Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Jak tylko dostanę, zaraz wstawię.
  2. My mamy adopcje wirtualne - tyle, że od miesięcy prosze o wstawienie na stronie naszej takiej zakładki. OPiekuna wirtualnego ma Tina i Roki. Oczywiście kwoty nie pokrywają nawet w większej części potrzeb, ale zawsze możemy coś zawsze kupic i zawieźć.
  3. Radio Afera, jak macie to słuchajcie. czas antenowy 20.00 - 21.00
  4. Mam juz pierwsze newsy mam nadzieję,iż ten trzynasty będzie szczęśliwy dla Kaja ... Podróż zniósł b.dobrze,wtulony we mnie,wpatrzony ,po prostu kochany. Zatrzymaliśmy sie na jeden postój,aby mógł się załatwić Nie wiem,czy jeżdził samochodem,ale sprawował się wzorowo! W domu musi mieć czas na aklimatyzację.Na początku wszystko oczywiście obwąchał i zwiedził. Poszedł sam do swojego posłania,które mu przygotowaliśmy.Oczywiście niczego Mu nie narzucam-wybiera sam. Mam wrażenie,że może Mu być za gorąco. To zapewne szok dla organizmu-tam chłód i wilgoć, a w mieszkaniu wiadomo. Nie wiem czy mieszkał w bloku, czy w jakimkolwiek mieszkaniu-zaparł się przed wejściem,zupełnie przywarł do ziemi.Musieliśmy Go wnosić.To samo z zejściem po schodach. A może ma jakieś traumatyczne wspomnienia,ale tego się nigdy nie dowiemy. Na razie jest niespokojny,czasami siedzi przy drzwiach i popiskuje- wcześniej był oczywiście na spacerze. Teraz,gdy piszę ,leży koło mnie i jest spokojny Jutro jedziemy do weterynarz,który jest naszym przyjacielem, i który też prowadził naszego Sugusa. W niedługim czasie wyślę i zdjęcia. Myśle, że będzie dobrze.
  5. Oj czas, czas - teraz jego kolej.
  6. [quote name='snuszkak']Szarik w piątek jak uda się wszystko dograć pojedzie do domku! :) To domek sprawdzony przez Paulinę, ja dziś też rozmawiałam długo, jestem dobrej myśli, mam nadzieję że Szarik nie będzie po rozstaniu robił awantur... Paulino, Gosiu czy da radę ktoś ze mną pojechać z Szarikiem na 18 w piątek? Rozmawiałam też o kastacji, Pani chce - sama o to pytała ja też bym wołała żeby Szarik był ciachnięty, da radę zorganizować kastrację jak już chłopak będzie w swoim domku? Bo teraz pewnie nie da rady już. Troche może to chłopaczka jeszcze utemperuje i kobiecie łatwiej będzie.[/QUOTE] Kastracja w każdym czasie - oczywiście na Fundację go ciachniemy. Postaram się pomóc. Niestety w piątek ja odpadam. O 20.00 mamy audycję radiową, razem z EMIREM - i wcześniej musimy uzgodnic wszystko - a to ważne, więc niestety! Szkoda!
  7. Redowi nawet nie szukam. Miał jeden który go zawiódł. Kto weźmie takiego starszego psa jak Red. Baba siedzi z Jeżykiem i mają niestety spioęcia - znaczy mały spina. Co do Brysia, czekam na potwierdzenie. Buk - to hospicjum teraz niestety.
  8. Damy trochę czasu na aklimatyzacje i będe bombardować.
  9. Gosiu, dzisiaj wyszedł przelew. I dzieki za wszystko.
  10. Bardzo przepraszam, że dopiero pisze, ale nie miałam jak wcześniej - z pracy. Kaj - pojechał do domu. Bardzo mili ludzie, Kaj nie mógł się nie spodobac bo to super psiak. Wielkie dzięki Elinko za oferowany tym czasik. Przyniósł mu szczęście. Kaju - bądź grzeczny!!!!
  11. Myslę, że może potrzebujecie czasu. To niestety zawsze dołuje. TTak myśle, że szkoda iz ta Pani zanim dała go do schronu nie zadzwoniła do mnie. Ale cicho sza - już nic nie cofniemy, trzeba zyc dalej i pomagac innym - też czekają. Dałas mu prtzynajmniej tydzień życia, jakiego pewnie nie miał.
  12. Nie z suczkami lepiej. Znaczy on taki niedotykalski jest, ale mimo że chodzi z psami i mieszka z nimi nie żrą się póki co. On dośc karny i posłuszny. Musiał mnieć dom i był troche układany. MOże nawet w domu byłbny zupełnie inny. Schron to też nie jest wykładnia.
  13. Ważne że mamy spisaną umowe i dane adoptujących. Może kiedys zrobimy sesję objazdową po okolicy i sprawdzimy te domki. Jak sie ociepli.
