Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28426
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Takie cudeńko bezdomne???? Az dziw bierze
  2. Domku, gdzie jesteś? Tu czeka na ciebie taka piękność a ty sie nie pokazujesz!
  3. Momus skacz na poczatek kolejki
  4. Czy Kacper do końca swoich dniu będzie zamknięty w boksie, pozbawiony dotyku ludzkiej ręki?
  5. Gremlinka czeka na kochający domek. Ile jeszcze musi czekać, żeby być dostrzeżoną???
  6. Willa czeka z niecierpliwością na domek
  7. Homer PILNIE oczekuje domku. Nie daje sobie rady w schronisku. P I L N E
  8. Stella, nie spadaj tak nisko, Hopamy na poczatek
  9. Oskarku, nie spadaj nam tak nisko. Hopaj do góry pieseczku
  10. Funia, zmiataj na pierwszą stronkę
  11. Lazy pamiętam o tobie
  12. I to jest podejście lekarza, kierowcy, straży miejskiej. Panie Boże, napisze to po raz kolejny "widzisz to i nie grzmisz??????" Kasiu, to co zrobiłaś dla tego kiciusia było piękne. To pozwala uwierzyć , że są jeszcze na tym parszywym świecie ludzie o wrażliwych sercach. Dziekuję ci za to. Kiciusiu , teraz nic cię już nie boli. Już nie cierpisz. Biegaj swobodnie po soczystych łąkach za TM. Tam jesteś bezpieczny.
  13. Drupti Bardzo mi przykro z powodu twojego piesia. W tej całej historii jest coś co nas łączy. Moja sunia odeszła za TM w szpitalu także w niedziele,i także o godzinie 13:00. Także była reanimowana ( jak sie domyślasz- bez efektu). Odeszła w dniu swoich 10 urodzin czyli dzień świąteczny ( dla nas). Nie zdążyła nawet dostać swoich prezentów. Byliśmy przy niej do końca. Walczyła, miała wielka wolę życia i przegrała. Moja dzielna sunia zadbana, wychuchana do tej pory zdrowiutka jak rybka przegrała swoją ostatnią walkę. Na pożegnanie machnęła ogonkiem i pobiegła przed siebie za TM. Co ci mogę powiedzieć? Nie musisz się martwić. On wiedział, że go kochasz, wiedział, że musisz go zostawić w szpitalu dla jego dobra. One instynktownie czuja więcej niż nam sie wydaje. Czuł przez ścianę obecność twojej mamy. Czy nie przyszło ci przez myśl, ze sam wybrał sobie taką porę? Może nie chciał, żebyś była przy tym? Nie chciał żebyś cierpiała? Może chciał ci zaoszczędzić widoku swego odejścia? Jedno jest pewne, wiedział o twoich uczuciach i nie czuł sie porzucony. Nie wiem czy ci to przyniesie ulgę, ale chciałam ci coś napisać. Myślę, że szarotka mi to wybaczy, że pisze w wątku Moruska. Moja przyjaciółka miała psa w klinice. Dzięki uprzejmości lekarzy mogli go zabierać na noce do domu. Przyjeżdżali o 21:00 i zabierali Maxa , a rano odstawiali go znów do kliniki na kroplówki itp. Ostatniej nocy obszedł mieszkanie, przytulał sie do swoich właścicieli ( nikt nie wiedział, nie przypuszczał, że to pożegnanie). Rano jak gdyby, nigdy nic wskoczył na swoje miejsce do samochodu i pojechali do kliniki. Nie opierał sie przed wejściem . Gdy nastał wieczór moja przyjaciółka poczuła dziwny niepokój. Tego dnia postanowili z mężem wcześniej zabrać Maxa na noc do domu, a jeśli nie zeszła ostatnia kroplówka to poczekać na miejscu. Spieszyli sie bardzo.Coś ich gnało w kierunku kliniki. Gdy zajechali na miejsce było już po wszystkim. W czasie gdy dojeżdżali do kliniki Max odszedł. Odszedł przed nimi. Tak jakby nie chciał, żeby byli świadkami jego odejścia. Możesz być spokojna o swojego psa. On wiedział, ze nie został porzucony.
  14. Wiem jak się czujesz. Zdjęcia................ na początku tematu jest zdjęcie Psoni na dzień przed... gdybym wiedziała, że za 24 godz jej z nami nie będzie. Gdybym wiedziała, to co wiem dzisiaj ona by żyła. Uwierz mi, nie jest łatwo przejść z tym do porządku dziennego. Dziś mam Balbinkę. Pewnie, że nie jest zastępczynią Psoni. Ona jest jej następczynią. Jest zupełnie kimś innym, ale cieszę się, że ją mam. Cieszę się, że moje serce może nadal kochać. Aresiku, głowa do góry. Będzie lepiej.
  15. Canon, pies, który odzyskał wiarę w człowieka czeka na kochający domek
  16. Zagubiony Kacper czeka na kochający domek
  17. Nikt nie chce tej ślicznej sunieczki?????
  18. Śliczna Luksja sie przypomina
  19. Radarku, wskakuj na górę
×
×
  • Create New...