Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. Cierpiąca Pixie pozdrawia dobrych ludzi.... A ja nienawidzę weekendów :( Pixie w tych dybach musi wytrzymać do poniedziałku:placz: Dopiero w poniedziałek rano mogę podjechać do hurtowni i zakupić zielone plastikowe półrurki, które jej założymy w roli usztywniacza. Mam nadzieję, że są wytrzymałe... Rzadko który producent zakłada, że pies ma połamane obydwie łapy, i nie przewidują obciążenia, z jakim danemu produktowi przyjdzie się zmierzyć :shake:
  2. [quote name='majqa']Goniu, wet Ci odpisał?[/quote] Nie :( Operuje...
  3. Dalsze wpłaty: Paweł D - Warszawa 15,- Aleksandra Sz - Dzierżoniów - 10,- Radosława B - Poznań - 25,- Mirosław B - Bytom - 50,- Łukasz C - Trzebinia - 5,- Michał G - 10,- Tamara K - K - 50,- Aneta K - Laryszów - 5,- Tomasz B - Choszczno - 57,73,- Maciej M Ożarowice - 50,- Krzysztof S - Poznań - 30,- Joanna R - Rybnik - 30,- Krzysztof K - Leżnica Wielka - 20,- Mirosław O - Wschowa - 5,-
  4. [quote name='Helga&Ares']A nasz (Ra_Duni, Wiedźmy i mój) książkowy bazarek kończy się dzisiaj, od razu mówię, że będą to grosiki:oops:, ale mam nadzieję, że chociaż w pewnym stopniu możemy pomóc.. Kasa najpierw popłynie na konto Wiedźmy, następnie jednym przelewem do skarpetki Pixie.[/quote] Domi, ja bardzo doceniam Waszą pomoc :calus: A pamiętaj, że grosik do grosika i już mamy morze grosików ;) Poza tym dla mnie Wasza pomoc ma też inny wymiar... Nie czuję się sama, a to bardzo wzmacnia gdy sił brak ;)
  5. [quote name='Azir'][B]Goniu[/B], a jak się czuje Pixie? Jest choć trochę lepiej? [/quote] Niestety w tej szynie czuje się bardzo niekomfortowo :( Nie ma humoru, popiskuje, widać, że się męczy.:-( Kombinujemy jak by tu jej ulżyć... [quote name='Azir'] Mój bazarek wreszcie ruszył :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119605&page=2[/URL][/quote] Bardzo się cieszę :)
  6. Dola mnie to on zawsze Dyziem zostanie :lol: Boski jest, a jaki przystojny :loveu:
  7. [quote name='Isadora7']Przeprowadziłam sondaż opini publicznej. Wszystkim bardzo podobał się plakat "Pokochać Mordercę" z Gonią i Piexe w roli głównej. No to doszlifuję i... upowszechniam:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] WHAT????:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Proszę mi ten plakat biegusiem przesłać do zaopiniowania!!!
  8. [quote name='arjuna']trochę już się pogubiłam z tymi wpłatami;wkleję tutaj liste z danymi osob, ktore od mnie mialy wplacić. czy mogę liczyć na GoniP i Waszą pomoc i o napisanie mi kto jeszcze nie zaplacił?(sorki, ale nie mam ostatnio czasu i ciżęko mi przeszukiwać wszystkie strony, gdzie podawane były wplaty) Piotr K. ok.100zł Joanna G. 100zł. katarzyna B. 20zł. Dawid H. 50zł. Monika P. 115zł. Margerita K.115zl Piotr G.80zł. Ewa G.55zł Kasia P.20zł. Paulina G.55zł. Mieczysława W.115zł. Kamila K. 20zł. Damian N. 55zł. już tereaz wiem, że jedna z osób, które u mnie zalicytowały koszulkę: zwyczajnie w świecie olała tę wygraną. chłoopiec sobie kliknął w przyoływie impulsu, a gdy teraz przyszło do zapłaty: uciekł jak szczur. inna zaś osoba, zapłaci po 10 tego miesiąca-dane podam , gdy powie mi, że wplaciła. tak wiec jedna koszulka bedzie zalicytowana powtórnie: pieniądze też bedą dla pixie.[/quote] Popołudniu znów mam dyżur z Pixie. Wezmę na wachtę wyciągi i jeszcze raz przejrzę je dokładnie. Wieczorem powinnam mieć pełną listę, z tym, że zaznaczam, wydruk mam niepełny :(
  9. [quote name='sleepingbyday']biedna Gonia. Pixie cierpi fizycznie, bo psychicznie, jak widze z opowieści, to szczęśliwa jest. ale Gonia - cały czas zmęczenie, niepewność, co będzie dalej, swiadomość problemów - ja bym wymiękła. takie zmęczenie i nieustające nerwy dają sie ogromnie we znaki. optymalnie byłoby, gdybyś mogła chocć na kilka dni przekazać pixie komuś, żeby wypocząć. nie śmiejscie się, serio mówię. wypali się dziewczyna do cna i będzie płakać na głupiej reklamie margaryny. zmęczenie psychiczne to najcięższy rodzaj zmęczenia....[/quote] Dzięki za troskę, ale nie wyobrażam sobie w tej chwili spuścić Pixie z oka. Damy radę. Jest ciężko, ale jakoś to będzie. Potem najwyżej pozbieracie na sanatorium ;)
  10. [quote name='majqa']Tia...jak znam życie miałabym i Pixie i...Gonię! :evil_lol:[/quote] To dobrze znasz życie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  11. Dziś Pani Hania zasponsorowała 15 advocatów (do 25kg każdy). Gdzie mam je wysłać? Czy po prostu zadzwonić do Grzegorza?
