Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. [quote name='Murka']Jest bardzo zainteresowana Paryskiem pani, wie o nim z lecznicy w Stalowej Woli ;) Ja ze swojej strony opowiedziałam jej o Parysku co możliwe, skierowałam do GoniP, aby wybadała czy to dobry dom. [/quote] Dziękuję Ci Murka :loveu: Nikt do mnie w jego sprawie jeszcze nie dzwonił :shake: Może zadzwonią dziś.
  2. [quote name='majqa']Mala dawka strachu nie zaszkodzi - wzmaga czujność, złość też potrafi być kreatywna. ;) Musi być dobrze!!! Ejże, ejże...nie powinnaś już spać Goniu??? :mad: :loveu: :razz: Do wyra marsz, wypocząć!!![/quote] Idę, według rozkazu ;) Dobranoc na dziś.
  3. [quote name='Ra_dunia']Goniu - trzymaj się! Pixie to dzielna psina na pewno tym razem wszystko pójdzie dobrze. Musisz wierzyć i się nie załamywać :) Zobaczysz - wiara czyni cuda i jeszcze nasza Pixunia będzie pięknie chodziła ;) A nawet jeśli nie będzie chodziła tak pięknie i tak sprawnie to i tak jest przekochana i przeurocza :D Zobacz ile serc już podbiła :D Goniu pamiętaj - jesteśmy z Pixie i z Tobą i na pewno was nie zostawimy w potrzebie:) Przesyłam milion pozytywnych myśli.[/quote] Dziękuję Ci Ra_dunia :calus: [quote name='ab-agnieszka']Gonia trzymaj sie wszystko bedzie dobrze! Pixie tez chce szybko stanac na lapach. To silna dziewczynka Da rade!!! A Wasze ogromne zaangazowanie zaowocuje;)[/quote] I Tobie też dziękuję Aguniu :calus: [quote name='Hania&Andrzej']Majqa ma rację, koniec glupich myśli. Buziaka w nos Pixie, o ile jest taka szansa i marsz do łóżka. 'Jutro też będzie dzień'...[/quote] Haniu kochana, ja jeszcze żadnego psa tyle się nie nacałowałam chyba, ale specjalnie od Ciebie kolejnego buziaka Pixie od Ciebie dostanie przed snem... [quote name='majqa']...i każdy nowy zawsze jest lepszy od poprzedniego. Goniu zero oglądania się wstecz, nie ma co rozpamiętywać rzeczy, które się stały. Tak, jak Ci powiedziałam dzisiaj, gdyby nie akcja wyciągnięcia suni, pewno już by biegała po krainie wiecznych łowów albo byłaby blisko tego.:-( Darowaliście jej życie!!![/quote] A potrafisz zapanować nad myślami??? :shake: [quote name='osho'][COLOR=DarkSlateGray]też tak uważam, pixie jest młoda i to po prostu przeżyje i w końcu stanie na nogi, nawet jeśli nie będzie przeciągać liny czy targać wózka ... a to co prosiaczek dostał od was ... bezcenne ... gdyby umiała mówić wątpie żebyś usłyszała coś innego ...[/COLOR][/quote] osho, gdyby mówiła, byłoby nam łatwiej je wytłumaczyć, że nie ma się ruszać, bo to dla jej dobra.... ale dziękuję Ci za te słowa :calus: Kochani, to prawda, że siadłam psychicznie. Halinka też jest wrakiem... Do tego wszystkiego zaginął Jej ukochany kocio - nie ma go już 2,5 dnia :-( Już Wam pisałam kiedyś, że ciężko jest patrzyć na cierpienie... Nadzieja wstępowała w nas, kiedy Pixie się uśmiechała, kiedy myśleliśmy, że z każdym dniem staje się silniejsza, i każdy kolejny dzień przybliża ją do sprawności. Dziś te nadzieje legły w gruzach i po prostu ciężko jest się z tym pogodzić. Towarzyszą nam też różne lęki związane z kolejnym zabiegiem i opieką pooperacyjną. Strach... tak, to chyba najlepsze określenie tego co czujemy. I złość....
