Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. To trzymam kciuki. :) Do mnie odzywa się coraz więcej osób zainteresowanych Pikselem. Na pewno będę starała się "podrzucić" Lolę co poniektórym. Jest jeden fajny domek, pod W-wą, z ogródkiem, pies nie zostawałby sam w ogóle, z dzieckiem 3,5 letnim, ale zaznajomionym z psami już, bo był u nich 14 letni rottek. Spacery codziennie mimo dużego ogródka, dobra karma etc. Ale ważne jest dla nich, by piesek nie załatwiał się w domu... Zgadzają się na wizytę przedadopcyjną, umowę, wszystko. Zmotywowana do nauki czystości? ;)
  2. Tylko od kiedy Azyl pod Psim Aniołem nazywa się Schronisko "Psi Azyl"? :D
  3. Jak widać to chyba kwestia bardzo indywidualna. Ja zrezygnowałam ze skrzydeł indyczych, bo za każdym razem były wymioty, ewidentnie mu nie służyły.
  4. Gratuluję cierpliwości i konsekwencji, jak widać popłaciła sukcesem. ;) I faktycznie mała jest strasznie pomysłowa, trudno jest ją znudzić - co może właśnie poniekąd potwierdzać teorię, że nie załatwia się na dworze, bo jest zbyt ciekawie.. Żwacze faktycznie cuchną strasznie - ale bywają też i większe śmierdziele np. ucho środkowe, penisy (zwłaszcza końskie). Ostatnio zrobiłam zamówienie na gryzaki.pl na 4kg różnych śmierdzieli. Swoją droga polecam! Próbowałaś nagradzać Shugharta w obecności młodej za sikanie? A ten specyfik na sikanie w jednym miejscu działa?
  5. Kości ze skrzydła indyka są z pewnością twardsze... Trudniej się trawią. Mój pies bardzo dokładnie gryzie, a i tak po skrzydle z indyka wymiotuje - drobnymi kawałkami kości. I nie jesteśmy wyjątkiem, bo robiłam wywiad w tej sprawie wśród znajomych BARFiarzy i ich psy też wymiotują po skrzydle indyka. Ale już np. szyje indycze są super dla psiaków. Jak Twojemu nie szkodzą, to nie ma problemu, zwracam uwagę na fakt, że sporo piesków ma po tym problemy i na pewno nie jest to proste jedzenie na początek BARFowania.
  6. W schronisku w Kaliszu: [img]http://kalisz-schronisko.pl/typo3temp/pics/533841fa77.jpg[/img]
  7. Hmmm ... A gdyby właśnie odsunąć te krzesełka i tam położyć pampersa z nadzieją, że się tam wysiusia, po czym brać ze sobą pampersa, położyć na trawce i może przypomni jej się, że tu się siusia? I przynajmniej w domu będziesz miała kontrolę tego, gdzie sika, lepiej na pampers w łazience niż na dywan w salonie... Na spacerach ma być nudno. Stój z nią w miejscu, nie baw się z nią, nie zwracaj uwagi, najlepiej stańcie gdzieś w cichym, odosobnionym miejscu, z dala od innych psów ludzi (wiem, trudno znaleźć takie miejsce, ale poszukaj zbliżone do tego opisu). Trzymaj ją na smyczy. Może ją na tych spacerach po prostu zbyt wiele rzeczy rozprasza. Może spróbować tego: [url]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2118&action=prod[/url] ? Choć w sumie nie wiem jaką to ma skuteczność. Jak jesteś z Shughartem i z małą na spacerze, spróbuj taki myk - jak on się załatwi, to daj mu nagrodę i ciesz się jak szalona. Pozwoli to zwrócić uwagę małej na sikanie Shugharta, poza tym psy lubią konkurować i istnieje nadzieja, że młoda zacznie go naśladować.
  8. O kurcze. :( A rozmawiałaś z jakimś behawiorystą? Jakich już sposobów próbowałaś?
  9. Zuza, rada jest jedna: musicie częściej chodzić na PM. :) Wtedy mała przypomni sobie, że tu się robi siusiu i koopkę. ;) To mała raz jeszcze: [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/JS7H2066.jpg[/IMG]
  10. Zawody jeździeckie tak, też lubię, agility, frisbee - wszystko, gdzie coś się dzieje. Na wystawach nudzi mi się. To wybyłam na trochę przed agility, bo po 13. Ale z drugiej strony nawet torku nie widziałam, gdzie go postawili?
