A ja musze bronic Asi - to przeciez Jej pierwszy raz bycia dt. Jaki pies do nas trafi, to loteria jak toto-lotek. Asia trafiła na żywiołową sunię, posikującą, wymagajacą lecznia. I w ustnej umowie było o miesiacu-góra dwóch. Mijaja 2 mies i bez gadania, przy kłopotach, psa powinno sie zabarac - i tak się staje.
Moja ostatnia tymczasowiczka, mimo mojego wieloletniego doswiadczenia, dała nam popalic, wszystko niszczyła. Z ulgą wydałam ją do domu stałego. Gacula jest chyba podobna z charakteru. Ale poprzednia Tuśka- taka fajna, ze mozna miec takich psów tymczasowo z 10 na raz, zero kłopotów.
Takze dziewczyny proszę, nie oceniajmy za ostro innych. Zrażamy wiele ludzi do pomocy. Każdy kto chce pomóc, niech pomaga jak umie.
To tyle.
Jeszcze tylko zapytam, Gacula ma tę ksiażeczkę zdrowia z wpisanymi szczepieniami i swiadectwo szczepienia p-ko wściekilźnie?