-
Posts
4351 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AśkaK
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Przepraszam za tą ciszę:oops: :p , mam tu chwilowe urwanie głowy.;) aga1215, piszę Ci pw kochana! Każdy grosik się przyda.:oops: Ale też myślę że damy radę! [SIZE=3]Tylko niech ten nowy domek się niedługo znajdzie!!!:modla: [/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] A właścicielka ma znowu "poważny problem", bo skończyła się puszkowa karma i musi Dorianowi dawać suche, po którym ma podobno biegunkę. :roll: (A myslałam że to zwykle jest na odwrót.:diabloti: ) Jakoś nie wpadła na to, że może kupić pare puszek, a potem dopisać je do rachunku. Ale chcieć a móc to dwie różne rzeczy.:angryy: Tak więc mam wielką prośbę do ludków z autami - może ktoś mieszka w Konstancinie i jeździ też do W-wy lub na odwrót, kupię karmę ale nie mam jak jej zawieźć.:oops: Lub mogę przekazać fundusze na zakupy. Jutro poproszę kobietę o kupienie puszek, ale pewnie policzy sobie słono za tą usługę.:roll: -
Hmm, Gagarina na pewno bardzo droga ale czy najlepsza...Ja mam duże zaufanie do Elwetu. Samo obejrzenie psiaka to koszt rzędu...20-30 zł, ale choćby ze względu na nie do końca jeszcze wyleczonego siurka na pewno trzeba będzie podać jakieś leki. Może i prześwietlenie stawów by się przydało, nie wiem.:shake: Trzeba wziąść tyle kaski by starczyło na wszystkie konieczne leki i zabiegi, na moje oko 100-150 zł. Maćko, rób aukcję!
-
Misha&Malut!!! Rewelacja z tymi budami!!! Mogłabym pomagać, dwie ręce mam i wbijać gwoździe umiem, tylko chwilowo nie mogę długo przebywać na dworze (trzy infekcje pod rząd i z pięciu ostatnich tygodni 3 przechorowałam:-( ). Ale w garażu mogę!;) :lol: Poproszę kosztorys ile by taka jedna budka wyniosła i wtedy pomyślimy ile można ich zrobić! Jest zbiórka na allegro właśnie spacjalnie na budy, zaglądajcie!:p [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=83066091"]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=83066091[/URL] Jeśli chodzi o Siurka - Milady, nie chciałam Cię martwić :oops: ale widzę, że nawet na urlopie dorwałaś się do Dogo!;) Oczywiście powinien go zobaczyć kompetentny lekarz, taki który sumiennie psiaka zbada, będzie potrafił określić stan oczu i tych nieszczęsnych łapek. Milady, fundusze mamy tylko kurka one się kurczą w zastraszającym tempie!:oops: A psiaki porozrzucane po hotelach (Jagódka, Karmel, Dorian), Jodynka i Kreska jeszcze w lecznicy, zakup piecyka i trociniaka...:oops: No i musimy mieć zapas kasy na regularne dostawy karmy. Trzeba wspólnie usiąść i wykalkulować możliwości. W każdym razie dla Siurka pobyt w schronisku w tym stanie to koszmar - więc albo hotelik i gruntowne leczenie albo...zobaczymy, co zaleci lekarz.
-
Zgadzam się jayo, gemsi, na drugi raz trzeba opracować plan działania, najlepiej kilka dni wcześniej - kto, co, kiedy i z kim. Najlepiej jeśli jedna osoba zbierze wszystkie nr telefonów, adresy i będzie notować co kto może zrobić.;) A jeszcze pare słów o psiakach: Maćka zabrała ze sobą jedyne szczeniątko jakie było - malutką sliczną sunię::loveu: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/7158/dsc004813ov.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/555/dsc004787bc.jpg[/IMG][/URL] U mnie na domku tymczasowym jest urocza drobinka: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/6760/zdjcie829pw.jpg[/IMG][/URL] W budzie ktoś znalazł (kto kochani..?:oops: )małego rudego "liska" z czerwonymi od mrozu łapkami, cały się trząsł. Nazwaliśmy go Świerzbik, bo bez wątpienia ma zaawansowanego świerzbowca :-( [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img66.imageshack.us/img66/5038/dsc005338zx.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img66.imageshack.us/img66/9250/dsc005351pu.jpg[/IMG][/URL] Świerzbik został przeniesiony do boksu w pawilonie by miał cieplej i nie zarażał innych psów. A "Siurek", czyli stary piesek z zapaleniem prostaty...źle z nim. Siusiak schowany ale trochę opuchnięty, to dałoby się wyleczyć...ale najbardziej niepokoji mnie jego zachowanie, najwyraźniej ma duże problemy ze stawami i musi sprawiać mu to ból, bo nawet w cieple gdy inne psiaki szalały, on najchętniej leżał lub siedział tylko w jednej pozycji. Łapki przy tym nienaturalnie wykrzywione. Nie chce, by ktoś go dotykał, pokazuje ząbki, coś musi go boleć.:-( I postępujące bielmo na oczach. Smutno widzę los tego psiaczka.:shake: Tak siedzi na tylnych łapkach i nienaturalnie podkula je pod siebie. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img71.imageshack.us/img71/4750/dsc005316tp.jpg[/IMG][/URL] To obok ogonka to staw skokowy, dziwnie wystający i chudy, wysunięty do tyłu. Rybon, co to może być..? [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img71.imageshack.us/img71/6425/dsc005293xe.jpg[/IMG][/URL]