  11. [quote name='Shugartowa']Olu, ja nie rozdzielę stada jak Ty nadasz Pixelowi nowe imię :diabloti: takie specjalnie od Ciebie ;)[/QUOTE] Możliwe, że nie zdążę, bo odzew się zrobił na młodego. :) Jak tam Lola i jej sprawy toaletowe? Prezencik: [IMG]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/JS7H2017.jpg[/IMG]
  12. Też jestem ciekawa co tam u labka. Ostatni jakiś wysyp labków - w Azylu pod Psim Aniołem ostatnio przyszły dwa, szczeniak biszkopt i młody czarny.
  13. Heh, czy jeszcze ktoś tu zagląda oprócz mnie i Reno? :lol: Oj zaniedbały ciotki Pixelka, mam nadzieję, że chociaż po cichu nas odwiedzają i czytają co u rudzielca. Odzew na ogłoszenia już jest. Ale nie będę nic pisać, by nie zapeszyć i ukarać za nieodwiedzanie/ukrywanie się. :diabloti: ;) A tak na poważnie, trzymajcie kciuki!
  14. Cudownie. :) Cieszę się, że ta historia ma taki happy end. :) I tak sobie myślę, że wspaniała z Ciebie kobieta - mimo tylu przeciwności, problemów nie poddałaś się i nie poszłaś na łatwiznę, np. przez oddanie psa do schroniska jak pewnie większość ludzi by postąpiła na Twoim miejscu. Gratuluję Ci wytrwałości i dziękuję, że są jeszcze tacy ludzie jak Ty! Pozdrawiam serdecznie!
  15. Wow, niespodziewane wieści. :) Cieszę się, że się ułożyło. Dopytuj się co tam u psiaka i dawaj nam znać.
  16. BARF jest po prostu atrakcyjniejszym jedzeniem niż jakiekolwiek inne. ;) Popieram osoby, które wyżej pisały, z jednym wyjątkiem - nie radzę podawać skrzydeł z indyka. Nawet dobrze pogryzione często wywołują wymioty. Lepiej zacząć od czegoś łatwiejszego, czyli np. skrzydeł kurczaka, szyi indyczych. Możesz tez spróbować podawać już zmielone kości (możesz sama zmielić, lub można kupić gotowy, zmielony BARF) - może przyzwyczai się do tych pyszności i nie będzie już tak zachłannie wszystkiego połykała. ;)
  17. No patrz, ja się nie natknęłam na agility, a też dziś byłam. Jednak niezbyt długo, a zdjęć w zasadzie nie robiłam - w tę pogodę odechciało mi się wszystkiego. Jedynie pogadałam ze znajomymi, których spotkałam i porobiłam zdjęcia ich suni. Jakoś kurczę nie czuję klimatu wystaw... Skundlona jestem. :evil_lol:
  18. Oj dziaduniu, dziaduniu kochany, musisz znaleźć domek. A jak tam jego zdrówko, ogólna kondycja? Jak znosi te okropne upały?
  19. Zjawiskowo piękna. :loveu: Z taką urodą domki powinny się o nią bić!! :) :) :)
  20. Niełatwo, niełatwo. Z ciężkim sercem wystawiałam mu Allegro: [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=1142906990[/url] (szablon wykonał mój TŻ :loveu: ) Mam nadzieję, że po takiej reklamie odzew będzie niesamowity. Tymczasem u rudego wszystko doskonale - humor jak zawsze dopisuje, dzięki upałom odkrył w sobie pasję retrivera do moczenia się w wodzie, urządza sobie również sprinty z koleżanką Korbą, goni patyki i piłeczki utwierdzając mnie w jego predyspozycjach do psich sportów. :) W mieszkaniu chłopak jak zwykle grzeczny, nic prócz przeznaczonych dla niego rzeczy nie nadgryzł - choć oczywiście nie kuszę losu i nie zostawiam butów w zasięgu jego zębów. ;) Jednej nocy nieopacznie zostawiłam poduszeczkę - prezent od mamy i niestety nadgryzł róg. :( Ale to nic, nadrabia swoim uśmiechem. :loveu: Z Piegusem kumple - dziś dałam im jogurty do wypicia, zjedli ze smakiem, oblizali pyski, ale okazało się, że nie są w stanie wylizać sobie resztek jogurtu pod pyskiem na żuchwach. I co zrobili? Nawzajem je sobie wylizali. :loveu: Sa tak pokojowo do siebie nastawieni, że nawet kości do gryzą łapa w łapę. Choć oczywiście gdy młody się rozhula i nadepnie leżącego Piega, to ten mu pokaże, że to niedopuszczalne. Ale dobrze, trzeba młodego wychowywać. :)
