-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Bonsai
-
I reszta zdjęć: [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/dogo_JS7H1414.jpg[/IMG] [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/dogo_JS7H1395.jpg[/IMG] [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/dogo_JS7H1390.jpg[/IMG] [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/dogo_JS7H1362.jpg[/IMG]
-
Pixel nigdy nie miał domu. To dzielny, radosny psiak, który przeszedł już szkołę życia - błąkał się po jednej z podkieleckich wsi, przeganiany z miejsca na miejsce, gryziony przez większe psy, bardzo dobrze wiedział co to znaczy nie jeść przez kilka dni. Los uśmiechnął się do niego, gdy mieszkanka Brzechów - Nowiny zainteresowała się jego losem, dokarmiała, poiła i zwróciła się o pomoc w jego sprawie do jednej z wolontariuszek. Piesek trafił do domu tymczasowego w Warszawie. Tutaj pokazał, jak bardzo pragnie miłości człowieka i ile może dla niego zrobić. W ciągu zaledwie jednego dnia nauczył się chodzić na smyczy, utrzymywać czystość w mieszkaniu, siadać na komendę, a to dopiero początek jego możliwości. W tej chwili doskonali umiejętność przychodzenia na zawołanie, przynoszenia piłeczek - bardzo się stara, widać że praca z człowiekiem sprawia mu przyjemność. Pixel jest jednocześnie bardzo przymilnym psem, lubi być głaskany, choć do obcych jest początkowo nieśmiały i ostrożny. Dobrze dogaduje się z innymi psami, nie wywołuje konfliktów i może zamieszkać w domu, gdzie już są psy. Ma ok. 6-8 miesięcy i czeka na dobry dom. Kontakt w sprawie adopcji: Ola - 513 816 835 [email][email protected][/email] Niniejsza oferta, nie jest ofertą w rozumieniu Kodeksu Cywilnego. Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej. [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/dogo_JS7H1282.jpg[/IMG] [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/dogo_JS7H1324.jpg[/IMG] [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/dogo_JS7H1424.jpg[/IMG] [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/dogo_JS7H1405.jpg[/IMG] [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/dogo_JS7H1406.jpg[/IMG]
-
Tak, tak też robię, ale średnio to działa, bo zaczyna wtedy doskakiwać do rąk albo gryźć za nogi. Myślę, że przekierowywanie, a potem sygnał końca zabawy już by działało. E-e czasami działa, czasami nie. Podobnie ignorowanie, czasami uważa to za kontynuowanie zabawy. Będziemy kombinować, w końcu coś zadziała, trzeba dostosować metodę do psa. ;) Dzięki za nr konta - już podesłałam Juście. :)
-
Tak, kleszcze staraliśmy się powyciągać, chyba większość wyciągnięta, ale jeszcze jutro go przejrzymy, bo już i tak go wymęczyliśmy nieźle. Z chodzeniem na smyczy już dużo lepiej, tylko linkę czasami próbuje przegryźć, ale staramy się mu na to nie pozwalać lub jakoś odciągać od tego. Już nie wariuje tak na tej smyczy, chyba że go coś przestraszy, ale też już mamy sposób - klękamy, cmokamy i wyciągamy do niego ręce, to przestaje wariować i biegnie do nas. Bywa, że gryzie ręce - muszę kupić jakiś sznur by przekierowywać gryzienie, bo dla niego to fajna zabawa, a mnie to jednak boli. :) Poza tym kochany psiak, bardzo nastawiony na człowieka (choć do obcych z dystansem). Łapie wszystko szybko. Jako, że straszny z niego żarłok, to od razu żebrał przy stole. My niewzruszeni ignorujemy psa. Widział, że Piegus nic nie robi sobie z naszego jedzenia, to i on po jakimś czasie zrezygnował. No to ja szybko podrzucam mu kilka smaków. Zjadł je i wrócił do stołu. My znowu nic. Znów zrezygnował. To to podrzucam mu smaki. I go oświeciło. :) Fajny psiak, naprawdę. I proszę o podanie mi konta Piromanki. Będę przesyłać osobom, które deklarują wpłaty, bo jak widać, trochę to kuleje... Podałam Juście swój nr konta zaznaczając, żeby wpłaciła mi deklarowane 10 zł jeśli do jutra nikt nie prześle jej konta Pixela.
