Nie udało mi sie zajrzeć do pysia, a nie chciałam go stresować, bo moje suki o mało nie wyważyły drzwi. Kajtus był zestresowany i nie chciałam go stresowac bardziej. Poprosiłam tą panią , żeby ktoś ocenił jego wiek.
Mnie tez nie chce sie wierzyć, ze załatwił kurę, ale jeśli tak było to jestem wdzięczna tej kobicie, zę nie załatwiła go łopata tylko oddała.
Psina nie była diagnozowana i leczona po wypadku. Wg. Mnie musi byc porządnie zbadany. Na łapinie stara się opierać.
Jeszcze jedno. W lecznicy są obserwowane psy z regionu podejrzane o wściekliznę. Ze względu na to Kajtek nie może tam przebywać i blokować klatki obserwacyjnej.