Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. Musieliśmy się minąć, też dziś byłam na Polach. ;)
  2. Czy ktoś się może orientuje czy tzw. tania jatka na rynku jeżyckim w Poznaniu jest otwarta w soboty?
  3. [quote name='NightQueen'] Nie zaprzeczę, myszki mają ogromną gamę barw ale to nie był (może troszkę :diabloti:) powód dla którego wybrałam takie gryzonie. Po prostu miałam wielki dylemat, ze względu na to że często opuszczam domostwo więc potrzebowałam zwierzaka który nie wymaga stałego zainteresowania, szczury, króliki i koszatniczki to jednak bardziej skomplikowane stworzenia jeśli chodzi o relacje z człowiekiem. Kolejnym powodem było to (zabrzmi to okrutnie wiem) że reszta zwierzaków żyje długo, a ja nie mogę się na razie wiązać z takim obowiązkiem na kilka lat, jednak gryzoń to nie pies, dlatego optymalną wersją są myszki (wiem że to nei ładnie brzmi, ale tak jest prawda, co nie oznacza że będę się cieszyć jak któraś z nich odejdzie). [/QUOTE] No właśnie ja ubolewam, że nie mogę mieć koszatniczek właśnie z tego względu, o którym piszesz - wyjazdy, nieregularny, studencki :razz: tryb życia... [quote] Po za tym koszatniczka w łóżku plus łowna Moli nie idzie w parze :evil_lol:[/quote] Dlatego koszatniczki miałam przed Piegusem. :evil_lol:
  4. [quote name='NightQueen']niektórzy lubią amstaffy, inni pudle :p Dla mnie myszy są o wiele ciekawsze i z wyglądu i z charakteru (a naczytałam się sporo o małych zwierzętach zanim podjęłam decyzję co chcę mieć) [/QUOTE] A co w tym wypadku jest amstaffem, a co pudlem? :D ;) Może z wyglądu - z futerka myszki są ciekawsze, koszatniczki są po prostu szare, naturalne, ale ten ich ogonek... :loveu: Po prostu miałam kiedyś i koszatniczki, i myszki (tylko szczurków nie miałam) i wg mnie te pierwsze są nie do pobicia pod względem charakteru. Moje koszatniczki ze mną spały, na poduszce, przy głowie. Ach, bardzo bym chciała mieć te zwierzątka jeszcze kiedyś... Jeszcze mam po nich ogroooooomną klatkę, nie mam serca się jej pozbyć. :(
  5. Biedny Figo. :( Ale ostatnie miesiące życia miał szczęśliwe.
  6. Bonsai

    Barf

    [quote name='Martens']Preparatem mineralno-witaminowym na barfie można tylko krzywdę psu zrobić ;)[/QUOTE] Mogłabyś rozwinąć? Ja się zastanawiam szczerze nad tą serią: [url]http://cdvet.pl/index.php?option=com_virtuemart&page=shop.browse&category_id=10&Itemid=1[/url]
  7. Ale wszystkich wzięło na te myszy, szczerze mówiąc nie rozumiem tej popularności. Według mnie z gryzoni to rządzą [b]koszatniczki[/b]. :loveu:
  8. Bonsai