  21. Ależ oni szczęśliwi, że znów są razem! :loveu: I ja się cieszę razem z nimi, farciarze. :) :) :)
  22. I skonstruowałam dla niego nowy tekst do ogłoszeń, proszę o opinie. Przed Państwem młody i mądry piesek. Nie jest rasowy, ani nawet w typie rasy, jednak pewne jest jedno - zdobywa serca wszystkich. Swoim pięknym ogonem, który nosi dumnie niczym chorągiew; zdrową, lśniącą sierścią; niezwykłymi karbowanymi włosami na uszach i przede wszystkim zniewalającym, zawsze optymistycznym uśmiechem na pysku. A jaki jest mądry! Nigdy nie załatwił się w domu, sam wiedział, że te sprawy załatwia się na dworze. Grzecznie zostaje sam w mieszkaniu. Umie już siadać na komendę, aportować piłeczki i z pewnością bardzo chętnie nauczy się wielu nowych sztuczek. Bo Pixel uwielbia współpracę z człowiekiem. Jest również przyjacielski wobec innych zwierząt, a każdy napotkany piesek na spacerze jest od razu jego przyjacielem. Piesek przez kilka miesięcy błąkał się w jednej podkieleckich wsi, obecnie przebywa w Warszawie, gdzie czeka na wspaniały dom. Jest zdrowy, odpchlony, odrobaczony i zaszczepiony. Imię: Pixel Płeć: pies Wiek: ok. 6-8 m-cy Zdrowie: zdrowy, odrobaczony, odpchlony, zaszczepiony Miejsce tymczasowego pobytu: Warszawa Transport: we własnym zakresie, wyłącznie odbiór osobisty Uwagi: warunkiem adopcji jest wizyta adopcyjna w domu, gdzie będzie mieszkał pies oraz podpisanie umowy adopcyjnej
  23. Szuka, szuka, kochane psisko wspaniałego domku. Dzisiaj mieliśmy 3h spacerek z Zuzą, Shughartem i [url=http://www.dogomania.pl/threads/187980-Lola-DT-już-ma!-Szuka-kochającego-DS!!!]Lolą, która też szuka domu[/url]. Młody bardzo ładnie się nas pilnuje, czasami w pędzie zabawy zapomina się i odbiega trochę dalej, ale zawsze ładnie wraca. Pięknie komunikuje się z innymi psami, nie ma w sobie ani krzty agresji, na agresję reaguje zaproszeniem do zabawy (choć pewnie jeszcze jakaś burza hormonów przed nim - przydałoby się ciachnięcie, ale to sądzę, że już w nowym domku). Wszyscy, kogo spotykamy zachwalają jaki piękny i mądry piesek, wydaje się jakby był u nas kilka miesięcy. Ale też nie ma odezwu - ogłoszenia są stare, muszę zrobić nowe. Mój kochany TŻ robi piękne Allegro dla małego - tak piękne, że je widząc, aż sama mam ochotę zaadoptować Pixela. Na co z resztą namawiają mnie wszyscy znajomi, i choć to naprawdę cudowny psiak, to niestety nie mogę. Mam nadzieję, że nie robię mu krzywdy tym, że otaczam go taką opieką (tymczasową), bo widać, że on nas już pokochał, a ja chcę go mimo wszystko oddać. Takie mi myśli czasem po głowie chodzą, oj trudno jest być domem Tymczasowym. Ach, i jeszcze tak pięknie rozkręca mojego Piegusa na spacerach, gdyby nie młody, to mój białas by się wlókł za mną krok w krok i podchodził do ludzi z prośbą o głaskanie... :p Ach!!! I zapomniałabym napisać. Pixel dostał od mojej sąsiadki 20 zł na karmę etc. Dopiszcie w rozliczeniach z zaznaczeniem, że u mnie na koncie, żeby się nie zrobiło zamieszanie.
  24. Ola od Piega na dogomanii jest też Bonsai. :) Melduję się w każdym razie. I mam zdjęcia na dowód, że mała skorzystała z trawnikowej toalety. :D I inne też - jutro wstawię. Lola jest cudowna, podbija serca, choć jednocześnie jest też charakterna. :razz: Trzymam kciuki, by młoda w końcu zakumała, że siusiu i kooopkę robi się na dworze, a innych kooopek nie zjada. ;) Bo wiesz, skoro Shughart ją broni, to jest już stado, a skoro to jest już stado, to go nie można rozdzielać. :evil_lol: :diabloti:
  25. O, to właśnie się dowiedziałam, że ma być tam agility. :eviltong: :) ja będę od około 11 w niedzielę.
×
×
  • Create New...