Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Też tak myśle, bo inaczej to na naszych przelewach w lewo i prawo zarabiac będzie poczta - bez sensu. Najlepiej Sati - jeśli oczywiście możesz podaj prosze - na jakie konto ewentualne wpłaty na nasz wulkanik wysyłać. Będziemy wdzięczni za każdą pomoc dla Jacka - nawet najmniejszą.:oops:
  2. Jeśli nie zostanie daj znać - mam tymczasik w Poznaniu z naszą Filą. Może już zostać u nas.
  3. I jak tam domek dla Misia, bo nie wiem co pisac chętnym, ktrzy się zgłosili? Czy kocurek już bezpieczny i ma swoje miejsce we własnym domku? Cały czas myśle o tamtych pozostałych. Ale wiem, że to nic nie da.
  4. Super, super - że kicia na drodze życiowej znalazła Alfę i że w końcowym efekcie jest bezpieczna. To dobry koniec tygodnia.
  5. Wszelkie wpłaty na Gringolca ([B]z wyjątkiem tych z bazarków, gdzioe wystawiający wyraźnie zaznaczy inną formę) [/B] prosimy kierować na konto Fundacji: [B][FONT=Times New Roman]Fundacja dla Zwierząt Animalia[/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman]Ul. Polanka 35/11[/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman]61-131 Poznań[/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman]Konto bankowe:[/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman]Nordea Bank Polska S.A. Oddział POB Poznań I[/FONT][/B] [B][FONT=Times New Roman]53 1440 1286 0000 0000 0453 3704[/FONT][/B] Z nickiem i wyraźnym dopiskiem - na Gringo. Ja mam rozliczenia i na bieżąco będę regulować na hotelik, co nam sie uzbiera. Poza tym szukamy nadal domku tymczaasowego. rene mówiła dzisiaj i ma rację, że hotelik jest w jego wypadku tylko wyjściem awaryjnym. Nie socjalizuje go - w sensie że nie nabiera zaufania do ludzi, nie wycisza - bo to też zamknięcie i nie stały kontakt z człowiekiem. Gringo potrzebuje warunków domowych. Mamy juz jego książeczkę zdrowia ze szczepieniami, które robiliśmy przed wyjazdem do domu. Szukamy tymczasu dla Gringa.
  6. To może to te 2 domki sie kontaktowały. W razie czego mamy kociaki 2 m-czne. Jeden jest w DT a dwa - rodzeństwo nie miało gdzie iść i zostało na dworze, pod krzakiem na Wzgórzu Przemysława. Nie było miejsca. Gdyby poszedł ten Twój i ten mały - czarny z białym (jest na alleggro naszym) to można by tam zabrać kolejnego spod krzaka. Jest tak zimno. To ja odpisze tej dziewczynie która przysłałą dziś ankietę, że kotek raczej zaklepany. U niej mieszkałby z 10 letnim pudelkiem.
  7. Też mi ten pies wlazł w serce. Nie wyobrażam sobie jak można było to zrobić. Nie wiem. Mam go w kilku ogłoszeniach. I taka cisza. On naprawde nie da rady - dlaczego nie mogę go zabrać? No bo nie mogę. Czy allegro nadal aktualne.
  8. :mad:A jakbys tak Dzikusku parę słów napisała od siebie, jak się ma Sagulka - czy skończyły sie jej warczące problemy. Czy słucha. Jak się rozwuija, jak sobie radzisz itp. A tu 2 zdjątka i cisza. Oj :mad:
  9. Sati - napisz mi na PM konto - odeślemy pieniądze. Jacek zawsze był mi bliski, był u nas taki bezradny, taki smutny. Prawdopodobnie idgrywa się za Oriona, z któym swego czasu siedział razem w małym kojcu. Orion był wielki i wyżywał się na Jacku. Ale co ciekawe - Orion pojechał do domu i zyje w zgodzie z psem rezydentem, też dużym i innymi psami, a Jacek - wręcz przeciwnie. Odgrywka, jak nic. Bardzo, bardzo mi przykro za niego.
