Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28484
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Szymon trafił we czwartek do szpitala. Zrobiono mu niezbędne badania i w piątek był zabieg. Niestety, mimo wysiłków lekarzy nie udało się pobrać wystarczającej ilości materiału z wątroby do badań. ( zbyt twarda tkanka).Zostanei to odpowiadnio udokumentowane i przesłane razem z wnioskiem o przyznanie leczenia do NFZ. Przed tym jednak trzeba ponownie zrobić badania nieinwazyjne elastografem. Pytanie czy faktycznie trzeba narażać zdrowie i życie takich ludzi? Przeciez oni i tak mają już pouszkadzane watroby przez wirusa. Jeszcze rok temu wystarczyły badania nieinwazyjne. Nauka poszła do przodu wymyślając specjalistyczna aparaturę do badań wątroby. W Polsce też ja mamy, ale niestety musimy cofać się do średniowiecza. Szymon sam zabieg zniósł bardzo dobrze. Musiał przez 2 godz leżeć bez ruchu, Potem można mu było się trochę pokręcić w łóżku. Wieczorem już pozwolono mu na chwilę usiąść. Jutro jedziemy po wypis i skierowanie na ten elastograf. Ciekawa jestem jaka jest kolejka. Niestety musimy te badania zrobić tylko i wyłącznie w tym szpitalu , bo on ma programy leczenia . Badania zrobione w innym miejscu nie będą honorowane. Jednym słowem zrobiliśmy krok do przodu i krok do tyłu a czas leci. Psoniu jak widzisz trzymanie twoich łapinek za całą rodzinę nadal wskazane. Kocham cię mordko moja.
  2. Radku mama nadzieję, że nic się złego nie dzieje z maluchem. Nie wiem czy jest jakiś zloty środek na kleszcze. Zaczynam watpić w te wszystkie preparaty, choć wszyscy twierdza, że nawet jak kleszcz się przyssie to pada. Trzymam kciuki razem z Noraskiem, Sarcia i Psonią.
  3. Szymonowi znowu przełożyli termin przyjęcia do szpitala. Ile razy jeszcze? Ręce mi opadają. Stres za stresem, życie wali po dupie ile się da. Ja jestem chora, Szymon chory ale najbardziej jest chora nasza służba zdrowia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czemu w telewizorni wszystko jest tak piękne??????? Wiecie co? Rzygnąć mi się chce na to wszystko. Walka o ptaszydła trwa. Psoniu ty wiesz..............
  4. Jolu jeśli chodzi o mnie to jest tak: raz na wozie, raz pod wozem. Włosy mi lecą garściami, paznokcie znowu się lamią , rozdwajają i nie wiem już co mam robić, żeby ten proces zatrzymać. Medycy mówią jedno- to wynik leczenia, które przeszłam. Pomyśleć, ze tak się cieszyłam, ze moje pazurki zaczynają wyglądać po ludzku. Najbardziej jednak oberwał przewód pokarmowy. Żołądek mi wywraca się do góry nogami, jelita szwankują i wątroba, ale o tej ostatniej wiedziałam. Niby przechodzę detoks. Zobaczymy co czas pokaże. Najbardziej mnie cieszy zmniejszenie bóli kości o 80%. Boże, jaka to ulga!!!!!! To jest tak cudowne uczucie, że czasem nie mogę w to uwierzyć. Przez 5 lat chodziałam jak Robocop. Każdy ruch powodował ból kości. Pod koniec leczenie bóle były tak silne, że nie mogłam się nawet przewracać na łóżku. No i mi zaczęła schodzić woda z organizmu. Jest mnie o 6 kg mniej. Ostało jeszcze nadmiaru 14 żeby wrócić do wagi przed operacją. teraz mogę się choć przychylić. W sumie nie narzekam, wiem, że muszę być cierpliwa. Bardziej teraz martwię się o Szymona. Jolu wiem, że ci przykro. Każde zwierze to członek rodziny i nijak nie mozna się pogodzić z faktem, że one odchodzą. Czasem pozostaje nam podjąć tą najgorsza decyzję, żeby skrócic im cierpienie. Cholera, czy świat musi być taki popaprany???? Radku masz rację. Płacimy składki, podatki ale niestety- coraz częściej jestesmy pozostawienie sami sobie. Tylko w telewizji słyszymy piekne hasła i slogany. Zycie jednak ciągle kopie nas po d...e. Psoniu zaciskaj łapiny, żebym wygrala kolejny bój z władzami miasta o ptaszydla. Jak przegram, to słowo daje, nie uwierzę w sprawiedliwość. Poszłam na całość. Twoje wsparcie bardzo wskazane. Ty tez kochałaś ptaszki. Przypomnę ci skumplowanie sie na balkonie w wróbelkami i gołąbkami. Psoniu do roboty. Działamy!
×
×
  • Create New...