-
Najbardziej niesamowite jest dla mnie to, że w ciągu zaledwie dwóch dni zebrała się ta wspaniała grupa ludzi do tej pory nie znających schroniska. Usłyszeli o nim, pomyśleli i już na drugi dzień byli gotowi do drogi z bagażnikami wyładowanymi po brzegi! YBOTki zorganizowali zbiórkę darów u siebie w domu i wczoraj nic nie robili tylko te dary gromadzili! Odwiedzili też trzy domki gdzie czekały paczki. I wczoraj jeszcze podali wiele rzeczy swoim znajomym którzy wybierali się do Ostrowi z jakąś sprawą.:multi: :cool2: :cool2: :cool2: :cool2: :cool2: JESTEŚCIE NIESAMOWICI!!! Dziś pewnie pozapominam napisać o wielu rzeczach, ale o jednej nie zapomnę na pewno!;) W pawilonie stanął [B]piecyk!!![/B] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img500.imageshack.us/img500/5664/dsc005722pf.jpg[/IMG][/URL] I to naprawdę działa!!! Nie jest co prawda gorąco, ale w pawilonie wyraźnie się ociepliło, tak że każdy kto wchodził z dworu był przyjemnie zaskoczony dodatnią temperaturą. Z psiaków zniknął szron a niektóre nawet wyraźnie się ożywiły, choć wcześniej leżały tylko skulone i nawet nie chciały podejść do siatki. Nie bez znaczenia są też zawieszone u wylotów boksów płachty materiału lub wykładziny - tym zajęli się właściciele. Dokupili też rur do pieca. Pracownik wymościł boksy słomą. Gdy wyjeżdżaliśmy ok.17, woda w miskach wciąż pozostawała płynem, a nie grudką lodu.
-
Maćko, spokojna głowa;) , w sumie razem nacykałyśmy chyba sporo zdjęć :-) Oto krótka fotorelacja.:p Zastawiony był placyk przed bramą, droga przed wjazdem do schroniska i...za bramą także!:cool3: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img513.imageshack.us/img513/401/dsc005039rs.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img513.imageshack.us/img513/6531/dsc005021ch.jpg[/IMG][/URL] Rozpakowywanie darów: (a było tego naprawdę DUŻO!) :loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img386.imageshack.us/img386/2861/dsc005044oz.jpg[/IMG][/URL] Wielka paczka styropianu, rolki wykładziny, zapasy suchej karmy, makarony, kasza, kołdry, kocyki, swetry, ręczniki...i piecyk i rury do piecyka! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img386.imageshack.us/img386/2874/dsc005050od.jpg[/IMG][/URL] ...i węgiel i sama nie wiem co jeszcze. Wszystko powędrowało do magazynku... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/9776/dsc005062dm.jpg[/IMG][/URL] ...z wyjątkiem styropianu, który pod koniec dnia ocieplał już większość bud!!!:multi: Praca wre! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/7718/dsc005756ol.jpg[/IMG][/URL] i widać już pierwsze efekty!:cool3: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/5526/dsc005883ih.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/6812/dsc005908nn.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/5223/dsc005831rt.jpg[/IMG][/URL] Praca szła pełną parą...:multi: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/1739/dsc005846as.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/8417/dsc005851qo.jpg[/IMG][/URL] Co prawda niektórzy w tym czasie spali...:roll: :evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img462.imageshack.us/img462/4049/dsc005893nc.jpg[/IMG][/URL] Ale efekty przeszły najśmielsze oczekiwania!!!:p [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img295.imageshack.us/img295/2809/dsc005936gz.jpg[/IMG][/URL] "Zielona budka", ale nie taka z lodami, tylko taka z...psami!:lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img78.imageshack.us/img78/9168/dsc005927lo.jpg[/IMG][/URL] Psiaki nie tylko mają teraz ciepło, ale też pięknie!!!:bigcool:
-
Wszyscy dojechali na miejsce szczęśliwie, mimo tej niezłej śnieżycy!:multi: [B]WSPANIALI LUDZIE, WSPANIAŁA AKCJA!!![/B]:cool2: :smilecol: Kochani, jesteście wielcy!!! 3 cudowne pary ludków - YBOTy, Misha&Malut oraz Joy0 zapewnili dziś psiakom wspaniałe schronienie! - ocieplone budy! Dziękuję Wam serdecznie za dary, za fundusze na kupno styropianu i przede wszystkim ZA WASZ TRUD I TAK ŚWIETNĄ POMOC DLA PSIAKÓW!!!:modla: :modla: :modla: :Rose: :angel: Powtórzę jeszcze raz - JESTEŚCIE WIELCY!!!!!!!!!!! Dziś w Ostrowi, mimo śnieżycy i mrozu, zaświeciło słońce!
