udaje, że nie zauważa.
-
Na dogo [B]zwykłe[/B] psy żadko znajdują dom ;) HOPania niecierpię. Czasem HOPnę, żeby podnieść, ale szybko kasuję, bo HOPy czynią wątek nieczytelnym i potem zamiast kilku, jest 200 stron. Śmietnik, nic więcej. Skrzynkę mam zapchaną nadal, ale można się ze mnie skontaktować [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] lub 502 309 385. Tylko błagam nie przed południem, bo nie wiem, w co wsadzić widły, albo łopatę, żeby wyjąć telefon z kieszeni ;)
-
Pieszczotliwe mówię do niego: "Iverr, chodź maluszki, chodź gadzie... ała! puść, nie gryź!" :evil_lol: Chcesz jakieś namiary na kempingi, żeby można było z psem? Warunki proste, ale tanio i bezstresowo. No i blisko morza. A po drodze ZAPRASZAM do mnie! W ogóle po co nad morze. Nuda! fale, mewy, piasek, bachory wrzeszczą. A u mnie cisza, spokój i cudne źrebaczki. o!
-
[quote name='GoniaP']Chłopak jest zdrowy jak rydz, a ci pseudo-ludzie go głodzili. Biedak nie może się najeść...a trzeba mu dozować.[/quote] Jeśli wnioskujesz o zagłodzeniu na podstawie tego, że pies nie może się najeść, to popełniasz błąd. Miałam dwa psy z trzustką (teraz już tylko jednego) i one potrafią w gorszym okresie schudnąć niemal do szkieletu, a jedzą, jak szalone. Dlatego nie oceniaj jego opiekunów zbyt pochoponie - gdyby mnie ktoś ocenił na podstawie Gizma, a szczególnie Bruna - to bym chyba poszła siedzieć za znęcanie się nad zwierzętami.
-
Mam pomysł, ale to nie jest nic pewnego i na pewno nie na już. Nie mogę myśleć, że on odejdzie z tak głupiego powodu, jak... brak miejsca :shake:
-
Czyli jednak... jednak... rozwiązanie ostateczne? Nie mogę uwierzyć...
-
[quote name='pauli_lodz']czy facet jest rozsądny? chyba średnio. ma do tego prawo, bo park własność publiczna i mamy wolny kraj, ale strasznie mnie drażni takie zachowanie. bo po parku latają i dzieci i mnóstwo psów, nie zawsze odwoływalnych i nie zawsze zasługujących na pożarcie.[/quote] Jeśli pies jest nieodwoływalny, a jego właściciel na tyle głupi, że albo go nie wyszkoli, albo nie zacznie prowadzać na smyczy, to prędzej czy później dojdzie do jakiegoś nieszczęścia - czy to z udziałem rzeczonego asta, któremu pies wlezie prosto w paszczę, czy samochodu, pod kołami którego "nagle" się znajdzie, czy w końcu wkurzonego przechodnia - może pijanego, albo psychopatycznego - który uszkodzi psa. Ja mam pitbulla, który reaguje agresją na psy, które podchodzą za blisko, prowokują. Mam skazać swojego psa na kaganiec, bo inni właściciele chcą wybiegać swoje psy w małym parku w centrum miasta? Psy, które nie znają komend, lub nie mają ochoty ich wykonywać, które podlatują i szczekają? Nie... Oczywiście, one nie zasługują na pożarcie i kilku już uratowałam życie, odganiając kopniakiem, lub chwytając mojego pitbulla za mordkę, ale kiedyś mogę nie zdążyć.
-
Gdzie Ty go zmieścisz, nie wyobrażam sobie tego... :shake: