Psotus, nie przyjęli mnie. Kolejny termin na 30 czerwca. STRES! Nie mam już siły na to wszystko. Ciągle pod górkę!
Z drugiej strony to może dobrze, bo zaczęły mnie strasznie bolec dwa zęby. O mały włos nie wyszłam z siebie i nie stanęłam obok. teraz biegam do stomatologa jak na komendę. Dziwne, bo nawet w nich nie czułam ubytków.Wyobrażasz sobie jakbym tam cierpiała?
Kocham cie słoneczko.
Ps. Zuzia rozrabia jak pijany zając na zagonie kapusty. Balbina jest nie lepsza, bo ciągle ja podpuszcza. W domu jest ubaw. Dziekuje ci za nie !