-
Wyślij nr konta Piromance, ona udostępnia swoje konto Pixelowi. :)
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Bonsai replied to betty_labrador's topic in Galeria
Jeszcze zaklepałam sobie konika. :> Tylko muszę najpierw zdobyć jakieś zdjęcie Merka mojej przyjaciółki. -
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
Nie wiem, w sumie nie przymierzałam, bo on za bardzo nie lubi jak dotyka mu się szyję. Za to przydałby się dla niego jakiś sznur - szarpak, bo muszę przekierować gryzienie rąk. Tak, Piegus też od czasu do czasu dostaje suchą, dla uzupełnienia. A Piegus nie musi przechodzić szkolenia - on ma gen zauroczenia. :loveu: Raz jeszcze zapraszamy. :) -
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Bonsai replied to betty_labrador's topic in Galeria
Ahhhh! Ślicznie! -
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
Betty , zapraszamy. :) Obróżkę jednak zwrócimy, bo przyjechał już jednak w swojej. A karmę wcina ze smakiem. :) No widzisz to jest tak, że ja jestem magnezem na klientów, a Piegus nie pozwala ich wypuścić i kupują więcej, bo są dłużej. :eviltong: :evil_lol: -
Pinczerka (:evil_lol:), tak, mały już zdecydowanie się zadomowił, bo zdarza mu się leżeć do góry brzuchem. :loveu: Cfaniak, jest zupełnie takim pieszczochem jak Piegus, mógłby być głaskany, i głaskany, i głaskany i nigdy nie miałby dość. :loveu: Havanka, na pewno będą wspólne zdjęcia, Piegus to mentor Pixela, mały jest wpatrzony w niego jak w obrazek. :) Justa, ja niestety nie znam nr konta Pixela... :(
-
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
No cóż, i u mnie pierwszy rok był trudny, psychicznie głównie, ale to bardziej przez problemy rodzinne, choć oczywiście odbijało się to na reszcie dziedzin mojego życia. Teraz jestem już silniejsza. Albo tak mi się wydaje. :eviltong: To miłych, zasłużonych wakacji życzę! :) Spokojnie możemy spotkać się w sierpniu, spotkanie fotograficzne nie zając, nie ucieknie. :) A z taką odpowiedzią... fiu, fiu, na pewno zdasz - może ocena nie jest pewna, skoro trzeba się wstrzelić w klucz, ale będzie dobrze! No i przede wszystkim - masz wakacje!!! :) -
No i oprócz śmierci pewne jest jeszcze jedno - płacenie podatków. :p
-
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
Dziękuję za gratulacje. :) Tymczasik bardzo fajny, grzeczny, niezsocjalizowany ale bardzo szybko się uczy (łakomczuch). Przylepa straszny, uwielbia pieszczoty zupełnie jak mój Piegus. :loveu: Więcej napisałam na jego wątku - zapraszam. Zdjęcia jutro zrobię. :) -
To czekam na wieści. Mój tel 513 816 835. Pierwszy spacer za nami. Najgorzej było z wyjściem z klatki (mieszkamy na parterze, ale i tak było kilka schodków do pokonania). Ale powolutku, nagradzając każdy najmniejszy kroczek, dając swobodę czmychnięcia do mieszkania, w końcu daliśmy radę. Na odwrót było już łatwiej i szybciej, trzeba było rzucić tylko kilka smaków. Na dworze na lince, krok w krok za moim Piegusem. :razz: Bardzo grzecznie i odważnie, nawet gdy coś wzbudziło jego niepokój czy strach, to spojrzał na Piega, a gdy ten ok, to było ok. :) I było siuuuu na dworze (siusia nadal jak dziewczynka).
-
Jest dużo taniej, ale ja nie mam auta w Warszawie, a mały na tę chwilę absolutnie nie nadaje się do komunikacji miejskiej. :shake:
-
=> Wielkopolskie zaprzęgowce czekają na dom !!!
