Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28422
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Jolu u mnie raz na wozie , raz pod wozem. Bebechy dają się we znaki po leczeniu, rzadziej, bo rzadziej ale gnaty też, ale coś za coś. Miałam przerwę w tych cholernym uderzeniach gorąca. Jaka była moja radość, kiedy udało mi się przesypiać całe noce, czy funkcjonować bez zalewania potem. Radocha moja była przedwczesna. Wszystko wróciło i nadrabia straty. Pije jak smok , żeby wyrównać poziom płynów ( organizm sam wola) . Bez picia ani rusz. 29 lipca mam pełen pakiecik kontrolnych badań. Nerwówka? W mojej sytuacji, to normalka. Która z matek by jej nie miała. Jeśli chodzi o Mustafę, to podejrzewam, że trwało to bardzo długo. Dobrze, za trafił na ciebie, bo z opisu wynika, ze do odparzeń skóry było bardzo blisko. Dopiero wtedy by się psina nacierpiała. Nie wspomnę już o tym jak dredy zatykają odbyt. Ludziom naprawdę brak wyobraźni. Dredziarze nie linieją i ludzie myślą, ze można nic nie robić. Tymczasem jak nie zadba się o psiaka, to mamy takie widoki. Dobrze, że maluch jest w DT. Mam nadzieję, że znajdzie prawdziwy, kochający domek. Psoniu niedługo minie 9 lat......... tęsknię i kocham. PAMIĘTAM
  2. Radku, zanim wyjedziesz nad Pilicę przeczytaj co odpisałam ci u Psoni. Pozdrawiam
  3. Radku, jeśli chodzi o Pilicę to uważaj. Jest tam taki wysyp kleszczy, że wręcz łażą po ludziach. Szymon dzwoni i mówi, że strzepują je sobie z ubrań. Kilku studentów pomimo tego, że się opryskują zostało ukąszonych. Dwójka jest na antybiotykach. Na szczęście, do tej pory moje dziecię się uchroniło. Dzwoniąc do nas śmiał się, że kleszcze go omijają szerokim łukiem, bo nie lubią żółtków. Widzieli dzikiego kota całego w kleszczach. Próbowali go podejść, że go oczyścić, ale im uciekł. Tam jest istna plaga tego cholerstwa. Ps. Dziś dzwoniłam do szpitala. Szymona wniosek o leczenie został zaakceptowany przez NFZ. Teraz czekamy na to dodatkowe badania i przydzielenie środkow na jego leczenie.
  4. Dziękuję Radku za odwiedziny u Psoni. Nie moge teraz tak często zaglądać tu jak bym chciała, więc tym bardziej dziękuję. Nadal czekamy na to dodatkowe badanie i na komisyjne rozpatrzenie wniosku dot. leczenia trójlekowego. Na razie cisza w eterze. Aktualnie dziecię z uczelni pojechało na 10 dniowy wyjazd w ramach ćwiczeń nad Pilicę. Maluszku ty wiesz , że nadal kocham cię niezmiennie mocno. PAMIĘTAM
  5. Oj tam, oj tam ! Niech poszaleje dziecię trochę. Do tej pory miałeś same ułożone psiska , to tym razem czas na odmianę. :lol: PAMIĘTAM
×
×
  • Create New...