[quote name='Sieropsiniec']A skąd to wiesz? Masz jakieś info? bo my nie mamy żadnego,,,
Mało tego pies wrócił do Joasi- do miejsca gdzie sie gryzły psy.,..
zaproponowana była pomoc w postaci ogłoszeń bądź datków .
Pomoc została zignorowana. Na jaki dom czekamy?
Na do kolejny pieknie opowiadający o swoim życiu?
Jasiek potrzebuje silnych , mądrych opieukunów.
Taka prawa...
Jasiek był u nas mc. Owszem tylko, albo aż.
Pokazał nam jakimk jest psem. Miał szanse na adopcje.
nie doczekał jej. My jako sieropsieniec i reszta działaczy
nie mozemy nic więcej. Szkoda bo pies dobrze rokuje.
Dla nas/ ja /wiola/ temat zamknietyl...
te osoby co nie wiedza moze powinny zadzwonic
dopytac sie jakie to zle osoby sa te ktore chca dobrze
amen[/QUOTE]
Nie bardzo rozumiem twój post.
Nie wiem zupełnie o co chodzi, ale mniejsza o to.
Nie wiem czemu zdziwił cie fakt, że podbijam watek, słowami, ze Jasiek czeka na dom, że ten dom powinien być taki, który kocha i rozumie psa. Co w tym dziwnego?
Jasiek i Karuś są pod opieka behawiorysty. Mam nadzieje, że przyniesie to jakiś efekt.
Asia nie jest osobą, którą pozwoli skrzywdzić psa. Znalazła się w potrzasku, poprosiła o pomoc. Nie wyszło, tak się zdarza. Sięgnęła po inne środki.
Teraz oba psy są szkolone przez fachowca. Myślę, że to bardzo dobre posunięcie.
Jeśli chodzi o ogłoszenia to Jaś je miał i ma. Być może dlatego pomoc w tej sprawie została odrzucona przez Asię. Co do datków nie będę się wypowiadac, bo to nie moja sprawa i nie mam wiedzy na ten temat.
Nadal szukamy dobrego, kochającego domu dla Jasia.