Bonsai replied to sunshine's topic in Już w nowym domu
"Zuzia spodziewa się maluchów. Podobnie jak Tusia trafiła do nas już w zaawansowanej ciąży. " to o husky z Kalisza. -
No to mały już u nas. Po podróży był bardzo zmęczony i zestresowany, p. Grzegorz musiał zanieść go na rękach do naszego mieszkania, mały się zaparł. U nas długo nie chciał się ruszyć z legowiska, był zaciekawiony, ale nie wystawiał nosa poza legowisko. Usnął, a potem zrobił się głodny i łakomstwo wygrało. A jak już wyszedł z legowiska, to i za piłeczką pobiegł, i o pieszczoty poprosił, a jak przestałam głaskać to trącił łapką z radosną miną "ej, no fajnie było, dawaj jeszcze :) :)". Bardzo radosny i fajny psiak, z moim Piegiem w 100% dobre stosunki jak dotąd, nawet uszy cielęce dostali i jedli je przyklejeni tyłkami. Gorzej z chodzeniem na smyczy - tak jak się obawiałam, mały próbuje się wymsknąć z obroży. Na razie jeszcze z nim na dworze nie byłam, mam zamiar zrobić to jak mniej dzieciaków się za oknem zrobi, by było łatwiej pracować. Na szczęście jest łakomy i to może ułatwić sprawę. Po mieszkaniu już z nim chodziłam na smyczy i dopóki używałam smaczków było naprawdę ok. Myślę, że szybko załapie. Poza tym ma bardzo dużo kleszczy, już w drodze podobno zostały mu wyjęte trzy. Pchełki też ma, ale ma już też obróżkę przeciwpchielną, dziś kupiłam. Kupiłam też 1kg Nutry Nuggets z jagnięciną i po uchu. Obróżka 10,50 zł, karma 14 zł, ucho ode mnie na dobry początek. :)
-
Super!!! Wiedziałam, że będzie dobrze!! Nie ma siły, żebyś nie zdała - gratulacje!! :) :) :)
-
[quote name='Atomowka']Ja sie zapytam u mojego weta, nie wiem co prawda ile obecnie kosztuje u niego wirusówka, ale odrobaczenie + wścieklizna na pewno jest taniej. Jutro zadzwonię do niego ( mam nadzieję, że nie zapomnę) A tak w ogóle ile Pixel może ważyć?[/QUOTE] To zapytaj się proszę - tylko z jakiej jesteś dzielnicy? [quote name='Justa'][B]Ola[/B], ja jednorazowo też dorzucę się do psiny - niestety przy kasie nie jestem, ale myślę, że każde 10zł się liczy, więc proszę o numer konta na PW.[/QUOTE] Dziękujemy! :) Jasne, każdy gorsz się liczy ! Piromanka albo kamilawa prześlą Ci nr konta Pixela. :) [quote name='Justa']Taniej niestety nie znaczy lepiej - znam takie miejsca, gdzie lekarz nawet nie raczy zrobić wywiadu, czy osłuchać psa i obejrzeć. Wizyta trwa 5 minut. Jeśli masz sprawdzonego weta, to myślę, że nie ma co kombinować.. Ew możnaby zapytać pod kątem tego, że piesek jest odratowany i na dobra sprawę bezdomny i czy dałoby się to zrobić po kosztach, ale w Warszawie nie należy mieć zbytnich złudzeń..[/QUOTE] [quote name='bico']Kooochana, tylko w Kaliszu pytaj i tylko tam to załatwiaj, bo ceny paranoiczne z Wawy są nie do przyjęcia:shake: Nie zapłacę takich kwot za odrobaczenie i wściekliznę:shake:[/QUOTE] Już wspominałam im, że to psiak wyratowany... Zobaczymy, może będą bardziej łaskawi jak przyjdę z biedakiem - gdy znalazłam raz sunię i poszłam odczytać chip to "przegląd" zrobili gratis (ale studenci wzięli małą w obroty - wycisnęli gruczoły okołoodbytowe, bo saneczkowała strasznie). W Kaliszu mogę zrobić wirusówki, ale bez wścieklizny z nim nie pojadę (pociągiem). Z odrobaczaniem też nie ma co czekać. W Kaliszu za całość wyszłoby ok. 50 zł, mój kochany wet psiakom w potrzebie sprzedaje wszystko w cenach hurtowych i jeszcze nigdy nie wziął za "robociznę". :loveu: Ale będę tam dopiero 4 lipca.. Do tego czasu nie ma też co czekać z odrobaczaniem moim zdaniem. Popytam w każdym razie o coś tańszego, odrobaczenie i szczepienie przeciw wściekliźnie to żadna filozofia znowu, więc chyba nie musi być najlepszy wet... [quote name='ewelinka_m']miałam okazję w czasie pakowania psów do transportu poznać Pixelka..cudowny psiak, jeśli tylko o niego zadbać, wykąpać i wyczesać będzie przepięknym psiakiem! Był trochę przerażony całą sytuacją -jazdą samochodem, masą obcych ludzi- ale bardzo dzielnie się zachowywał :) trzymam za niego kciuki![/QUOTE] Do mnie dzwonili p. Grzegorz z żoną - Pixel jest bardzo spokojny i grzeczny w podróży. :) Psiak będzie u mnie ok. 17:30. :)