    Barf

    [quote name='Martens']J Dlaczego jest lepszy? podam po swoich obserwacjach ;) Bardziej smakuje psom, dużo rzadziej mają problemy z przewodem pokarmowym, zniknęły problemy z gruczołami przyodbytowymi i kamieniem nazębnym, starsza sunia ma o wiele ładniejszą sierść i jej wyniki badań krwi pod kątem wątroby wróciły do normy, nie ma puszczania gazów, zmniejszyła się znacznie ilość tłuszczu, a ładnie wzrosła masa mięsniowa. Z bardziej naukowych uwag - pies ma krótki przewód pokarmowy przystosowany do szybkiego trawienia surowych produktów pochodzenia zwierzęcego - gotowe karmy czy duża ilość produktów zbożowych wymaga długiego przebywania w przewodzie pokarmowym, taki pokarm często fermentuje i powoduje gazy, a przede wszystkim jest to pokarm skrajnie przetworzony (a dietetycy na całym świecie zalecają pokarmy jak najmniej przetworzone jako najzdrowsze) i niestety nawet najlepszej firmy karma ma w swoim składzie substancje konserwujące; tanie karmy również sztuczne barwniki, polepszacze smaku i zapachu, i w uproszczeniu całą tablice Mendelejewa :lol: Do karm wrzuca się wszystko to, czego nie da się upchnąć nawet do parówki; w niektórych karmach znajdowano nawet resztki środków służących do eutanazji zwierząt w lecznicach, więc domyśl się na czym nieraz polega utylizacja zwłok w klinikach weterynaryjnych... Idealne zbilansowanie o dziwo w przyrodzie występuje chyba tylko w karmach dla psów. Przy urozmaiconej diecie i przestrzeganiu podstawowych zasad (stosunek wapnia do fosforu, czyli kości i nabiału do miękkiego mięsa, i uważaniu na ilość witamin rozpuszczalnych w tłuszczach - tran) organizm sam pobiera to, czego potrzebuje i nie sposób narobić braków, a żaden zakonserwowany śmieciowy pokarm przetworzony w suche kulki nigdy nie będzie tak wartościowy, bogaty w składniki odżywcze i zdrowy jak świeże mięso, kefir, kość cielęca. Ty też nie wyliczasz sobie w każdym posiłku zawartości białka, tłuszczu i wszystkich składników odżywczych, nie robi tego żadne zwierzę żyjące na wolności - i jakoś żyją i cieszą się dobrym zdrowiem. No ale "idealne zbilansowanie" dobrze brzmi w reklamie i sugeruje, że musisz kupować karmę, bo inaczej psu stanie się krzywda. I kasa leci. [/QUOTE] Kurczę, gdyby tu była taka opcja, to dałabym "lubię to!" :)
  9. Lubię to!!! Lubię takie wieści! :)
  10. Zapowiada się ciekawie, ale oczywiście wizyta przedadopcyjna musi być. Bardzo bym chciała w niej uczestniczyć, ale już od miesiąca próbuję dostać się do yumanji (brakuje mi transportu), więc jeśli mi się nie uda, to zawierzę osądowi yumanji. Co do kastracji, to trzeba będzie zdecydować po wizycie - początkowo były założenia, by został wykastrowany w nowym domu (głównie ze względu na finanse, ale chyba również mogłoby mu namieszać w głowie zabranie do domu yumanji na czas rekonwalescencji, a potem znów do kojca, zwłaszcza, że on się tak pcha do domu), ale jeśli będzie inna potrzeba, to pomyślimy.
  11. Nie zazdroszczę rozstań. Pamiętam jak ciężko było się rozstać z moim tymczasem. Wyprowadził się do sąsiedniej dzielnicy, widuje go, ale i tak nadal tęsknię.
  12. A może szczeniaki wziąć w podróż pociągiem? Jakiś kontenerek załatwić i nawet za nie się nie zapłaci. Koszt to tyle co bilet... To mniej komfortowe rozwiązanie, ale dużo tańsze i myślę, że szczylki by dały radę.
  13. Trzymamy kciuki! A jak jej socjalizacja?
  14. Straszne wieści!! I gdzie ten psiak sie podzieje, jak nie znajdzie się DT? :shake:
  15. [quote name='1986rybka']Dzięki za info :) Bonsai Ty będziesz organizować bazarek? ewentualnie do kogo mogę fotki wysłać? :) Okej, widzę, że nie ma chętnych, to ja mogę zorganizować bazarek - prześlij fotki na [email protected] (i wszyscy inni tez zapraszam).
  16. Rybka, opcje są dwie: robisz zdjęcia i przesyłasz na e-mail osobie, która organizuje bazarek, a jak rzeczy się sprzedadzą, to osobiście wysyłasz do zwycięzców. Opcja druga to przesyłasz komuś przedmioty na bazarek i ta osoba dalej wszystko organizuje.
  17. Jeśli nikt się nie zgłosi, to ja mogę. ;)
  18. Absolutnie nie wygląda na chorego psa. Jest taki szczęśliwy!! :loveu: :loveu:
  19. Ja też mogę przeznaczyć rzeczy na bazarek - bandamkę Mój Pies, obrożę przeciwpchelną i pastę do zębów dla psa.
  20. Trzymamy kciuki i umieramy z niecierpliwości.
  21. U yumanji niestety też tylko boksy zewnętrzne. Za labkę płaci forum labradory.info, ale jeśli dobrze się orientuje to wychodzi 300 zł/ m-c plus karma.
  22. U yumanji miałby dobrze. :) Mam u niej dwa psiaki i bardzo odżyły! Sunia była nawet u niej sterylizowana, na czas rekonwalescencji była w domu. Może i Kubę będzie można wtedy wykastrować.
  23. Bonsai

    Duffel

    No, świetnie wygląda po strzyżeniu!
  24. Jeśli koszatniczki to straaaaaaaaaasznie zazdroszczę!!
  25. [quote name='Guciek']My tu mieszkamy od niecałego miesiąca, zazwyczaj wybieramy się na Pola Mokotowskie, aczkolwiek szukam też innych fajnych terenów, gdzie nie będę musiała jechać godzinę komunikacją miejską... ;-) Mieszkam na Włochach, w okolicy Okęcia :-) Tak BTW to wczoraj na spacerze z rudzielcami spotkałam Twojego chłopaka Bonsai ;)[/QUOTE] Tak, opowiadał mi. :) Tak myślałam, że to Ty. :) Może i my się kiedyś spotkamy. ;)
×
×
  • Create New...