  14. Amant ma ok. 30 cm wzrostu, pieknie chodzi na smyczy, przychodzi na zawołanie. jest bardzo karny. Tylko ma średnie kontakty z innymi psami - ot, nie zawiera przyjaxni. A w Buku kolejny pies, tym razem labek. Mam dość.
  15. Sorry ale ja pierwsza byłam. Ty póxniej. Byle ogłoszenie. gdyby Foksik poszedł do domu i udało sie znaleźć dom dla Nefika lub Tiny, zabierzemy Mundka do Kariny.
  16. Anetko, ja miałabym się obrazić, na Ciebie. Jesteś moim wielkim wsparciem - naprawdę myślałaś że jestem taka płytka. Zwierzak tyo zwierzak. Nie wiadomo też, czy czego w tym schronie nie podłapał. Tak mi teraz przyszło do głowy - ale nie znam się na kotach na tyle. Jednak dla pewności przez jakiś czas (chyba to pół roku jest) nie powinnas brac kotów na tymczas, tylko jeśli możesz to psiaki. I jak dojdziesz do siebie - to pomysl nad Amantem lub Jezykiem. Jeżyk wprawdzie nie przepada, boi się duzych psów, warczy (mimo że siedzi z dużą suką), ale gdyby mógł nie mieć stałego z nimi kontaktu - może łatwiej znalazłby dom. Amant - też nie jest miłośnikiem - ale niestety oba z psami mieszkają i chodza, choć Amancik taki nie kochający towarzystwa ich - ale pięknie chodzi na smyczy, ma ok. 30 cm wzrostu - taki sznupek. Może jakiegos uda się wyciągnąć, z przełenionego schronu. I głowa do góry. Życie juz tak się toczy. Fuksik ['] [']
  17. Aneto, to nie jest Twoja wina. Myśle, że to zatrucie toksynami. Identyczne objawy miała Bagiora, szczeniak którego miałam na tymczasie. Jej się udało, ale Fuks nie miał fuksa. Na wszelki wypadek myśle, że jeśli tymczas to przez jakiś czas psiak, nie kot. Teraz myśle, że może zamiast kastracji trzeba było najpierw odrobaczyć, choć sama nie wiem. Z kolei bałam się, że kocura niewykastrowanego nie da się trzymac w domu. Tak źle i tak niedobrze. Musiał mieć mase robaków - nagłe odrobaczanie też jest złe. Może kroplówka by podtrzymała funkcje zyciowe i dała szansę, a może nie. Już się nie dowiemy. Ważne, że nie umierał sam, w zimnie na ulicy. Aneto, przepraszam, że Cie naraziłam na cierpienie. Takie jest niestety życie.
  18. Nie mogę się skontaktować. Nie odpowiada na sms-y. Czekam jeszcze
  19. Ja zapłacę z własnych, odnów. Bo Karina się zakochała i jeszcze gotowa go nie oddać.
  20. Nikt się nie zgłosił po nią i nic nie wiem, niestety żeby ktos szukał. Tak jak wstępnie pisałam, musimy przeczekac 14 dniowa kwarantanne - i do domku.
  21. Choc jedna dobra wieść. Choć w P jakos psiaki znajduja domki. Dobrze, bardzo dobrze. Kasiu zmień tytuł.
  22. Zadzwonił Pan zainteresowany foksiem. Rozmawiał z Karina - ale Karina wie w czym rzecz, podeszła Pana i okazało się, że na kawalera czeka stęskniona sunia. Brerrr A domek - raczej prawie pewny, tylko ta kastracja - Foks czeka na wolny pokój.
  23. Chyba że wczśniej cos się stanie. Mamy takie przepełnienie, że az ponad norme. Boję się..bardzo...
  24. Witam, chcemy ostatecznie pojechać w środę do Kaja.Proszę mi wierzyć,że nie ma dnia, abym o Nim nie myślała.O tym,że marznie,że tęskni,że po prostu potrzebuje swojego "ludzia" Myślę też o innych "biedach schroniskowych"... A więc aby do środy . Kupiliśmy już z mężem posłanie dla naszego nowego "podopiecznego".Kupię jeszcze obrożę i smycz. Miałam te wszystkie rzeczy,ale mój Sugus,który odszedł za Tęczowy Most,został pochowany wraz z nimi na naszej ukochanej działce w Kamieńczyku.-mam nadzieje,że MU tam dobrze... Przepraszam za te sentymenty,ale ja tak już mam. Zatem w środę wyjeżdzamy.Skontaktuję się jeszcz z Pawłem. Pozdrawiam Panią serdecznie i do następnych "wieści" To wieści. Tak jak pisałam, jeśli nie - zabieram Kaja i jedzie na tymczasik. Ale może....
×
×
  • Create New...