Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Już pod kontrolą, wracamy do domu. [IMG]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3143.jpg[/IMG] [IMG]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3150.jpg[/IMG]
  2. Proszę, a tutaj Lolek uwolnił się przy zmianie smyczy... i sruuuuu w las! [IMG]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3125.jpg[/IMG] [IMG]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3126.jpg[/IMG] [IMG]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3127.jpg[/IMG] a potem sruuuuuuu z powrotem :D [img]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3141.jpg[/img]
  3. Parę km dziennie robię dzięki psom, ale jakbym miała ogrodzone podwórko na które nie dostanie się kot, to też bym pewnie z lenistwa je tam puszczała :evil_lol: A tak to pozostaje las...
  4. Kto zrobi nowe ogłoszenia i allegro z pięknymi zdjęciami Ewelinki i Dominika? :razz: Pociągnęło mu się... [img]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3158.jpg[/img] [img]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3164.jpg[/img] [img]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3172.jpg[/img] [img]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3176.jpg[/img] [img]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3180.jpg[/img]
  5. Zaczynam fotorelację! Zdjęcia autorstwa Ewelinki i Dominika [img]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_2998.jpg[/img] [img]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3028.jpg[/img] [img]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3048.jpg[/img] [img]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3056.jpg[/img] [img]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3061.jpg[/img] [img]http://i213.photobucket.com/albums/cc208/Lordes1/Img_3105.jpg[/img] ... a potem zwiał :mad: Ale to za chwilę...
  6. No właśnie - wiesz jaki stres człowiek przeżywa, gdy jego 400 zł znika w lesie :evil_lol:
  7. Nic nie piszę, bo czekam na zdjęcia z aparatu znajomych, chciałam Wam zrobić taką fotorelację ;) Była piękna pogoda, Lolek szalał w lesie, a w końcu uciekł i przeżyłam chwile grozy... ale po paru minutach udało się go złapać, bo był taki wymęczony, że położył się w trawie i pozwolił mi podejść :evil_lol:
  8. Dzisiaj Malutka została odwieziona. Po dwóch tygoniach opiekunowe stwierdzili, że nie radzą sobie z jej załatwianiem się w domu w nocy. Wcześniej nie sygnalizowali problemu. Nie chcieli skorzystać z zaproponowanej przeze mnie pomocy szkoleniowca, ani behawiorysty. Nagle, w niedzielę o 8 rano zaczęli wydzwaniać. Miałam wyciszony dźwięk. Koło 10 nadeszły więc smsy, że nie odbieram telefonu, a pies "zasrał cały pokój". Malutka wróciła z miską, smyczą i posłaniem. [B]Witaj, Malutka. Dalej szukamy człowieka dla Ciebie.[/B] PODSUMOWUJĄC: - pół roku - wielkość średnia - budowa ciała mocna - sierść czarna z małymi białymi znaczeniami - stan zdrowia bdb. - szczepienia podstawowe TAK - na wściekliznę NIE (adoptujący mieli o to zadbać, ale cóż...) - stosunek do psów absolutnie pozytywny, niezależnie od wieku i płci - do kotów przyjazny - do ludzi zbyt uległy - do innych zwierząt ostrożny, ale bez żadnej agresji - wymaga nauki czystości w domu oraz nauki wszystkiego innego, bo u nowych opiekunów niestety nie nabrała żadnych dobrych nawyków I co? I znów u mnie :shake:
  9. Źrebak wydaje się być jeszcze Emy :diabloti: Ale jeśli go chcesz, to sprawa jest do dogadania. Właścicielka uznała bowiem, że takimi końmi się nie handluje i chce go oddać do adopcji. Przed Tobą jest już dwóch chętnych, ale najpierw proponuję sprawdzić, co się urodzi, czy zdrowo się urodzi i czy uda się wyrobić paszport... a potem... walcz, Halinko :diabloti:
  10. Halinko, dopniesz jej do pary małego taranta od Emy i dopiero będzie zaprzęg!
  11. [quote name='Hala']To moze dla mnie źrebaczek? Jako przyjaciel towarzysz dla Soni?[/quote] Halinko, to Ty gustujesz w dalmatyńczykach?
  12. Z nową właścicielką :loveu: [IMG]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/DSC09515.jpg[/IMG]
  13. A nic, spacerujemy ;) [img]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/_IMG_1028.jpg[/img] [img]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/_IMG_1039.jpg[/img] [img]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/_IMG_1044.jpg[/img]
  14. [img]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/_IMG_0942.jpg[/img] [img]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/_IMG_0945.jpg[/img] [img]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/_IMG_0947.jpg[/img] [img]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/_IMG_0950.jpg[/img]
  15. Jeszcze jedno z samochodu. Cieszę się, jak głupek, a koń wyraźnie zdumiony :evil_lol: [img]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/_IMG_0828.jpg[/img] A tu już "na wolności"... bez tipsów, na normalnych kopytach. Nóżki jeszcze ją bolą, na dodatek jest wysokoźrebna, ale Ema umie się pokazać, oj umie! [img]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/_IMG_0895.jpg[/img] [img]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/_IMG_0935.jpg[/img] [img]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/_IMG_0939.jpg[/img]
  16. Oj dzisiaj się działo :evil_lol: Na spacerze, oczywiście. Ale nic Wam nie powiem, bo tu nie zaglądacie :diabloti: Zdjęć też nie będzie, ha!
