Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. Pewnie Jacky by mogła....
  2. P.S. Proszę Aga, żebyś mi nie kadziła. Nie jestem niezastąpiona. Bardzo cenię sobie Twoje zaangażowanie i entuzjazm. Liczę, że dzięki temu i w połączeniu sił, zdziałamy więcej niż osobno. Cieszę się, że mogłam pomóc, choćby doraźnie. Nie raz byłam w takiej samej sytuacji jak Ty. Mam nadzieję, że Charlotte podejdzie do sprawy naukowo - nigdy mnie nie zawiodła....
  3. Ale jaja! Mam nadzieję, że że Charlotte da radę....
  4. [quote name='Hala']Na jakiej podstawie przypuszczasz że ma raka?[/QUOTE] Na podstawie zlepków informacji... \z relacji sąsiadów wynika, że pies ma dużą narośl na nodze, ledwo chodzi. Z relacji wetów którzy go widzieli i badań biochemicznych krwi,. Do pełnego obrazu potrzebne jest usg, ew. rtg i morfologia.
  5. Śledztwa ciąg dalszy... Podczas wczorajszej rozmowy pan Sławomir T. się wygadał... Mianowicie powiedział mi, że psiak ostatnio trafił do schroniska ... Oczywiście sprawdziłam tę informację... Okazuje się, że pan X przyprowadził psiaka do schroniska w ubiegłą środę twierdząc, że go znalazł w niedzielę. Był z nim u weta, tam zrobiono biochemię i przepisano antybiotyk. Pan ponoć wykupił leki, podał je psu, ale nietrzymanie moczu było nie do obejścia i oddał psa do schroniska. Schroniskowi lekarze, w swoim pierwszym odruchu chcieli psa uśpić.... Niestety regulamin schroniska tego zabrania...(pies musiałby przejść 14-dniową kwarantannę) Tego samego dnia zgłosił się po psa właściciel, pan Sławomir T. Tłumaczył, że zgubiła go jego Mama, która zabrała psa na spacer... Hmmmm - to się musiała kobita natrudzić....Psa niestety odzyskał i.... umieścił na balkonie.... Jesteśmy umówieni z Policją na interwencję w poniedziałek....
  6. [quote name='conceited']Bardzo smutne :( Cholera wie ile czasu pies zyje na balkonie. (...)[/QUOTE] Od dłuższego czasu. Sąsiedzi i świadek, który interwencję zgłosił, mówili o kilku miesiącach :( [quote name='Boogie']A czy właściciel wytłumaczył dlaczego trzyma psa na balkonie?[/QUOTE] Tak, "bo on lubi".... [quote name='Helga&Ares']Biedny Onuś. Czy on dostaje w ogóle coś do jedzenia? Ma się gdzie schronić na tym balkonie?[/QUOTE] Gdyby nie był karmiony, już by nie żył. Na niekarmienie nie mam dowodów. Natomiast jest to pies geriatryczny, nietrzymający moczu, mocno cierpiący... Prawdopodobnie ma raka... Na balkonie nie ma budy ani legowiska. Psiak leży na szmacie, podejrzewam, że z uwagi na nietrzymanie moczu - wiecznie mokrej :( [quote name='Boogie']Podejrzewam że ONek ze względu na wiek nie wytrzymuje juz całego dnia bez spaceru i dlatego ląduje na balkonie (tak mi sie nasunęło skoro właściciela nie mozna zastać).[/QUOTE] Patrz wyżej :(
  7. [quote name='jamor']akurat o bojke sie nie boje, goniaP czuwa, jej to swoja cnote dałbym po opieke ( jakbym miał) dorzucilem troche zdjec do albumu[/QUOTE] Dzięki za zdjęcia! Oj Jamor! Obawiam się, że nawet gdybyś miał tę cnotę i mi ją powierzył, zbałamuciłabym ją jak się patrzy ;) Bojki jednak nie opuszczę, i.... nie zbałamucę bo to pies - mój pies, dodam :-D
  8. Powierzcie coś KMK to zostanie załatwione.... ;) Krzysztof zaczaił się dziś wieczorem i przeprowadził śledztwo....O perypetiach dzisiejszego wieczoru niech opowie On sam.... W każdym razie, Uuało mu się w konsekwencji porozmawiać z właścicielem Onka. Psiak ma, jak wynika z relacji 15lat, jest bardzo schorowany. Wcześniejsze interwencje nie przyniosły rezultatu... (nie wiem przez kogo przeprowadzone). Po wielu próbach udało mi się porozmawiać z p. Sławkiem T., właścicielem psiaka. Zadzwoniłam przedstawiając się z imienia i nazwiska oraz organizacji, jaką reprezentuję. Wyraziłam troskę o zdrowie psa i jego obecną sytuację. Nie będę streszczała rozmowy, powiem jednak, że przy całej dyplomacji z mojej strony, tłumaczeniu ewentualnego (acz ewidentnego nawet na visus) cierpienia psa, odwoływaniu się do uczuć wyższych, cierpliwego tłumaczenia, wreszcie na końcu cytowania UoZ - poniosłam klęskę! Pan Sławomir T. rzucił słuchawką! Nie pozostaje nam więc nic innego, jak powiadomić organy ścigania i przeprowadzić interwencję z asystą policji.