  4. [quote name='arjuna'] na dzień dzisiejszy wiem jedno: suka powinna do końca życia przyjmować arthroflex9najlepsze co jest na rynku), przynajmniej 5 ml dziennie. Boję się o stan jej stawów. Po takich przejściach możliwe będą stany zapalne, a arthroflex złagodzi ból i zapalenia. dobrym pomyslem byłyby też iniekcje z kwasu hialuronowego-ale to znacznie poźniej: dzięki temu staw będzie lepiej odżywiony. [/quote] Arjuna, dzięki za rady... Poproszę Emir by mi przysłała butlę i zaczniemy jej podawać. A ten kwas to jakie ma działanie? Napisz proszę, bo laik ze mnie i partacz :-(
  5. [quote name='majqa']Goniu to, co się stało, mogło stać się nawet przy obstawie gwardii ortopedów. NIE MOŻECIE SOBIE NIC ZARZUCAĆ!!! :shake: Konia z rzędem temu, kto unieruchomi na stałe, na wiele dni, skutecznie, psa tak żywotnego jak Pixie. Ludzie w sytuacji Pixie potrafią wywinąć sobie numer (przyłożyć rękę do własnej krzywdy), a co dopiero takie tornadko. Ja przed Waszą mrówczą pracą chylę czoła. :loveu:[/quote] A jednak głupie myśli kołatają się w głowie...:shake: Wczoraj nic nie zapowiadało tragedii... Pixie była świadkiem obwieszczenia, że Halinka zostanie babcią... Dostała zabawkę od Azir, którą obrabiała, "bawiła się" z Rufikiem... [url]http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Pixie0709#[/url] .
  6. [quote name='Isadora7'][SIZE=4][B]2 edycja cegiełki dla Piexie[/B][/SIZE] [URL]http://allegro.pl/item434231603_finezja_okrucienstwa_zadanego_suni_pit_bull_sos.html[/URL] :cool1:[/quote] Dziękuję Ci Isadoro za mrówczą pracę i wszystko, co robisz dla naszej niuni :calus::Rose:
  7. Ja jestem w tej chwili tak pusta, że nie wiem, co Wam napisać :placz: Siedzę i ryczę :placz: Pies, to czworonóg, by się poruszać, potrzebuje co najmniej 3 sprawnych kończyn. Podejrzewamy, że zoperowana łapka bolała Pixie mniej, aniżeli ta w gipsie czy innych usztywniaczach (rany, otarcia, usztywnienie itp). W związku z powyższym oraz dlatego, że traciła równowagę, używała zoperowanej łapki częściej...choćby żeby złapać równowagę przy czynnościach fizjologicznych, przewrócić się na drugi bok etc. Pragnę w tym miejscu dodać, że w ciągu dnia, Pixie nie była spuszczana z oka. Podtrzymywaliśmy ją za szelki, nosiliśmy ją. Ale w nocy była sama, bo my też musimy spać. Ponieważ kości nie miały się jeszcze prawa zrosnąć (zbyt krótki czas po operacji), całość układanki trzymały druty... Jeden z nich w końcu pękł, bo nastąpiło zmęczenie materiału :placz::placz::placz: Nic by się pewnie nie stało, gdyby Pixie się nie ruszała wcale. Ale jak to wytłumaczyć niewiele ponad rocznemu psu????:placz::placz::placz: Druga łapka jest prawie zrośnięta. Założyliśmy jej dzisiaj tę łupkę plastikową. Ale ze względu na stan pierwszej, pewnie ta nie zostanie w ogóle zoperowana. :-( To oznacza, że prawdopodobnie będzie sztywna w nadgarstku :placz::placz::placz:
  8. [quote name='majqa'] [LEFT][COLOR=black][B]Dzwoniła rozdygotana Gonia. Nie wiem, co z drugą łapką ale...obecna jest do powtórnej operacji, o 50% poważniejszej. :placz:Przemieścił się drut spajający!!!!!!! Startujemy od zera!!! [/B][/COLOR] [COLOR=black][B]:placz: :placz: :placz:[/B][/COLOR][/LEFT] [/quote] :placz::placz::placz::placz: Drut się nie przemieścił, drut się złamał :placz::placz::placz:
  9. [quote name='Isadora7']Cegiełka wysyłana do uczestników 1 edycji. Plakat "Pokochać Morderce" tylko dla wybranych wrzuce na wątek wieczorem. Teraz porzadkuje komentarze\, wysyłam cegiełki i szykuję do "odpalenia" 2 edycje aukcji dla Piexe. [IMG]http://images6.fotosik.pl/270/86364ccc03094e6a.jpg[/IMG][/quote] Isadorko, klękam przed Tobą!!! Dziękuję Ci !! Cegiełka jest przepiękna!!! Jestem w szoku i pod wielkim wrażeniem!! Nie ma to jak profesjonalizm pełną gębą!!! A co tam jest napisane??? :cool2::calus::bigok::smilecol::bigcool::modla::B-fly: P.S nasza niunia to [B]PIXIE ;)[/B]
  10. [quote name='majqa'][B][SIZE=3]Podliczenie z postu wyżej 1610zł.[/SIZE][/B] [/quote] Dziękuję Ci majga za mrówczą pracę po nocy :calus: Dziś u nas brzydka pogoda i zanosi się na deszcz. Pixie będzie dzisiaj biedna, bo z leżenia w ogrodzie nici :shake: A ona tak nienawidzi swojego kojca :shake:
  11. Finansów cd. Andreas L - Wiedeń - 1000,- Awa G - 55,- Marzena M-P - Stokłosy - 30,- Sonia K - Mieroszów - 115,- Nadzieja K - Przemyśl - 10,- Kamila K - Chotomów - 30,- Moniak G - Warszawa - 80,- Piotr K - Poznań - 25,- Joanna G - Jaworzno - 100,- Margerita K - Szczecin - 115,- Anna Sz - 30,- Katarzyna B - Warszawa - 20,-
  12. [quote name='Azir']O tak! :diabloti: Z pewnością miałabyś ochotę udusić tę wredną babę, co wyrzuciła Pixie przez okno![/quote] A żebyś wiedziała, i to gołymi rękoma ! :angryy: I tego weta od pierwszej obdukcji, a potem pracowników schronu ze znieczulicą :angryy: Trup siałby się gęsto!
  13. [quote name='Inez de Villaro']najpiękniejszy pies morderca jakiego widziałam :)[/quote] [quote name='DuDziaczek'][URL]http://images45.fotosik.pl/8/338e5bb6441cb006.jpg[/URL] No prosze jaki morderca :evil_lol: :loveu::loveu::loveu:[/quote] [quote name='lilith27']ale jest na prawdę cudna urzeka normalnie ba zachwyca urodą piekna jest sucz[/quote] Mówię to ja, Gonia P, cykor nad cykorami, Pixie jest łagodna jak baranek, mądra, piękna, karna i cudowna. Podziwiam ją za wolę życia i walki z chorobą, za uśmiech w cierpieniu, za gesty wdzięczności, za sposób okazywania pragnień, za siłę, za to jaka jest i mówię szczerze, pokochałam ją strasznie! Każdy z resztą, kto ją odwiedził, zobaczył na własne oczy, jest nią zauroczony! Nie sposób przejść obok niej obojętnie. We mnie jest więcej z mordercy, niż w niej! To subtelna, kochana i pełna miłości sunia, która jedynie pragnie być czyjaś... Widzę, że zaczęła wierzyć, że ma dom (nie wie, że tymczasowy :placz:), że nikt jej nie skrzywdzi, że próbujemy jej przychylić nieba, i oddaje nam uczucie po stokroć. Nie sposób tego wyrazić słowami... Trzeba to przeżyć... Przyznaję, pokochałam pit bulla.