  12. A już było tak dobrze.... Kochani, wybaczcie, ale muszę iść spać. Cierpię na chroniczny brak snu, i źle to się skończy. Dziś Pixie dała mi tak popalić, że wszystko mnie boli. Ręce mam wyrwane, kręgosłup łupie. Tak się zastanawiam co mnie dziś nie boli, i chyba tylko głowa mnie nie boli. Nawet zęby mnie bolą ze stresu. Aż głupio się tak żalić publicznie :roll: Ślę Wam wszystkim ciepłe myśli.
  13. Właśnie napisałam rozpaczliwego maila do lekarza z linkami od Moniki...
  14. Andziu, Pixie już miała ten opatrunek żywiczny... To właśnie pod nim powstały rany. :-(
  15. [quote name='majqa']Zerknęłam. Godne uwagi. Moja propozycja. Wet na ogół daje, zakłada to, co ma (lekarze ludzcy również więc to nie zarzut). Goniu spróbuj gdzieś dorwać się z wetem do netu by spojrzał na te szyny i wypowiedział się. Wybór zależeć będzie tu nie od ceny przecież, a od tego, gdzie i jakie umocowanie byłoby dla suni najlepsze, a to wie wet (wie, jak przechodzą złamania, w jakim dokładnie punkcie był przeszczep etc.).[/quote] A jak na to wszystko nie starczy środków?? Szynę, taksówkę, którą przyjechała i 10 puszek zasponsorowała dziś Pani Hania. Ale dodajcie sobie koszt tych wszystkich wizyt, opatrunków, zastrzyków, nie mamy worka bez dna! Finanse mają to do siebie, że szybko topnieją :shake:
  16. [quote name='MonikaP']Małgosiu, tu jest link do hurtowni w Poznaniu, mają różne rodzaje szyn i opatrunków. Może coś z tego byloby lepsze i łatwiejsze do zniesienia dla Pixie? [URL]http://www.polnet.info.pl/index.php?cPath=47_114&osCsid=9b026272e974ab4469bcea031e4e318d[/URL][/quote] Dzięki. W zasadzie nie wiem już co robić. Ufam lekarzowi, który leczy Pixie. Ale co innego fachowość, a co innego komfort psa i jego opiekunów. Wyślę mu ten link, niech zadecyduje. Wiem jedynie jedno... Pixie nie da sobie nic przy tej łapie zrobić bez znieczulenia. A ile razy można pakować jej narkozy i głupie jasie? Przecież to nie jest nieobojętne dla jej zmaltretowanego organizmu :placz::placz::placz:
  17. [quote name='Azir']No widzisz, [B]Goniu[/B], gdy przeczytałam o problemach transportowych, zadzwoniłam do mojego TZ, ale on niestety nie mógł, a ja niestety też byłam uziemiona :shake:. Przepraszam, że nie mogłam pomóc :-([/quote] Przestań Elżuniu! Nie przepraszaj. Takie życie.
  18. [quote name='majqa']Nie powinno tak być.:shake: Ta szyna nie może jej się wrzynać czyli być kolejnym "udręczaczem". :placz: [/quote] Szyna wrzyna się jak na niej leży... To bardziej "popręgi jej się wrzynają (bandaże pod brzuchem). Już jeden poluzowałam, ale boję się, że jak przetnę resztę i dosztukuję, to opatrunek będzie zbyt ruchomy. Tę szynę się gnie, obejmuje zatem łapę, a reszta zagięta jest na barku, jak haczyk... [quote name='majqa']Zadzwoń jutro do weta, coś z tym trzeba zrobić! Czy nie można było założyć powtórnie gipsu tylko nieco inaczej podkroić??? :roll: [/quote] Nie można, bo tam są rany, nie tylko u góry, ale także na dole... [quote name='majqa'] Pixie teraz rozniesie, jeśli jej ruchliwość się ograniczyła. Rozmawiałaś o jakimś uspokajaczu?[/quote] Nie, z tego wszystkiego zapomniałam... [quote name='majqa'] Dostała drgawki? Albo odruch nerwowo - mięśniowy albo, co bardziej realne, skoro piszczy, wynik bólu. Hm...to są wytrzymałe psy, w tzw. szpitaliku i bez pomocy nie piszczała mimo poturbowania. Teraz coś jest nie tak! :placz:[/quote] Nie wiem właśnie... Zobaczymy jutro. Żeby się tylko nie poddała! :placz:
  19. Zdjęcia z dziś... Tylko 3, bo nie miałam do tego głowy. Wylałyśmy dziś na d Pixie wiele łez ... [url]http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Pixie040908#[/url] .
