Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Taka ratlerkowa ta Tosia :) A jej dzieci?
  2. [quote name='E-S']Nie, no musi się dla niej znaleźć DT bezpłatne, taki okruszek delikatny, wystraszony ...[/QUOTE] Ja mam pomysł. Jak sie sunia czuje, co u niej?
  3. Cholerka, wziełabym ją bez gadania, ale mam te dziką Wigę. Ręce mi opadaja, bo w tym czasie pomogłabym juz ze 3psom, a tu mam kłopot bez nadziei na rozwiązanie....
  4. Wigusia jest totalnie dzikim psem. To zwierzątko, które nigdy nie poznało dotyku ręki człowieka. Jest w domu, a nie am postępów a nie na jotę. Lezy z koszyczku i nie wychodzi z niego. Pewnie by i wody nie piła, gdybym jej na spodeczku pod pysk nie podstawiła. Podobnie z jedzeniem. Miseczka postawiona 20 cm od koszyczka jest pełna cały dzień. Postawione jedzenie na posłanka powoli zjada. Wynoszę ją na dwór. Brana na ręce nieruchomieje. Stawiam ją na trawie, a ona zaraz się kładzie. nie drgnie . I tak pół godziny i wnoszę ją do domu. Tak kilka razy dziennie. Dziś rano, jak nie było kupy od środowej sterylizacji, podaliśmy jej olej parafinowy. Kupa była po pół godzinie, wiec chyba jeszcze olej nie zdążył podziałać. Siusiu robi raz dziennie, na trawie. Ciężko ją spowrotem złapać do domu, bo jak się zbliżam powolutku mawiając smycz, cofa się w panice, ucieka pod krzaki, kładzie do góry łapami. Ale nie gryzie, ani nie ma takiego zamiaru. Nadal jest panika w oczach na sam dźwięk ludzkiego głosu. nie mówiac o paraliżującym ją strachu przy dotyku ręki. Co robić? Juz więcej jej nie mogę poradzić. Gdyby to była koteczka, po zdjęciu szwów wróciłaby na wolność, bo są koty, które nie oswoją się. Ale to jest pies....
  5. Pipi, tak pięknie umiesz pisać, dziewczyno...Jakbym to wszystko widziała i przeżywała razem z Tobą. Mój Bozę, taka dola, tych, co nie umieją odwrócić oczu od psiej biedy..........
  6. Pipi ją zabrała dziś? Ciekawe, czy sie udało.........
  7. [quote name='Gosiara']Obie dzielne dziewczyny!A moje szczeniorki wszystkie w super domach;)[/QUOTE] Kurcze, to super! Dzieki tobie mają domki:)
  8. O, to dobrze, ze jest z pania kontakt :)
  9. Bajk, nie obwiniaj sie , dziewczyno! Dzieki Tobie żyła tyle czasu, przecież sama Natura ja skreśliła na początku!
  10. Jeeees! siusiu długie i obfite! :) Dzielna dziewczynka, i ja też, na tym krzesełku obok, he, he!
  11. Mam od wiga138 kilka ubranek :) mozemy sie stroić w inne co godzinę :) Wiga nadal zestresowana, wyniesiona na trawnik trwa na nim nieruchomo (przetrzymałam ją 45 min i nic....). Zaraz znów ją wyniosę, ale juz bedę mądrzejsza, bo biorę krzesło dla siebie :)
  12. Ważne! Murka miała telefon w sprawie piekińczykowatewgo Krecika, z okolic Warszawy - pani chętna na adopcję! Tylko dlaczego dzwoniła do Murki? Nie wiemy, ale szkoda, by chętny domek sie zmarnował ......... 503 68 30 50
  13. No rzeczywiscie, dzieje sie tu duzo :) I jest nas niemała gromadka :)
  14. To cudo nie chce wyjść na siusiu, a wyniesione siedzi sobie na trawie. Mam nadzieję, ze rano będzie kałuża w kuchni. Daje sie głasakć po głowie. I troche zjadła kurczaka na obiad.
  15. [quote name='wiga138']Cieszę sie ,ze już jest po ! Trzymam kciuki bardzo mocno. Boże jaka ona malutka.... Małgosiu, nie pomyślałam o ubranku , a ja takie mam. Może podrzucić Ci ?[/QUOTE] a moze... Masz takie posterylkowe ,małe? a moze listem poleconym? u nas wprawdzie poczta w soboty nie pracuje, wiec nie wiem, kiedy by doszło.
  16. Ewuś, bedzie dobrze :) A Wiga bez kaftanika, bo w lecznicy w Ostrołęce nie maja takich. Mam w domu uszyty z nogawki spodoni od pizamy, jak trzeba, zakładam, zwłaszcza 3-4 dzień. Wtedy sunię korci, by tam pogrzebac, gdzie nei powinna. Ale nie kazdej musiałam zakładac. zobaczymy, jak Wiga bedzie to znosic. Roano powitały mnie spod kocyka bystre juz oczka. na wyciagniecie ręki główka odskoczyła na bok, ale powoli pogładziłam ją i to przyjeła z godnością. Podałam na spodeczku trochę karmy z puszki, pod pyszczek, ot, tak, zeby zobaczyc co Wiga zrobi - a ona chetnie zjadła. O, to dobry znak. Jeszcze kilka razy ją głaskałam, robi uniki łepetynką, ale nawet sie nie podniosła, by dac nogę. będę w domu po południu, wyniosę ja na dwór.
  17. Taka jestem biedniutka, ale teraz już bedzie tylko lepiej .......... [URL=http://img651.imageshack.us/i/sdc113665768142.jpg/][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/2785/sdc113665768142.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img828.imageshack.us/i/sdc113675844194.jpg/][IMG]http://img828.imageshack.us/img828/4812/sdc113675844194.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  18. Cisza zapanowała.... Szkoda maleńkiej....
  19. Jesteśmy w domu. Wiga powoli się wybudza, bo dostała jeszcze troche relanium na drogę. Przed zabiegiem nie gryzła, nie wyrywała się, poddała się całkowicie. Zważyliśmy ją, waży 5,70 kg. Ma wzmocnione szwy, bo nasz lekarz tak robi w przypadku nerwusków. Dostała też przeciwbólowy na noc. Leży w kuchni pod kocykiem i unosi główkę. Pogłaskałam ją, na razie bez traumy z jej strony, bo nie bardzo kontaktuje. Choć łapkę po wenflonie wylizała. Zapłaciłam 150 zł - sterylizacje sponsoruje wiga138.
  20. ale akcja! Prawdziwie wojskowa :) Powodzenia, piesku!
  21. Ja wyruszam w teren (czyt. w ogród) z dwiema reklamówkami: zaciskam zęby i przez jedną zbieram kupsko i wrzucam do drugiej. Oczywiście, ze latwiej zebrac suchelca, ale i taką mazistą da radę, tylko ew. zmieniam tę raklamówkę naciagnietą na dłoń.
×
×
  • Create New...