  10. Kasiu - mam 2 chętne domki dla kici - aka. Wysłałam ankiety, czekam na zwrot i poczytamy - wysle Ci, bo w końcu Ty decydujesz. Chciałam jeszcze poczekac z ewentualnymi adopcjami do jutra, żeby wet obejrzał, określił kto zacz i wystawił książeczke zdrowia. Pewnie odrobaczonko by się zdało. Daj znac jutro co wyszło u weta a ja zaraz skontaktuję z Tobą domki.
  11. Przepraszam, że dopiero dzisiaj, ale miałam urwanie głowy. Przelałam 50 zł na Lagunkę, imienniczkę mojej suni. Śliczna jest. Miała szczęście że trafiła pod Wasze skrzydła.
  12. :mad:Oj MOnia, Monia - Malinka szorstka była jak nic - a że to brudek ja taka sprawił, a Ty musiałas zaraz kąpiele robić, jedzonka przyrządzać pyszne, do łóżeczka brać - to się i zmieniła. Jak ja Cię kocham za ten domek dla Amandy/Malinki. :loveu: Za dobę hoteliku płacimy 20 zł. Ale Karina załatwia w razie potzreby weta - zawozi psa lub wet przyjeżdża do Niej, a że to kawałek drogi od nas - to przynajmniej w tym temacie jesteśmy spokojni. Chcemy go też wykastrować, jak tylko dojdzie do formy. Z tego co wiem Rene już jakieś ustalenia w tym temacie czyniła z wetem i Kariną.
  13. Na allegro jest jako kotka, i nawet dzisiaj ktoś o nią pytał. Jako o kotkę. W poniedziałek ukaże się w Echo Miasta - to najwyżej napisze o niej/nim - kociak. Dałam Twój telefon Kasiu - do tej gazety. I jeszcze jedno - czy mam załatwiać tymczas czy na razie będzie czekac u Ciebie?
  14. Cioteczka Chandler opłaca kolejne 5 dni pobytu w hoteliku. Mamy więc juz zapłacone w sumie za 15 dni. Kasiu - bardzo, bardzo dziękujemy. Jesteś wspaniałym człowiekiem. Zaprowadziłam kartoteke Gringusia, żebyśmy nie poginęli - zapisuję wpłaty konkretnie na niego - to nam nic nie umknie i nie rozejdzie. A póxniej zbiorczo będę przelewała na konto Kariny do hoteliku. Myśle, że tak będzie dobrze.
  15. Dla Azjimusi być bardzo odpowiedzialny domek. Znam ją dośćdobrze, te dwa powroty z adopcji nie pozostały bez śladu,mimo iż zewnętrznie po niej nie widać. Czyli ja na razie ostrożnie kciuki trzymam.
  16. Super wieści - dobrze że młodzian jużnie ślęczy w tym kojcu na "super" żarełku. Cieszę się i z ciekawością będę czytała o jego postępach i wyczynach. Jeśli masz faktury za szczepienie - to się umówimy - bo oczywiście na wystawie nie załatwiliśmy finansów.Skleroza totalna jestem. Swoją drogą - zazabiegi profilaktyczne i leczenia fundacyjnych psiaków płacimy - tak więc nie ma potrzeby odbierać własnym psiakom leki. Ja za odrobaczanko i odpchlanko Larrego środki oddam, przecież nie może takbyc,żeby robić to z prywatnych zasobów. Musze tylko wiedzieć co to ma być. Marta - dzięki Ci i Przemkowi za domek - agłownie dziękujemy Babci.
  17. Nawet nie mam słów.Koniecznie trzeba szukać tymczasu. Jakiej on jest wielkości bo niemogę się zorientować.Ile może mieć lat.
  18. Świetna rezolutna mała - dobrze że trafiła na Ciebie. U nas też nowy nabytek, Kasia znalazła w lesie malizne białą. Jak mnie nosi na tych ludzi...
  19. Ja wiem, tylko mnie juz tak powoli ręce opadaja - bo psiaków tylko przybywa a nic nie maleje ilość. A przed świętami też nic nie będzie, potem prezenty pod choinke na 4 łapkach - a po świętach - znów pełno będzie.
