-
Posts
28426 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Takie cudeńko bezdomne???? Az dziw bierze
-
Łódź. Dwie przyjaciółki RALI i RATA, od 4 lat w schronie. MAJĄ DOMY!
szajbus replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
Domku, gdzie jesteś? Tu czeka na ciebie taka piękność a ty sie nie pokazujesz! -
Momus skacz na poczatek kolejki
-
Po 15 latach stracił właściciela-teraz znalazł nowy wspaniały dom
szajbus replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Czy Kacper do końca swoich dniu będzie zamknięty w boksie, pozbawiony dotyku ludzkiej ręki? -
Łódź-Niesamowty collie-od 2 lat żyje w ruinach fabryki-MA DOM!!!!
szajbus replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Do góry słodziaku -
Łódź-Willa juz nie smutna,nareszcie szczesliwa w nowym domku!
szajbus replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Willa czeka z niecierpliwością na domek -
Ansa pojechała do wspaniałego domku!!:) dziękujemy!
szajbus replied to Nanka's topic in Już w nowym domu
Ansa pilnie szuka domku. -
Homer-niewidomy pies z Łodzi,MA DOM W NIEMCZECH!!dziekuję za pomoc!
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Homer PILNIE oczekuje domku. Nie daje sobie rady w schronisku. P I L N E -
Stella i 2 szczeniaki w super domu w Wieliczce,Bakier odszedł[']
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Stella, nie spadaj tak nisko, Hopamy na poczatek -
Łódź-spanielkowata sunieczka...MA DOM ;)))))!!!!!!!!!!!!!
szajbus replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Funia, zmiataj na pierwszą stronkę -
Lazy pamiętam o tobie
-
I to jest podejście lekarza, kierowcy, straży miejskiej. Panie Boże, napisze to po raz kolejny "widzisz to i nie grzmisz??????" Kasiu, to co zrobiłaś dla tego kiciusia było piękne. To pozwala uwierzyć , że są jeszcze na tym parszywym świecie ludzie o wrażliwych sercach. Dziekuję ci za to. Kiciusiu , teraz nic cię już nie boli. Już nie cierpisz. Biegaj swobodnie po soczystych łąkach za TM. Tam jesteś bezpieczny.
-
Morus - nie było mnie przy Tobie
szajbus replied to szarotka11's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Drupti Bardzo mi przykro z powodu twojego piesia. W tej całej historii jest coś co nas łączy. Moja sunia odeszła za TM w szpitalu także w niedziele,i także o godzinie 13:00. Także była reanimowana ( jak sie domyślasz- bez efektu). Odeszła w dniu swoich 10 urodzin czyli dzień świąteczny ( dla nas). Nie zdążyła nawet dostać swoich prezentów. Byliśmy przy niej do końca. Walczyła, miała wielka wolę życia i przegrała. Moja dzielna sunia zadbana, wychuchana do tej pory zdrowiutka jak rybka przegrała swoją ostatnią walkę. Na pożegnanie machnęła ogonkiem i pobiegła przed siebie za TM. Co ci mogę powiedzieć? Nie musisz się martwić. On wiedział, że go kochasz, wiedział, że musisz go zostawić w szpitalu dla jego dobra. One instynktownie czuja więcej niż nam sie wydaje. Czuł przez ścianę obecność twojej mamy. Czy nie przyszło ci przez myśl, ze sam wybrał sobie taką porę? Może nie chciał, żebyś była przy tym? Nie chciał żebyś cierpiała? Może chciał ci zaoszczędzić widoku swego odejścia? Jedno jest pewne, wiedział o twoich uczuciach i nie czuł sie porzucony. Nie wiem czy ci to przyniesie ulgę, ale chciałam ci coś napisać. Myślę, że szarotka mi to wybaczy, że pisze w wątku Moruska. Moja przyjaciółka miała psa w klinice. Dzięki uprzejmości lekarzy mogli go zabierać na noce do domu. Przyjeżdżali o 21:00 i zabierali Maxa , a rano odstawiali go znów do kliniki na kroplówki itp. Ostatniej nocy obszedł mieszkanie, przytulał sie do swoich właścicieli ( nikt nie wiedział, nie przypuszczał, że to pożegnanie). Rano jak gdyby, nigdy nic wskoczył na swoje miejsce do samochodu i pojechali do kliniki. Nie opierał sie przed wejściem . Gdy nastał wieczór moja przyjaciółka poczuła dziwny niepokój. Tego dnia postanowili z mężem wcześniej zabrać Maxa na noc do domu, a jeśli nie zeszła ostatnia kroplówka to poczekać na miejscu. Spieszyli sie bardzo.Coś ich gnało w kierunku kliniki. Gdy zajechali na miejsce było już po wszystkim. W czasie gdy dojeżdżali do kliniki Max odszedł. Odszedł przed nimi. Tak jakby nie chciał, żeby byli świadkami jego odejścia. Możesz być spokojna o swojego psa. On wiedział, ze nie został porzucony. -
Wiem jak się czujesz. Zdjęcia................ na początku tematu jest zdjęcie Psoni na dzień przed... gdybym wiedziała, że za 24 godz jej z nami nie będzie. Gdybym wiedziała, to co wiem dzisiaj ona by żyła. Uwierz mi, nie jest łatwo przejść z tym do porządku dziennego. Dziś mam Balbinkę. Pewnie, że nie jest zastępczynią Psoni. Ona jest jej następczynią. Jest zupełnie kimś innym, ale cieszę się, że ją mam. Cieszę się, że moje serce może nadal kochać. Aresiku, głowa do góry. Będzie lepiej.
-
Po 15 latach stracił właściciela-teraz znalazł nowy wspaniały dom
szajbus replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Zagubiony Kacper czeka na kochający domek -
Łódź. Dwie przyjaciółki RALI i RATA, od 4 lat w schronie. MAJĄ DOMY!
szajbus replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
Nikt nie chce tej ślicznej sunieczki????? -
Śliczna Luksja sie przypomina
-
Radarku, wskakuj na górę