Jump to content
Dogomania

asia&smyk

Members
  • Posts

    235
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asia&smyk

  1. Z tego rozumiem, że ćwiczysz w domu? Jeśli tak, to stopniowo to utrudniaj (ale zawsze z nagródkami :) ): zacznij ćwiczyć na początku na lince i w miejscu dobrze psiakowi znanym, gdzie nei ma za duzo "rozpraszaczy". Potem stopniowo przenosisz sie w coraz "trudniejsze" miejsca, gdzie jest więcej ludzi, hałasów, itd. Jak psiak będzie już słuchał na lince, to zacznij ćwiczyć na ogrodzonym terenie, a potem dopiero kiedy jest spuszczony ze smyczy ;) Poza tym póki jesteście na etapie nauki, to nie wołaj go wtedy, kiedy wiesz że i tak nie przyjdzie. Psa to nauczy tylko tyle, że raz sobie może przyjsc na zawołanie, a raz nie ;) A jeszcze co do noszenia ciągle smakołyków - ja sie juz tak do tego przyzwyczaiłam, że zawsze jak wychodze na spacer z psem, to już odruchowo ide najpierw do kuchni po troche serka albo innych przysmakow :)
  2. Może mnie ktoś oświecić po co uczyć psa dostawiania się do nogi? :razz: A turlania się uczyłam Smyka tak jak to napisała Mokka, tyle że dla ułatwienia na początku robiłam to pod krzesłem ;)
  3. Ja ostatnio zostałam dość niemile potraktowana z psem w taksówce. Kierowca zaczął się krzywić, jak zobaczył że jestem z psem (ale na propozycje, że zadzwonie po inne taxi nie przystał :cool3: ). Wsiadlam, kazał mi trzymać psa na kolanach (Smyk jest średniej wielkosci, na kolanach to sie tak niezbyt miesci), a jak jakaś łapa przypadkiem dotknęła siedzenia, to była wielka tragedia :shake: I jeszcze po drodze ten oto wspaniały kierowca raczył mnie madrościami na temat psów :mad: Np. że tylko męczę i ogłupiam psa jezdzac z nim na agility (gdzie mnie własnie podwozil), że szkolenie jest bardzo drogie, od 1000 zł w góre, itd. :roll:
  4. Ja niestety mam spory problem z chorobą lokomocyjną u psiura :shake: Przez to w ogóle nie mogę z nim jeździć autobusem, pociągiem, czy nawet taksówką, co bardzo utrudnia mi życie biorąc pod uwagę to ze jestem "nieletnia" i nie mam prawa jazdy. I to w dodatku na pewno nie ma tu podłoża psychicznego - Smyk jak widzi samochod (nasz) to omal ze skóry nie wychodzi, byle tylko do niego wsiąść :evil_lol: Bardzo się cieszy, jak gdzieś jedziemy, ALE...No właśnie, ślini sie od poczatku jazdy, wymiotuje gdzies tak po 20 min (w zależności od pogody, zima czasem zdarza mu sie nawet na dłuższych trasach wytrzymac bez wymiotów). I co tu z takim fantem zrobic? Szczerze mówiąc, to troche boje sie mu jakies leki podawac - wetka powiedziala ze mozna jakies ziołowe dla ludzi, ale ja nie wiem zbytnio co dokładnie :roll:
  5. Już się nie mogę doczekać zajęć :p Cała zima bez agility, teraz 2 razy też nie mogłam byc :roll: Ciekawe czy Smyk jeszcze cokolwiek pamieta.
  6. Ja też chętna na spacerek ;) Chęci mam non stop ale czas i możliwość dojazdu niestety tylko w weekend :evil_lol:
  7. Gazuś pozwole sobie odpowiedziec za Magde, bo też jade ;) To taki zlocik z innego forum :evil_lol: Ale też psiowego, wiec w razie czego jakbys tez chciala jechac to mysle ze nikt nie mialby nic przeciwko:razz: :lol:
  8. Melinda to jest beznadziejny sposób!!!
  9. Takie wpadki, jak sikanie pod siebie, to pewnie kwestia tego, że mały szczeniak nie do końca potrafi panować nad swoim pęcherzem :cool3: Więc to pewnie samo przejdzie ;)
  10. Moje kundelki jedza Acane, ale byc moze przejde na Brita ;)