  14. [quote name='Azir'][B]Goniu[/B] dziś rano przejeżdżaliśmy obok Twojego domu razem z Zuzą, TZem i psami. Pomyślałam, że w taką pogodę pewnie jesteś w ogrodzie, ale nie chcieliśmy robić zamieszania. Obawiałam się, że Pixie jeszcze by skoczyła zbyt gwałtownie, więc pojechaliśmy dalej. [/quote]Eeeeee, no to szkoda...Pixie lubi gości, im więcej rąk do miziani, im więcej atencji, tym radośniej! [quote name='Azir']Czy ten środek na łupież jest nadal potrzebny? Jeśli tak, to zamawiam![/quote] Nie zamawiaj Elżuniu, łupież zniknął :loveu: Wyczesany, wymiziany i starty Johnson's baby wipes ;) [quote name='Azir'] Dzisiaj znalazłam piękny supeł, podrzucę Pixie przy okazji :) [/quote] Pixie czeka i z góry dziękuje!
  15. A to dzisiejsze zdjęcia: [url]http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Pixie060908#[/url] .
  16. [quote name='Wiedźma']119 zł. Zostało jeszcze kilka książek, rzucę na nowy bazarek.[/quote] Super Wiedźmo! Dziękujemy :loveu:
  17. [quote name='Helga&Ares']chciałabym to słyszeć:evil_lol::evil_lol: [/quote] Chyba nie :shake: Nie pasuje ten szczek szczeniaczkowy do jej gabarytów :evil_lol: [quote name='Helga&Ares'] A czy Pixiowy krokodylek jeszcze żyje? Mam taką wielką gąskę zdechlaczka, nie ma się nią kto 'zająć' ;) [SIZE=1]tylko nie wiem czy to trwałe jest [SIZE=2]dokładnie taką:[/SIZE] [/SIZE][URL]http://www.nokaut.pl/oferta/trixie-ges-lateks-duza-53cm.html[/URL][/quote] żyje i o dziwo jest cały!! A gąskę przyjmiemy z miłą chęcią :lol:
  18. Ależ on pięknie wygląda!! A jaki zadowolony :crazyeye::loveu::lol:
  19. Ojej... Agnieszko, koniecznie poproś lekarza by wysłał te guzy na histo... Lepiej wiedzieć z czym ma się do czynienia... Mocno trzymam za Was kciuki!! Ucałuj Białeczkę mocno ode mnie!
  20. Właśnie wróciłam do domu... Z nowości, to Pixie panicznie boi się wystrzałów :roll: Dziś na naszym osiedlu odbywa się jakaś huczna impreza i poleciały fajerwerki. Nasz pit bull morderca stulił uszka, ogon schował pod siebie i trząsł się jak galareta :shake: Ale dzień minął jej chyba przyjemnie, mimo dyskomfortu spowodowanego "dybami". Pixie pokochała się z Rufikiem!!! Rufik ją adoruje i naśladuje. Normalna komedia! Jak Pixie pokazuje brzuszek, Rufik robi to samo. Obcykał, że to na ludzi działa, a ponieważ czuł się przez ostatnie tygodnie zaniedbany, to teraz nadrabia. Gramy więc na tych psich brzuszkach oburęcznie ;) ku ich zadowoleniu i uciesze oczywiście ;). Dziś też pierwszy raz odkąd jest u nas, Pixie zaszczekała, wtórując Rufikowi ;) Spodziewaliśmy się wszyscy barytonu, a tu taki śmieszny wysoki ton :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Po raz pierwszy też zawarczała :razz: Oczywiście idąc w ślady Rufusa...:eviltong: Poza tym, wybrała sobie mnie jako "wyprowadzaczkę" na siusiu i kupkę. Tego drugiego z nikim innym nie zrobi... czeka na mnie :cool1:. Podbiła też serca dwóch nowych ciotek, więc miziania, całusów i czułych słów miała dziś pod dostatkiem. Dyby definitywnie trzeba w poniedziałek zdjąć... Dłużej nie wytrzymamy, ani ona, ani my. Nowe rany już widoczne :-(
