Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28435
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Nero mówi dobranoc i prosi o domek
  2. Amol mówi dobranoc i prosi o domek
  3. Kuleczka mówi dobranoc i prosi o domek
  4. Ciotka karoluch , bardzo dobrze powiedziane. Amen! Coście sie tak uczepiły tej kobity? Widać nie chce być od kogoś zależna. Psiaczki z Kosodrzewiny czekają na domy - dużo domów, bardzo dużo domów!
  5. Neris, ale on wypiękniał. Ciudny jest! I co? Nadal nie ma chętnych????
  6. Jak fajnie się czyta takie wieści. Dzieki wam sunia nie marznie w schronie , tylko grzeje pupke w domowych pieleszach. Zazdrość! No coż, mój nowy nabytek tez jest taki i chyba nie ma na to rady.
  7. Niech ci sie wiedzie słodziaku . Masz być szczęśliwy jak nigdy dotąd.
  8. Rali i Rata maja nadzieję, ze w ten weekend zostaną zauważone.
  9. Bratek czeka i czeka, kiedy się do niego uśmiechnie los?
  10. Domku dla Tomika pokaż się! On na ciebie czeka
  11. Rex czeka na naprawdę kochający dom
  12. To zdejmować Lunę z ogłoszeń???
  13. Czekamy, a jakże i siedzimy jak na szpilkach
  14. Canon wciąz prosi o domek i nie słabnie w swoich prosbach
  15. Zbynium nie rób kłopotów i śmigaj na góre prosic o dom
  16. Nero nie doczekał się domku na wolnosci. Teraz czekana niego w schronisku.
  17. Piekny, mądry Ruter czeka na swojego człowieka
  18. Amol, jazda do domu! Dosyc się nasiedziałeś w tym schronie!
  19. UWAGA! To co ustaliłam w sprawie suni Dotarłam do znajomego pracującego na stacji benzynowej "Brzezinka". Oto informacje , które od niego otrzymałam. Przy stacji "Brzezinka" jest bar i często zaglądają tam psiaki wabione resztkami barowymi. Dostają tam smaczne kąski. Z tego co on wie, to jest w pobliżu czarna niewielka, raczej srednia, zadbana i wypasiona sunia, która faktycznie miała małe. Podobno koczuje u jednego pana i on ja dokarmia. Jarek nie wie czy sunia ma możliwość mieszkania na posesji, w każdym razie jest zadbana. Natomiast jest jeszcze jedna sunia onkowata, która przychodzi pod bar, naje się i znika. NIkt nie może zlokalizować skąd przychodzi i dokąd odchodzi. Jest w opłakanym stanie, Sama skóra i kości i wymaga natychmiastowej opieki. Jarek nie wie czy miała szczeniaki czy nie. Widział ja z daleka. Z tego co widział ona ledwie chodzi. Byc może to są podrzucone psy. W pobliżu jest las i dogodne miejsce do podrzucania psiaków. Informacje zdobyłam i co teraz? Nie mam komu już wlepić nawet jednego psa. Wszystkich znajomych zapsiłam. Jarek ( ten znajomy ma 4 psy, nie weźmie już żadnego. W samym mieście krążą kolejne dwa podrzutki ( albo koczują za sukami w cieczce muszę to sprawdzic) i kolejne zmartwienie. Jestem w kropce!
  20. Dziś znajomy robił po trasie dwa kursy . Prosiłam go o zwrócenie uwagi na sukę ze szczeniakiem. Nie widział po trasie żadnego psa. Kazałam zwracać uwagę na wszystkie psy, bo nie wiem nawet jakiej wielkości była sunia, ani jaki miała wygląd. Popytam innych znajomych czy coś im sie rzuciło w oczy. Jedno mogę powiedzieć szkoda, że taka wiadomość dociera dopiero po 2 tygodniach. Ta rasa to jedna z najniebezpieczniejszych w całym województwie i to najbardziej mnie niepokoi.
×
×
  • Create New...