Biedna sunia
A może jakaś klatka schodowa?
Ja mieszkam w starej kamienicy, w której jest strych, na strych prowadzą drewniane schody. Jak nie mam gdzie wściubić jakiegoś psioczka to czasami moszczę mu legowisko na tych drewnianych schodach.
Aktualnie mam identyczną sytuacje jak wy, tylko , ze z młodym psiakiem, którego ktoś wywalił. Wszyscy zapsieni po pachy, albo zakoceni, a psina na silę szuka opieki człowieka. Udało mi sie dosłownie ubłagać jedna starszą panię, żeby nocowała go u siebie w przedpokoju ( w mieszkaniu ma koty i się boi). U mnie nie ma mowy, bo jedna z moich wampirzyc skacze mu do gardła.