  20. Dalsze wpłaty na rzecz Pixie: Anna M - Chełm - 5'- FCEF - Poznań - 1000,- Anita K - Ostrów Wlkp - 5,- Małgorzata B - Łódź - 20,- Sebastian O - Wilcze - 30,- Elżbieta M-O - Łódź - 100,- Konrad D - Piotrków Tryb. - 5,- Magdalena K - Bydgoszcz - 5,- Ewelina D - Gdynia - 40,- Katarzyna Sz - Kuklówka Zarzeczna - 150,- Kamila W - Jastrowie - 5,- Sabina Sz - Świętochłowice 7,- Beata K - Bydgoszcz - 20,- Dziękujemy!
  21. Witam wszystkich. Mieliśmy dziś wszyscy, łącznie z Pixie, bardzo ciężki dzień. Nasza Księżniczka znów dziś cierpi, i po raz pierwszy od momentu, kiedy ją przejęliśmy, cichutko sobie piszczy. ALe od początku. Transport żaden się nie zgłosił, więc zatargałyśmy Pixie z Haliną do Jej niepewnego samochodu. Pod lecznica okazało się, że pan doktor zaczął już operację i siłą rzeczy musiał ją skończyć. Czekałyśmy zatem z Pixie ponad godzinę. Już w gabinecie, ledwie Pixie zobaczyła doktora i nożyczki w Jego rękach, podniosła takie larum, że nie sposób było Jej utrzymać. Musiała po raz kolejny zostać przyśpiona... Ile to już razy??? Ta szyna Kramera to okropne ustrojstwo. Mogę sobie tylko wyobrazić, jak bardzo niewygodne. Potem, jak Pixie nieprzytomna leżała już w samochodzie (na szczęście zaniósł ją nam tam lekarz) okazało się, że z tych nerwów, Halina nie wyłączyła świateł podczas postoju, i wysiadł akumulator. Po jakimś czasie zhaltowałam dwóch panów, którzy nas popchnęli i jakoś samochód zastartował. W drodze do domu, Pixie zaczęła się budzić, zwieracze puściły, i zostałam dokumentnie przez nią osiusiana. Samochód z resztą też. Kolejne "jaja" odbyły się przy wnoszeniu Pixie do domu. Potem w kojcu wyła i dostała jakichś dgawek :placz: Siedziałam z nią zatem do teraz. Nie wiem co jest, ale piszczy, wyraźnie cierpi. Już popuściłam jej "popręgi" pod brzusiem mocujące szynę, ale to coś wrzyna jej się w ciało. Nie ma jak wygodnie leżeć, nie ma jak usiąść, nie ma jak stanąć.:placz::placz: Ona nie rozumie dlaczego jej stan się pogorszył, przecież było już lepiej! :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Po nerwach i fali gniewu na oprawców Pixie, właśnie stwierdziłyśmy z Halinką, że czujemy się puste.... Siadłyśmy dziś psychicznie razem z Pixie. Na usta cisną się przekleństwa na tych, którzy zgotowali jej ten los. Jesteśmy bezradne, nie wiemy jak jej pomóc
  22. [quote name='waldi481']A co mówił Minister,bo go nie słuchałam????????? Jakoś się poczułam zmęczona nimi wszystkimi i zasnęłam:oops: E/W[/quote] Waldi, mnie nie pytaj, bo od czasu gdy jest u nas Pixie, ani razu nie włączyłam telewizora! Zwyczajna ignorantka ze mnie :oops:
  23. [quote name='sleepingbyday']jak wizyta polsatu? wiesz, kiedy nadadzą? co prawda nie mam polsatu, ale liczę na wersję netową...[/quote] Polsat nas wczoraj olał na rzecz nakręcenia konferencji prasowej Min Obrony Narodowej...:shake: Może przyjadą jutro.
  24. [quote name='majqa'][COLOR=blue][B]Ciekawe, czy udało się Goni skołować transport??? :-([/B][/COLOR][/quote] Transportu na razie brak :-( Ale za to pewna osoba o wielkim sercu, załatwiła dla Pixie szynę Kramera. Ponieważ z przyczyn ode mnie niezależnych nie mogę się ruszyć z domu, szyna owa jedzie do mnie taksówką! Nie mam słów by wyrazić dla Pani Hani moją wdzięczność. Pani Haniu :calus::buzi::buzi::klacz:
×
×
  • Create New...