Psoniu!
To wszystko jest do bani. Nawet nie chce mi sie o tym wszystkim pisać. Totalna załamka, bezsens. Po co to wszystko? Po co? Nie zbawię świata, nie uratuje wszystkich psich istnień, bo to niemożliwe. Jestem za miękka na to wszystko. Pomagasz jednym, a zagryzane są inne. Później płaczesz, czujesz niemoc, masz ochotę walić głową w ścianę. Selekcja.
Czytasz, rozmawiasz, widzisz jak jest w schroniskach. Piszesz o tym, protestujesz, a ktoś ci jeszcze mówi, że jest ok, ze nie masz racji, bo w schroniskach są zwierzęta zadbane, nakarmione, szkolone itp. , a ja jestem zarozumiała, nie znam sie na niczym i obrażam wszystkie schrony w Polsce.
To po co sie wysilać?
Nie lepiej walnąć sie na kanapę z dobra książką i mieć święty spokój?
Co robić????????
dziś dołączył do ciebie Linersik. Psiak ze schroniska, któremu inny wyjadał żywcem wnętrzności.:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:
Nie moge słoneczko, nie moge napisac więcej wybacz mi
kocham