Jump to content
Dogomania

asia&smyk

Members
  • Posts

    235
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asia&smyk

  1. Super fotki, szkoda tylko że Smyczasty się nie załapał. A za tydzień będą normalnie zajęcia?
  2. I znowu cisza... Coś to nasze trójmiejskie agility się nie moze zorganizować. :mad: :eviltong: Mógłby ktoś napisać, co konkretnie już jest, a czego brakuje? Chodzi mi o tor w Sopocie, bo czekać na jakieś domniemane przebudowy Kolibek raczej nie ma sensu.;)
  3. [quote name='Zuzix']A koś będzie?[/QUOTE] Ja się może ze Smykiem wybiore. ;) Z tego co pamietam z ulotki, to beda mniej więcej takie kategorie: -najlepszy pies mały -najlepszy pies średni -najlepszy pies duży -najsympatyczniejszy pies pokazu -pies najbardziej podobny do właściciela -najmilszy szczeniak
  4. [b]Zuzix[/b] chyba strone przed Twoim pytaniem o tym pisałam. ;) 29 września, w Madisonie.
  5. W Gdańsku też coś takiego będzie. 29 września w CH Madison. ;)
  6. Chyba nigdy nie wypowiadałam się w wątku Serwa, ale co jakiś czas do niego zaglądałam. Irmo, pewnie nieraz to słyszałaś, ale Serwo, pomimo tego, że wcześniej wiele wycierpiał, był wielkim szczęściarzem - bo trafił na Ciebie. Jesteś naprawdę wspaniałym Człowiekiem. ;) Czekam na ciąg dalszy.
  7. Smutne... :( Aczkolwiek tak sobie myślę, jakim cudem wieczorem, na wsi, w najbliższej lecznicy mogło być pięciu weterynarzy?
  8. Czy kastracja może zmniejszyć agresję psa do innych samców? Smyk ma około 3 lata i niedawno zaczął świrować pod tym względem, zdarza mu się też rzucać na drugiego naszego psa, który wcześniej był niekwestionowanym przywódcą psiego stadka. I może ktoś wie - jak zmieniają sie kontakty między dwoma samcami, żyjącymi pod jednym dachem, jeśli jeden z nich zostanie wykastrowany? Pytam, bo Cerberowi szykuje się kastracja ze względów zdrowotnych, a przez to o czym pisałam wyżej, zastanawiam się czy nie byłoby dobrze ciachnąć od razu obu psów...
  9. Odświeżę. :oops: ;) Gdzie byście radzili na szkolenie z dorosłym psem? Zależy mi przede wszystkim na indywidualnym podejściu (chociaż szkolenie wolałabym grupowe), no i oczywiście doświadczeniu szkoleniowca, także z psami "trudnymi".
  10. Czy coś w ogóle ruszyło w sprawie trójmiejskiego agility? :cool3:
  11. No to widocznie jestem nieodpowiedzialną właścicielką, która na dodatek nie potrafi poradzić sobie z własnym psem i nauczyć go nieoddalania się na spacerach. Trudno, może po prostu nie nadaje sie do posiadania psa. W każdym razie ja nie potrafię utrzymać na spacerze mojego psa w zasięgu wzroku przez cały czas.