-
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
[quote name='Justa']Oj pamiętam jak tak się cieszyłam jak przeszłam I rok.. To było tak niewyobrażalne szczeście i ulga, że ciężko to przyrównać do czegokolwiek. A jeżeli już - to tylko jedna rzecz na świecie może nieść za sobą taką radość i szczęście - tylko w tym wypadku niezależną od nikogo ;) Chciałabym, żeby już było jutro i żeby pytania mi podeszły.. Bo niestety nie umiem tyle ile bym chciała. Bardzo lubię ten przedmiot, ale to ponad moje siły. Z drugiej jednak strony nie jestem osobą, która się poddaje, a już na pewno nie na samym finiszu - za duże pretensje miałabym później do siebie - dlatego pewnie zaraz siądę i jeszcze raz to wszystko przewałkuję.. Oj napracowałyśmy się.. Aż trudno uwierzyć jak szybko minął ten rok, jak szybko minęła ta sesja i jak dużo wiedzy w siebie wtłoczyłyśmy. Powinnyśmy być z siebie dumne w pełnym tego słowa znaczeniu, co? :p A ponieważ wakacje za pasem, to chyba czas najwyższy się poznać - nie wiem czy spędzasz wakacje w Warszawie, ale skoro bierzesz tymczsowicza, to mniemam, że tak. Ja jestem caluśli sierpień w domu najprawdopodobniej (tzn będe sobie praktykować w klinice, ale na pewno nie codziennie i nie przez cały boży dzień) - więc może uda nam się spotkać we 3 - Ty, Beatka i ja? Byłoby mi bardzo miło :p A teraz masz zadanie specjalne - jako że jutro nic nie piszesz/nie odpowiadasz/nie poprawiasz to trzymaj kciuki za mnie ! Znikam, egzamin dopiero o 12, więc czasu jest dużo dużo.[/QUOTE] Ja na pierwszym roku specjalnie się nie przemęczałam... W letniej miałam zaledwie trzy egzaminy, które w ogóle mnie nie ciekawiły (prawo rzymskie, historia prawa i ustroju Polski, historia powszechna państwa i prawa) i praktycznie nic się nie uczyłam, wszystko zdałam bez problemów, na ocenach mi nie zależało, wszystko zamknęło się w trzech tyg... A teraz... od początku maja egzaminy, do końca czerwca, nauka cały dzień i noc, nerwy, masakra... Ale dałam radę. Co do spotkania, to bardzo, bardzo chętnie!! W Wakacje pewnie pojadę na chwilę do domu, na chwile nad jezioro i na chwile na obóz tropieniowy z psem, ale pozostały czas na pewno spędzę w W-wie. A kiedy już w lipcu wyjeżdżasz? Ewentualnie jeśli nie uda nam się do lipca spotkać, to ja mam wolną pierwszą połowę sierpnia. :) I mocno trzymam kciuki za Twój egzamin, pewnie jesteś już po, jak wrażenia?? [quote name='APSA']E tam, 4 na 64 metrach to luz (+ koty w swoim pokoju i świnek), więc i u Was sie zmieści więcej :p Mi się udało oddać wszystkie psie i kocie tymczasy :) Tylko dwa świnki morskie zostały na stałe :loveu: Masz już młodego? Może sie umówimy na jakiś wspólny spacer po weekendzie - mam teraz sukę 8 m-cy i chętnie skorzystam z okazji wymęczenia jej przy użyciu psa mniej więcej jej wieku i gabarytów :)[/QUOTE] To chętnie się spotkam, by wyszaleć psiaki i by podłapać tajemną wiedzę jak oddać tymczasa. :) Tylko pewnie w przyszłym tygodniu po wtorku, dobrze? Z resztą na początek pobytu nie chciałabym małemu serwować zbyt wielu wrażeń. Gdzie byśmy się spotkały? W sumie chętnie bym odwiedziła Ursynów, ale zobaczę jak mały będzie tolerował podróże komunikacją miejską. Poza tym być może w ten weekend wybiorę się na Paluch, bo Delph prosiła mnie o obfocenie jednego psiaka. -
Właśnie dlatego, gdy tylko mogę, załatwiam wszystkie sprawy weta w Kaliszu... :/ Chyba, że ktoś z Warszawy zna tańsze miejsce...