  17. Ja jadę z właścicielką konia, pokazać jej co kupiła w ciemno :loveu: A potem moja Mama będzie jedźiła u mnie na Morim :loveu: Niedziela zapowiada się wspaniale :loveu:
  18. Brzydaaaaal :loveu: A na ostatnim zdjęciu pan trzyma go za ku... hm, pan trzyma go za podbrzusze... Czy to jakiś link sponsorowany? Franio - widać po mordzie - luuuubi to!
  19. Eee tam, wygląda jakby spleśniała :eviltong: Dobranoc.
  20. Ale Franio ma dużego... ten, no... :diabloti:
  21. "Lece bo cheeeem" [IMG]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/IMG_0714.jpg[/IMG] Potem uciekłem i biegłem, bo ogłuchłem i biegłem, biegłem, a potem tacy panowie robotnicy nie wiem czemu weszli na domek, co go budowali, a ja tylko chciałem się napić wody, a wtedy przyszła mamusia... tak wiem, wołała mnie ze dwadzieścia razy, nawet jechała za mną samochodem, ale tak fajnie się biegło, biegło, biegło!!! no w każdym razie przyszła i mnie zabrała, ci panowie zeszli na ziemię, a mama była zła i potem już siedziałem uwiązany do haka... no ale przy okazji miałem sesję zdjęciową, ha! [IMG]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/IMG_0730.jpg[/IMG] [IMG]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/IMG_0748.jpg[/IMG]
  22. Ema i Daguś [IMG]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/IMG_0916.jpg[/IMG] Sprzątanie boksiku [IMG]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/IMG_0923.jpg[/IMG] Ema na włościach ;) [IMG]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/IMG_0977.jpg[/IMG]
  23. Przystanek w podróży [IMG]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/IMG_0819.jpg[/IMG] U Dagmary - wyść, czy nie wyjść, oto jest pytanie! [IMG]http://i297.photobucket.com/albums/mm227/iverrichor/IMG_0835.jpg[/IMG]
  24. Ja myślałam, że jak suka ma dni płodne, to ma chcicę :oops:
  25. [quote name='Greven']O szczegółach napiszę jutro.[/quote] Dobra, napiszę dzisiaj. Tylko oczy mnie bolą od kurzu po sprzątaniu szopki, żeby dziewczynka miała gdzie nocować, więc będę się streszczać. Pojechałyśmy na wariata, bez pieniędzy i bez planu awaryjnego. No w sumie był plan awaryjny - pożyczka. Wszystko, żeby tylko ulżyć temu koniowi. Na szczęście okazało się, że aż tak radykalny krok nie jest potrzebny, bo zadzwonił telefon od osoby zainteresowanej klaczą :razz: Od razu wsiadłam w samochód i kita gaz do Szczecina po pieniądze od nowego właściciela. W tym czasie u Emy był już kowal i strugał te makabryczne kopyta. Do samochodu wsiadła bez problemu, podczas transportu zachowywała się tak, jakby jeździła co tydzień... no po prostu ideał, nie koń! Boi się gwałtownych ruchów, wzdryga pod dotykiem, ale ani razu nie próbowała kopnąć, czy ugryźć. Po prostu odsuwa się. Ma piękne, mądre oczy. Zawiozłyśmy Emę do Dagmary, skąd zabiorę ją dopiero na początku maja... no chyba, że Ema pospieszy się z porodem. Niestety jest wysokoźrebna... ogierem bez pochodzenia :angryy: Bidulka cierpiała na "biegunach" dodatkowo obciążona maluchem w brzuszku. Ema zapoznała się z Dagusiem i poszli razem na padok. Oba konie zachowywały się, jakby zakumplowane były od lat. Daguś zainteresowany koleżanką (ale nie nachalny), a ona zainteresowana wyłącznie jedzeniem trawy i chodzeniem, jedzeniem trawy i chodzeniem... a gdy przyszło do złapania panienki - jedzeniem trawy i galopowaniem, jedzeniem trawy i... :evil_lol: Nabiegałyśmy się z Dagmarą ;) Jestem szczęśliwa, że Ema została kupiona, że już nie męczy się z tipsami (nogi na pewno ją bolą, kuleje i pewnie minie kilka dni, zanim ścięgna dopasują się do nowego ustawienia kopyta), że ma przestrzeń, trawę i towarzystwo. Boks w którym stała, dostosowany do dużego konia, uniemożliwał jej nawet wyglądanie na korytarz stajni. Teraz ma wielkie okno w boksie i gwarantowany cały dzień na świeżym powietrzu. Dziękuję Wam za wsparcie! Wkrótce będą zdjęcia Emy.
×
×
  • Create New...