  20. To dajemy ogłoszenia na Misię. Jakby co, ja jedzenie dla niej dam. Ale może szybko dom znajdzie. Taka malizna.
  21. Obiecane fotki z wizyty Ponoć ktoś do mnie przyjechał, ciekawe kto to taki: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img111.imageshack.us/img111/8249/ktoprzyszedzh2.jpg[/IMG][/URL] Oooo, to cioteczka z wujaszkiem. To ja się przywitam...jestem dobrze wychowany [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img111.imageshack.us/img111/7789/ooociociaym0.jpg[/IMG][/URL] Jak tu jesteś, to chociac mnie pomiziaj - ale długo... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img368.imageshack.us/img368/7263/przywiozacosdobregobojepn5.jpg[/IMG][/ Ale dobrze!!! [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img111.imageshack.us/img111/7683/aledobrzexr3.jpg[/IMG][/URL] Posiedze sobie koło ciebie, bo inaczej ciotka Karina mnie dopadnie, będzie oglądać i cos tam jeszcze robić dziwnego [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/9081/posiedzekoocioteczkiacowq7.jpg[/IMG][/ O, nie mówiłem, juz dopadła [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img368.imageshack.us/img368/2333/ciociakarinastalemnieogpm5.jpg[/IMG][/
  22. To nie ma wyjścia, nasz rejon, bierzemy pod skrzydła. Jak pójdziesz do weta, weź fakturę. Mam też karmę mokrą dla kotków - i sucha też. Moge jakoś przekazać. Poszukam tez dla niej domku, chocby tymczasu z przyjaznymi kotami :evil_lol:, żeby Twoich nie stresować. Chyba że prędzej się domek znajdzie. Wstawię na allegro i na naszą stronkę. TYlko imie potrzebne - może Isia. Ale czekamy na propozycje - bezimiennych mi ciężko wstawiać.
  23. Kasiu - do Buku nie da rady - tam juz przeładowanie straszne i sama mam kłopot, gdzie znaleźć domy dla bukowian. Ogólnie masakra.
  24. Mundek niestety nie może tam iść - to mieszkanie w bloku, koło rychliwej ulicy. Psiak musi chodzić na smyczy - a on nie bardzo. Karolina pracuje, i dlatego to musi być jednak taki mnie zdepresjonowany piesek. Ale cos znajdziemy. Mam nawet coś na oku. A na razie w piątek umówiłam się z wizytą do Karoliny i Joo - postaram się o fotki Joo już we własnym domu.
  25. Gringo został dzisiaj wymiziany. Wyglada dużo lepiej jak sądzę, bo i temperament ma juz większy. Czuje się też duzo lepiej. Nie sprawie większych kłopotów - ale przy adopcji trzeba zwrócic uwage na ogrodzenia, jeśli byłby to domek z podwórkiem - to skoczny psiak. Karina zwróciła uwage - i rzeczywiście tak jest, że rana na boku Gringa przypomina rane u Cobry - obie wygladaja na przypalenia. Boję się pomysleć, czy Karina nie ma racji. Bo jesli ma to.....:shake: Wujek robił fotki, choc Gringolcowi trudno robić - wszędzie go było pełno. Czasem na kliszy pozostawała tylko jego poopinka. Wymiziany, obfocony Gringo sie przypomina - że domku szuka. Opłaciłam 100 zł - za 5 dni, czyli z tym co dała Marta - mamy 10 dni. Karina wspomniała, że niebawem kastracja. Nie wiedziała jednak do kiedy psiak ma u Niej być. Mam nadzieje, że uda się poszukać mu domku - to nie jest dobre, jesli bęzie sie przyzwyczajał do kolejnego miejsca i znów nie będzie to to miejsce na zawsze. Jutro wstawię fotki - bo już na oczy nie widzę ze zmęczenia. Ważne, że Gringo ma sie naprawde duzo lepiej.
×
×
  • Create New...