Moim zdaniem tez psiaka trzeba przebadać. Może nie mieć śladów zewnętrzych, ale kto wie co jest w środku? Z reszta sądzę, że w schronie wet już go obejrzał.
Nam jako psiarzom zachowanie psa wiele mówi, ale to niestety nie jest dowodem żeby faceta oskarżyć o znęcanie się nad zwierzętami. Chyba, że są świadkowie takiego zachowania.
Powiem tak, [B]nie wierzę w kolejną ucieczkę psa od właściciela za suczkami[/B]. Już za pierwszym razem miałam wątpliwości.. Może i pies uciekł. ale nie bez powodu. Jeśli ucieka to może w sytuacji zagrożenia (bicie). Moja pannica właśnie tak się zachowuje. Jak wyniucha jakieś zagrożenie to ma jedno zakodowane w głowie- WIAĆ. Tak reaguje na widok niektórych mężczyzn,rowerzystów, na niektóre głosy, huki, parasolki a nawet ( co pewnie zdziwi niektórych) much . Na szczęście wiele lęków mamy już za sobą w tym widoku podniesionej reki.
Facet jest nieodpowiedzialny i tyle. Nie powierzyłabym mu pod opiekę nawet karalucha, a co dopiero psa.
Trzeba szybko szukać chłopakowi nowego, odpowiedzialnego domku.