  12. [quote name='Helga_psiaki']dla mnie obydwie sytuacje mogą się źle skońćzyć...[/quote] Czyli co? Nie powinnam nigdy spuszczać mojego psa ze smyczy? [quote name='Puliszonka']Tu chodzi raczej o typ własciciela a nie "typ psa". Dla mnie jest nieodpowiedzialne i niedopuszczalne bieganie psa samopas po lesie. Zreszta nie tylko dla mnie. Prawo wypowiada sie jasno w tej kwestii. [/quote] [quote name='Puliszonka']Nie rozumiem co tu jeszcze jest do tłumaczenia. Caly watek to same tłumaczenia a o psach w lesie jest oddzielny temat. Straszących zwierzyne, złapanych we wnyki, zaginionych a przede wszystkim zastrzelonych[/quote] Tu mój błąd, trochę niejasno się wyraziłam. Z psem wychodzę na pola i łąki, które graniczą z małym laskiem (jest to praktycznie kilkudziesięciometrowy pas drzew ciągnący się wzdłuż pól). W tymże lesie nigdy nie spotkałam myśliwego ani wnyk, a sarny widuje sporadycznie, nie częściej niż np. na łące. Ale tak czy inaczej pies czasami znika mi z zasięgu wzroku, nawet jak idziemy akurat po polach, a nie miedzy drzewami. Co jest jeszcze do tłumaczenia? No właśnie to, o co zapytałam. Skoro na mniej wiecej takie same niebezpieczeństwo narażam psa idąc z nim na spacer, jak zostawiając go czasem pod sklepem, a kategorycznie nie powinno sie przywiazywac psa pod sklepem, to co mam robić? Nigdy nie zostawiać go pod sklepem i nigdy nie spuszczać ze smyczy? To nie jest tak, że mam swoje zdanie i nie zamierzam go zmieniać. Bardzo chętnie przyjmę sensowne wytłumaczenie tej kwestii, ja po prostu tego nie rozumiem.
  13. [quote name='Mokka']A mnie wkurza takie gadanie. Nieszczęście może się zdarzyć każdemu, w najmniej oczekiwanym momencie. Ale co innego zostać np. potrąconym przez samochód, który wjechał na chodnik, a co innego wleźć na ulicę prosto pod koła. Sytuacji niebezpiecznych nie należy prowokować. [/quote] Zgadzam się, ale chyba inne sytuacje uważamy za niebezpieczne. "Mój" sklep jest przy drodze, na której człowiek pojawia się mniej więcej co 15 min., a samochód co pół godziny. Przywiązanego psa mogę zobaczyc przez szybę i otwarte drzwi (słyszałabym, gdyby pies zaczął np. szczekać lub piszczeć). Podobne warunki mam na spacerach, tyle że zamiast samochodów jeżdżą skuterki (taaak, po polach i lasach), a pies jest spuszczony ze smyczy. Smyk nie jest typem psa, który cały czas idzie przy nodze, więc nie mam go na oku przez cały czas, czasem biega sobie po lesie i wraca do mnie po kilku minutach. I wytłumaczcie mi teraz, czemu przywiązując psa przy sklepie prowokuję niebezpieczną sytuację, a wychodząc z nim na spacer już nie. A może nie powinnam w ogóle chodzić z nim na spacery lub przynajmniej spuszczać ze smyczy?
  14. [quote name='Martens']Wyjątek robię raz na kilka tygodni przy osiedlowym sklepiku, gdzie widzę psa z odległości 5 m przez otwarte drzwi, i kupuję jedną lub dwie rzeczy.[/QUOTE] U mnie jest tak samo. ;) Ogólnie nie jestem zwolenniczką zakupów z psem przywiązanym przed sklepem, ale po prostu uważam, że nie powinno się przeginać też w drugą stronę. Przywiązanie psa na minutkę w spokojnym miejscu, z dala od ruchliwej ulicy nie świadczy wg mnie o nieodpowiedzialności właściciela. [quote name='Martens']Przeciętny pies posiada inteligencję porównywalną do inteligencji 3-letniego dziecka. Która matka przy zdrowych zmysłach zostawi 3-latka samego przed sklepem?? [/QUOTE] A które 3-letnie dziecko zwiałoby matce na kilka godzin, bo wyczułoby cieczkę? Inteligencja to jedno, ale nie ma co porównywać dziecka z psem.