  21. Ciąg dalszy wpływów na konto: Piotr K - Poznań - 80,- Kamil P - 20,- Izabela i Jacek Sz - 20,- Monika J - Warszawa - 100,- Ewelina Z - 10,- Anna D -Żary - 15,- Alicja K - Poznań - 15,- Katarzyna L - Wrocław - 25,- Krzysztof J - Lublin - 50,- Anna W - Bytom - 10,- Danuta G - Gdańsk - 500,- Dominika K - Bielsko-Biała- 15,- Sławomir M - Raszków - 5,- Wpłata zagraniczna - 150,- Bardzo dziękujemy :multi:
  22. [quote name='ab-agnieszka']To jest okropne!!! Mnie tez czeka taki wzrok mojej Bialki. Jutro sie dowiem na jaki dzien przypada jej operacja w przyszlym tygodniu.:shake:[/quote] Agnieszko, Ty wiesz, że Biała jest bardzo bliska mojemu sercu, i razem z Tobą będę przeżywać dzień operacji. Ale wiesz, że to dla jej dobra. Mam nadzieję, że przy tych jej cycuszkach nic złego się nie dzieje... Napisz na jej wątku na czym ma polegać operacja, dobrze?
  23. Dziękuję Wam wszystkim za słowa wsparcia :Rose: Dziś zapowiadali piękny dzień, więc pewnie spędzimy go z Pixie w ogrodzie. Poziom endorfin się nam wszystkim podniesie, i może bardziej optymistycznie spojrzymy na sytuację.
  24. [quote name='majqa']Poprostu BYĆ! Kontrolować łapeńkę i otarcia...to swoją drogą. BYĆ! BYĆ! BYĆ! Ona czuje się przy Was bezpiecznie, ufa Wam. Katastrofę ma już za sobą, uwierz, Pixie ma tę świadomość.[/quote] Jej wzrok od wczoraj mówi co innego :-(:-(:-( To tak, jak by ta katastrofa runęła na nią od nowa :-(
  25. No bo widzisz majga... Z punktu widzenia medycznego, dyby są super... Usztywniają chorą łapę, powodują, że Pixie nie obciąża zbytnio łapy zoperowanej, bo ciężko jej się w tym ustrojstwie poruszać. Czyli wszystko jest tak, jak być powinno. Ale jest też inna strona medalu... Jest smutna :placz: Już wychodziła na prostą, już się uśmiechała, turlała,a teraz jakby wtopiła się w koc, na którym leży. Pojękuje, stęka, nie może się wypróżnić. :-( Już widzę, że tworzą się nowe rany :-( Iskierki w oczach zgasły... To jakby cofnęła się w odzyskiwaniu zdrowia. Te szyny wpijają jej się w ciało przy najmniejszym ruchu... Nawet jak leży... Czujemy się z Haliną takie bezsilne kiedy patrzy na nas z wyrzutem :placz: Jedyny komfort dla niej, to masaże i kizianie po brzuszku, kręgosłupie, karku i łapkach... Pixie nienawidzi swojego kojca - może przypomina jej schronisko? Nie reaguje w ogóle agresją na Rufika, który biega wokół niej, wącha ją i zachęca do zabawy :placz: Koty obserwuje, ale z coraz mniejszym zainteresowaniem. Ideał, nie pies!! Ale co ja mam zrobić, by jej ulżyć??:-(
×
×
  • Create New...