Psoniu jest tak pięknie. Słoneczko świeci, jest cieplutko, drzewa strzelają pąkami. Zakwitły forsycje. Zaczęła się nasza ukochana pora roku, kiedy przyroda budzi się do życia z zimowego snu.
A mnie jest ciężko, bardzo ciężko. We czwartek wieziemy Szymona na oddział. Trzymaj za niego te swoje kochane łapinki, żeby wszystko odbyło się bez komplikacji.
Kocham cię maluszku, ale ty o tym dobrze wiesz.
PAMIĘTAM