Zaraz, bo nie nadążam.
Pies miał byc agresywny, warczeć na dziecko, chodzic dla jego bezpieczeństwa w kagańcu. A teraz okazuje się, że dziecka nie ma i nigdy nie było. Czy może babcia zdziecinniała?
Kurde, chyba za wolno myślę.
Ok. Wysłane
Mam pytanie, nie można by z tym facetem pogadać i ewentualnie dać mu zaliczkę za krowę i poprosić o kilka dni zwłoki? Co mu szkodzi? Jest taki żadny krwi???