  9. Dzięki Zeberka za rewelacyjne zdjęcia :-D Czy chłopak, zgodnie z umową, został wykastrowany?
  10. Dziś tam również byłam, sytuacja bez zmian. W żadnym z mieszkań na parterze nikogo nie zastałam :( Psiak leży, ciężko oddycha, wstrząsają nim dreszcze :(
  11. [quote name='conceited'](...)Gonia, on tam spi na tym balkonie? w nocy? przymrozki sa, to moze chociaz moznaby mu zawiezc jakies koce...:oops:[/QUOTE] Wszystko na to wskazuje, że tak :( Żeby mu w jakikolwiek "ludzki" sposób pomóc, musimy złapać właściciela. Jeśli na niego nie natrafimy w ciągu KILKU najbliższych dni, trzeba będzie podjąć kroki interwencyjne... [quote name='supergoga']Niestety dzisiaj nikogo nie zastaliśmy. Kanał. Na nas z Krzysztofem psiak zaszczekał jak podeszlismy. Ale jak pomyślę,w jakim zimnie siedzi - leży onus - nie wiem co robic. Zaraz wysyłam wątek osobom mieszkającym w rejonie. Myślę, że może warto napisac kartkę i jakoś dostać się nas klatkę schodową i zostawić w drzwiach. Może - tylko co napisać?[/QUOTE] Dziadziuś zaszczekał? Pewnie całe życie szczekał, to i teraz - z przyzwyczajenia :( Ech, szczerze? Podziwiam go, bo w stanie w jakim my go widziałyśmy, to nadawał się jedynie do kliniki... :( Na kartce (która jest b. dobrym pomysłem) trzeba napisać: " Szanowny Panie, w związku z zaobserwowaną sytuacją, oferujemy Panu pomoc rzeczową lub finansową. Prosimy o pilny kontakt: blablabla"
  12. Widziałam w swoim życiu wiele obrazków cierpiących zwierząt, ale co jakiś czas zdarzają się takie, które szczególnie mną wstrząsają. Tak stało się dziś, kiedy w odpowiedzi na apel pewnej Poznanianki pojechaliśmy na jedno z osiedli, gdzie pewien stareńki, schorowany Onek spędza swoje ostatnie dni na zimnym betonie balkonu. :-( Ponieważ balkon znajduje się na parterze, [B]naszym oczom ukazał się poruszający widok ciężko oddychającego, drżącego psiego dziadzia, który nie reagował na żadne wołania, gwizdy czy cmokania, tylko trwał w letargu, a jego ciałem wstrząsały spazmy i dreszcze...[/B] :-( Na moje oko psiak ma "100 lat" i bardzo cierpi. :-( Z wywiadu środowiskowego wiadomo, że psem opiekuje się młody człowiek, który najprawdopodobniej nie mieszka pod tym adresem, a jedynie "dochodzi" karmić i wyprowadzać (a raczej wynosić) psa na spacery. Sąsiedzi mówią, że jeszcze kilka tygodni temu psiak żałośnie zawodził, szczekał, teraz słychać go mniej... O sprawie zawiadomiłam [B]Supergogę[/B] i [B]męża Ajuli[/B], uczuliłam też [B]Bumerang[/B] i na tym kończy się lista osób, które są mi znajome i kręcą się na [B]os. Lecha w Poznaniu[/B]. Wg. mojej oceny psiak jest chory i potrzebuje pomocy! W żadnym razie nie może dłużej pozostać w samotni czterech ścian balkonu, narażony na pogarszające się warunki atmosferyczne, bez żadnego schronienia! Uważam, że nie mamy tu do czynienia ze świadomym aktem znęcania się nad psem, a raczej z nieświadomością lub brakiem funduszy na weterynarza. Trzeba to wyjaśnić i przede wszystkim pomóc temu biedakowi! Dziś wielokrotnie w ciągu dnia ww. osoby próbowały "zastać" właściciela, jednak daremnie. Jutro wspólnie podejmiemy ponowną próbę. Tylko, że ten dziadzio nie ma czasu i cierpi! Apeluję do wszystkich, którzy mieszkają w pobliżu o pomoc i kontakt ze mną: [B]785 03 03 03[/B]. Mam nadzieję, że wspólnymi siłami pomożemy dziadziowi.... [img]http://lh4.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/TMCre_IodqI/AAAAAAABE2o/Z18OA4wZieo/s400/PA200034.JPG[/img] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/TMCrfgtbMNI/AAAAAAABE2w/qMUTq_VfAyg/s400/PA200037.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/TMCrdWguMcI/AAAAAAABE2Q/UJDK2ufwJmg/s400/PA200031.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/TMCrc9-Gh3I/AAAAAAABE2I/Cj19lUkubVI/s400/PA200030.JPG[/IMG]