  15. [quote]Zacznijmy od tego ze nie powinnismy zostawiac psa w miescu publicznym samego...NIGDY!! [/quote] A takie gadanie to mnie akurat wkurza. Biorąc pod uwagę same czarne scenariusze to w ogóle nie powinno się z psem chodzić w miejsca publiczne. Bo przecież można iść z psem na smyczy, ale w pobliżu wybuchnie petarda, pies wyjdzie z obroży (lub nawet szelek, mojemu się to zdarzało) i ucieknie prosto pod koła pędzącego samochodu. Nie powinniśmy też nigdy spuszczać psa ze smyczy, bo w krzakach może się czaić ktoś, kto naszego psa chce otruć, kopnąć albo zadźgać. No bez przesady, rozumiem, że nie można bezmyślnie narazać psa na niebezpieczeństwo, ale nieraz zostawianie go na chwilę przed sklepem nie jest bardziej niebezpieczne niż jakiekolwiek codzienne spacery. Moje zdanie jest takie, że po prostu trzeba zawsze brać pod uwage wygląd i charakter swojego psa (wiadomo, że bardziej narażony będzie malutki piesek łaszący się do każdego, niż pies budzący respekt samym wyglądem i w dodatku nieufny do obcych), a także otoczenie i konkretną sytuację.
  16. Można i tak, ale w takich rozwiązaniach przeszkadza mi moja nieśmiałość. :evil_lol:
  17. Ja czasem zostawiam psa pod sklepem, ale tylko jak nie ma akurat tłoku (w sklepie i przed nim), jak robie małe (i szybkie) zakupy, a przede wszystkim tylko i wyłącznie przy moich miejscowych sklepikach, przy jakimś hipermarkecie nigdy bym sie nie odważyła.
  18. Ja się na początku przedstawię, bo po nicku ([SIZE=1]wymyślałam go, jak byłam jeszcze smarkulą i miałam obsesję na punkcie szelciaków :evil_lol:[/SIZE][SIZE=2]) to mnie raczej nikt nie pozna. No, w każdym razie ja to Smykowa. :p [/SIZE] Było cudownie, ale stanowczo za szybko minęło. A ja poproszę wszystkie Smykolcowe foty - [EMAIL="[email protected]"].[/EMAIL]
  19. A masz możliwość przebywania z psem na jakimś ogrodzonym terenie, np. w ogrodzie? Jeśli tak, to najpierw tam spróbuj przyzwyczaić psa do chodzenia na smyczy, a także do spokojnego brania smakołyków. I może warto byłoby też zaopatrzeć sie w kliker?
  20. To troche niekonkretne okreslenie. Chodzi mi przede wszystkim o ogrodzenie - jest na tym 'przygotowanym terenie' czy go nie ma? Bo jeśli nie ma, to najprawdopodobniej musiałabym ze Smykiem ćwiczyc cały czas na lince. :|
  21. Mnie jednak w ogole nie bedzie. :-( Od kilku dni siedze chora w domu, myślalam, że do czwartku to mi przejdzie, ale wcale nie czuje sie lepiej. :roll: Jakby ktoś z Was mógł, to niech mnie potem poinformuje co ustaliłyście. ;)
  22. [QUOTE]Szelk@, a Teddy? Ten to dopiero się nie nadaje... :evil_lol: A przynajmniej tak mi sie wydaje. Pies generalnie miły dla otoczenia pod warunkiem, że cały czas mi towarzyszy. Nie lubi koni i jest bardzo nadpobudliwy (ciągle musi coś robić.), a do tego mała maruda. [/QUOTE] Teddy już chyba lepszy...:evil_lol: Smyk jest miły dla otoczenia pod warunkiem, że ma na to ochotę. :diabloti: Nie lubi koni, tarza się we wszystkich napotkanych krowich gównach, a obawiam sie że na wsi bedzie ich sporo, ciagle szczeka, zdarza mu się wypuszczać na wycieczki krajoznawcze - wraca jak mu sie zachce, no i jeszcze dłuuugo bym mogła wymieniac jego świry. :mad: :evil_lol: Mam jedno ważne pytanie - gdzie beda zajecia agility (jakis ogrodzony teren, łąka czy co?)
  23. Zapowiada się super, strasznie mnie korci, zeby pojechać. :cool3: Tylko obawiam się, że mój psiur sie do tego nie nadaje. :shake:
  24. To może 17 pod Manhatanem? :eviltong: I tak większość osób się spóźni...
  25. No to postaram sie byc na 17. ;) I nawet wiem gdzie jest Cristal. :evil_lol:
×
×
  • Create New...