  11. Piekna :) Ale mysle ze warto napisac o niej temat na psach w potrzebie, tam wiecej osob zaglada ;) A taka slicznota zasluguje na jak najlepszy domek :D
  12. Po prostu sie poryczalam...:-( Ice jestes wspaniala, zrobilas co moglas zeby je ratowac. Przekleje ten temat na dwa inne fora - fz i fmz (chyba tam jeszcze nikt o tym nie pisal, zgadza sie? )
  13. Smyk jest ze schroniska, ale niezupełnie. Tzn. ktos go przywiazal przy sklepie mojego taty. Jakaś babka go odprowadzila do schroniska, bo widziała ze długo juz tam stoi, wczesniej tylko zapytala taty czy nie wie czyj to pies. Na szczescie tata pojechal z nami (cala rodzinka) do schroniska zeby go pokazac. No i trafilo mnie....po prostu się zakochałam :lol: A kochana Yoyo mamy stąd :) Tzn. z dogomanii, jak znajde to dam linka do wątku. A to zdjecia Smyka: [url]http://img512.imageshack.us/img512/7179/imgp12881tb.jpg[/url] [url]http://img386.imageshack.us/img386/4418/imgp12945th.jpg[/url] [url]http://img475.imageshack.us/img475/400/imgp12610bs.jpg[/url]
  14. Normalnie brak słow... :cry:
  15. Mi by tak wstępnie pasowalo w niedkę okolo 13.
  16. Smyk tez :lol:
  17. Dopiero teraz przeczytalam :( :( :( Rotti opiekuj sie tam moim Braciszkiem ;)
  18. O, to moglybysmy kiedys zrobic sobie w 3 spacerek po plazy :) Tylko, czy nasze psiaki by sie dogadaly? Mam nadzieje ze tak :D
  19. To moze przed mi bedzie pasowalo, ale jeszcze nie jeste pewna. A z nickami to jest tak, ze wszystkie trzy konta zakladalam w zupelnie roznym czasie. Tu rejestrowalam sie, kiedy chcialam miec sheltie - szelka to u mnie w domu zdrobnienie nazwy tej rasy wiec to stad, tak tez wtedy sie logowalam na czacie pieski świa. Na fz nick wybieralam niedlugo po odkryciu przeze mnie nowej stajni, gdzie najlepszy konik mial na imie Tara, a ze bylo zajete to napisalam tarunia. A na fmz to na poczatku nie chcialam byc rozpoznana z fz (tłumaczyłam juz czemu), to wybralam sobie taki nick jaki mam na poczcie, zeby latwiej bylo mi zapamietac. I to zarowno tu, jak i na Fz -cie rejestrowalam sie bardzo dawno, jak jeszcze nawet stalego łącza nie miałam i wydawalo mi sie ze to bez roznicy czy mam wszedzie taki sam nick. A teraz to mnie tak wkurza, ze szkoda gadac... :o
  20. To fajnie Viz ;) Ale oczywiscie lepiej byloby jakby weicej osobek sie uzbieralo :) A tak w ogole to wiesz, ze ja być tarunia z fz?
  21. Ja z Żukowa jestem, ale jak beddzie jakies spotkanko w Gdansku to postaram sie przyjechac ;) A moze ktos z Was ma ochote sie pofatygowac do Sopotu (czesto tam bywam), na plazy bylby ladny spacerek, co?
  22. Aportowania uczy się wlasciwie podobnie jak przychodzenia. Rzucasz zabawke, wydajesz komende, chwalisz za dobre zachowanie głosem i smakolykami. Na poczatku jesli psiak ma problemy z zainteresowaniem sie zabawka to nagradzaj go juz za samo dojscie do zabawki i stopniowo wymagaj wtedy coraz wiecej : dotkniecia zabawki, wziecia jej do pyska, przeniesienia kawalek, przyniesienia do ciebie (ale moze byc tez tak ze twoj pies od razu bedzie chcial brac zabawke ;) ). Jesli pies wezmie zabawke ale nie bedzie chcial przyjsc z nia do ciebie to nie gon go, tylko odbiegnij kawalek, zwroc na siebie jego uwage (klaszcz, radosnie wolaj komende, itd.), mozesz pokazac smakolyk. To chyba tyle. Jak cos jeszcze chcesz na ten temat wiedziec to pisz :) Powodzenia
  23. A moze jakas mala relacja z obozu?
×
×
  • Create New...