  13. Oj Amica, wiem, że żadne słowa nie pocieszą, więc po prostu powiem, że jestem z Wami....
  14. Biegaj szczęśliwa za TM Laluniu... Miałaś szczęście, że trafiłaś na Zyzię. Byłaś kochana do samego końca. Wierzę, że u Zyzi wiodłaś szczęśliwe psie życie. Czekaj zatem na Nią, a po troszę na p. Wandę i na mnie - w końcu do Ciebie dołączymy. [*] [*] [*]
  15. Właśnie dostałam wiadomość, że psiuńka cudem znalazła domek, więc moja prośba nieaktualna! :) A to jest on: [url]http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/PsiakBezOczka?feat=directlink[/url] Koczował biedak i spał na gołej ziemi :(
  16. Bojka wciąż u Jamora, ma się świetnie. Jamor co jakiś czas wrzuca jej nowe fotki do albumu. Choć ogłaszana jest wszędzie i na różne sposoby, niestety rzadko ktokolwiek o nią pyta, a nawet jeśli to oferty domów są nietrafione. Co do długu, to oczywiście, że znów się powiększył. Napiszę do centrali z prośbą o wyciągi i uzupełnię wpłaty wkrótce. Przyznam, że ciężko prowadzi się wątek psiaka, który ma zwyczajnie pecha :( Wiadomo, że tu domku nie znajdzie, a pomysły jak ją zareklamować wyczerpały się. Helga&Ares wykupiła Bojce też z resztą pakiet ogłoszeń na dogo, może to coś da... A może Ty Agatko będziesz miała szczęśliwszą rękę do Bojki i może Ty zechcesz poprowadzić ten wątek?
  17. [quote name='rytka']jutro wielki dzien Bobiego ;)[/QUOTE] A ja mam dla Ciebie kandydata, również bez oczka ....
  18. Tzn. nie było ani siusiu ani kupki? Na kupkę dobrze podać parafinę ;)[quote name='conceited']kurcze, czy ja sie powinnam martwic skoro ten pies sie od wczoraj ani razu nie zalatwil?:([/QUOTE]
  19. Vikuniu, jestem z Tobą.....
  20. Ten Tońcio to ma dobrze :) A co to za nowe stworki?
  21. A tego drugiego nikt nie złapał w kadr?
  22. Aga, a czy masz jakiekolwiek zdjęcia psów, które nie opuszczają bud?
  23. Zamówiliśmy mu Eukanubę Derma coś tam. Powinna dojśc jutro. Dziś Jamor mu coś smacznego ugotował ;) A ja jestem wściekła na KRAKVET!!!
  24. Szlag mnie właśnie jasny trafił!!! [B]Historia Zamówienia[/B] [IMG]http://www.krakvet.pl/images/pixel_trans.gif[/IMG] 29/09/2010 Zamówienie przyjęte 30/09/2010 W trakcie ralizacji Szanowna Pani/ Szanowny Panie, Z przykrością informujemy, iż na chwilę obecną niestety nie posiadamy w swojej ofercie produktów z tzw. linii weterynaryjnej marki Royal Canin. Zaistniała sytuacja spowodowana jest bezprecedensową polityką, prowadzoną przez firmę Royal Canin Polska, polegającą na ograniczeniu możliwości zakupu karm tej linii zarówno naszemu sklepowi, jak i innym sklepom internetowym. Od tej pory produkty te będą dostępnie wyłącznie w gabinetach weterynaryjnych i lecznicach, skutkiem czego nastąpi znaczący wzrost cen tych karm. Jeżeli potrzebują Państwo specjalistycznej karmy dla swojego pupila, zachęcamy do zapoznania się z ofertą innych producentów. W zamian za niedostępną karmę Royal Canin polecamy produkty marki Hill's, Eukanuba, Trovet. Oraz Animonda. Karmie ROYAL CANIN Skin Support odpowiadają: Hill's Canine z/d Ultra [url]http://www.krakvet.pl/hills-canine-ultra-10kg-p-175.html[/url] Zachęcamy do zapoznania się ze szczegółowymi opisami karm w/w firm. Z poważaniem Aleksandra Szczepańska Zespół Krakvet [url]www.krakvet.pl[/url]
  25. [quote name='jamor'] Martwie sie tylko teraz o niego czy srania nie dostanie lub jakiegos swedzenia. dzis dowiezli mi wegiel wiec z synem zwalalismy towar do piwnicy a Rodi biegał sobie to tu , to tam. Zona myslac ze z nami jest tuptus pozwoliła sobie wystawic ciasto na szafke tarasu aby ostygło. Rodi szybko sobie poradził i zjadł całe. Dzis bede spał w piwnicy.[/QUOTE] Hahaha, miłych snów w piwnicy na węglu :-D A propos, doszła karma?
×
×
  • Create New...