-
[quote name='Ewa&Duffel']To jednak niestety za duża będzie na niego ta moja obroża :([/QUOTE] Moje też, będę musiała dokupić - zrobię to jutro rano. [quote name='kamilawa']Brawo! :kciuki::laugh2_2:Gratuluję. :loveu:[/QUOTE] [quote name='Havanka']Ja też gratuluję !!![IMG]http://medlem.spray.se/senatn/images/C%20yes/970.gif[/IMG][/QUOTE] Dziękuję bardzo. :) Naprawdę kosztowało mnie to wiele wysiłku i nerwów, ale ufff. :) [quote name='erka']U nas dzisiaj od rana potwornie leje przez cały czas bez przerwy i jest zimno. Zadzwoniłam do p.Haliny, czy Pixelek ma jakiekolwiek schronienie, bo szkoda by było, gdyby chłopak sie rozchorował, jak ratunek jest tuż tuż. Ale okazało się,że biedak cały czas na tym deszczu:-(. Nie ukrywam,że wywarłam lekki nacisk:cool3: na p.Halinę,zeby chociaż na tą jedną noc postarała sie gdzies ukryc psiaka, ale nie wiem, jak to będzie, bo oczywiście do domu , to niemożliwe:diabloti:, a na podworku psy. Powiedziałam,żeby chociaz jedną budę wyniosła za płot, skoro nie może go na jedną noc zabrac do domu.[/QUOTE] ehh... Szkoda, że na tę jedną noc nie można go nigdzie przetrzymać, biedak... Mam nadzieję, że jutro będzie na miejscu, przecież może wyruszyć w poszukiwaniu suchego miejsca... Byłam dziś u weta. Pytałam o koszty odrobaczenia + wściekliznę + wirusówki. Ok. 150 - 200zł (koszt wirusówek zależy od wagi psa - średnio 60-90 zł za wirusówki).
-
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
[quote name='Reno2001']No to ja jestem lepsza :diabloti:. Miałam jednego tymczasa i była nim ... moja Masza :roll:. Owszem spało u mnie w międzyczasie kilka psów, ale to były tylko przystanki w drodze do ich nowego domu. Ja już dzisiaj wystawiając małej allegro miałam kluchę w gardle. Nie wiem jak ja ją oddam, po prostu nie wiem ...[/QUOTE] [quote name='pusia2405']Mój "tymczas" jest ze mną do dziś:roll:. Witam się po bardzo długiej nieobecności.[/QUOTE] Nie straszcie mnie. :) Trzy psy (jeszcze współlokatorki) na 50 mkw to chyba za dużo na stałe. :eviltong: Postaram się tego trzymać. :p [quote name='Ewa&Duffel']Wielkie gratulacje !!! To teraz możesz w spokoju wyczekiwać jutra :) To był już ostatni egzamin ?[/QUOTE] W zasadzie był to ostatni egzamin - mogę jeszcze poprawić jeden (dostałam 4+) we wtorek i chyba z tej możliwości skorzystam, bo akurat ten przedmiot lubię szczególnie (prawo konstytucyjne). Ale materiał mam w zasadzie opanowany, więc już nie powinno być takiej nerwówki. [quote name='Justa']Napisałam długiego posta i mi zjadło :placz: Wielkie gatulacje przyszła Pani Prawnik ! Wiedziałam, że sobie poradzisz - nie było innej możliwości ;) :p Ja mam jutro ostatni (SZÓSTY) egzamin w tej sesji, ale mózj mózg nie przyjmuje więcej informacji, w związku z czym szykuję się na wrzesień.. W sumie i tak wielki sukces, że całą resztę udało mi się zaliczyć w 1 terminie, a sporo tego było. Moje ciało mnie boli, i moja dusza również, więc chyba dość.. A jeśli chodzi o tymczasa - to czekam na relacje ![/QUOTE] Tak, ja też wcześniej pisałam długiego posta i wysyłałam, aż dogo padło wraz z moim postem... Nawet nie wiesz jak się cieszę, nagle tak mi lżej... Wreszcie się uśmiecham. :) Nagle wszystko wydało się piękniejsze. :p Dasz radę, ja też się bałam, że dziś nie zdam tego egzaminu! Sesję też miałam ciężką - pięć egzaminów i dwa spece na ocenę (liczą się do średniej). Oj bolało, bolało... A stan bólu duszy, ciała i umysłu znam aż nadto dobrze. Oj, napracowałyśmy się tej sesji przyszła Pani Weterynarz, należy nam się odpoczynek!! :) -
JUŻ W NOWYM DOMU :) Szczeniak w typie owczarka niemieckiego
Bonsai replied to Delph's topic in Już w nowym domu
Ja już po egzaminie, możemy się umówić na sesję foto psiaka. :) Jutro nie dam rady, bo odbieram tymczasa, ale sobota jak najbardziej. :)