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
aga1215, DZIĘKI SERDECZNE!!! :Rose: :p [quote name='aga1215']trochę droga taka doba :angryy: [/quote] Dobrze kochana że nie widziałaś ile sobie na początku zażyczyła! A do jedzenia nie dołożyła ani grosza, Milady zadbała o karmę dla Doriana. Teraz coś też trzeba mu będzie zawieźć, karmę będę miała ale samochodziku brak:oops: :ices_bla: -
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Właścicielka hotelu na szczęście obniżyła nam cenę (nie pytajcie lepiej, ile sobie na początek zaśpiewała...:roll: ), dziś policzyła 20 zł za dobę. A więc rachunki wyglądają tak: 300 zł za 15 dni pobytu w hoteliku 55 zł szczepienie przeciw wściekliźnie i odrobaczenie 84 zł szczepienie przeciw chorobom zakaźnym (zdzierstwo:angryy: ) 40 zł kaganiec =479 zł Pani z Bielska przekazała 100zł na hotelik więc mamy na dziś 221 zł. Przyjmując, że opłata za hotel pozostanie bez zmian, wystarczy jeszcze na 11 dni. Dużo i mało jednocześnie. A Dorian na pewno bardzo chciałby być w hoteliku krócej niż te 11 dni... -
Linee, wybacz:modla: , przez te wszystkie przygotowania nikt nie zauważył propozycji Linee :oops: , że może też dać dom zastępczy szczeniakowi!:multi: Linee, myślę że na weekendy mogłabym szczeniorka zabierać, tylko nie wiem czy takie ciągłe przeprowadzki nie odbiją się negatywnie na psychice szczeniaka.:roll: Ale zawsze to sto razy lepsze niż lodowata komórka w schronisku. Czy możesz mi podać na pw numer telefonu? Będę pamiętać o Tobie i dzwonić, dzwonić w razie biedy!;) :-)
-
Wspaniały jest Karmelek :loveu: Oby szybko znalazł kochającego człowieka! (a może całą rodzinę..?:cool3: )
-
Dzięki Legion, zawsze warto przygotować się na wszelkie ewentualności, zwrócę na to uwagę właścicielowi żeby dokładnie oglądali psiaki w złym stanie, nieprzytomne, zanim uznają je za...martwe.:sadCyber: Mam nadzieję, że jutro takich nie znajdziemy.:nerwy: Ale mróz taki, że za przeproszeniem gluty w nosie zamarzają! Oby piecyk, słoma i zaślepki skutecznie pomogły...
-
Ale wieści!!!!! :jumpie: :cool2: Arwenka, Bajeczka już zajęta, to może Niteczkę..? ;)
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Zgadzam się Gajowa, gdyby pani była pozytywnie nastawiona do psiaka (tzn. nie bałaby się go)to namawiałabym ją z całych sił by psa wzięła mimo, że skacze przez płoty. Tak teraz na spacerze ze swoim psiakiem na spokojnie rozważyłam całą sutuację i doszłam do wniosku, że p.Beata po prostu boi się trochę wszystkich obcych psów... Niestety tego w rozmowie telefonicznej się nie wyczuje, dopiero trzeba zobaczyć konfrontację człowiek - pies. Dorian zdecydowanie nie był dla niej. Szkoda jej czasu i szkoda naszego.:oops: I bolesna to nauczka dla mnie, że nawet o najdziwniejsze rzeczy trzeba pytać, a potencjalnych właścicieli ZAWSZE namawiać na wizytę zapoznawczą zanim ostatecznie na psa się zdecydują. Choćby mieli jechać z Bielska, Krakowa czy Gdańska... A swoją drogą - każdy duży pies może któregoś dnia pokazać swoją skoczność i trzeba się z tym liczyć. Niskie ogrodzenie = możliwość ucieczki. I całe szczęście, że Dorian objawił nam swoje zdolności teraz, na bezpiecznym terenie, a nie w Bielsku wyskakując przez płot na ulicę. -
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
[quote name='asiuniap']Czyżby p. Beata znów stwierdziła, że Dorianek juz ma dobrze a są inne biedne piesk,i którym trzeba pomóc? Nic Wam nie mówiłam, bo myślałam, że wszytstko będzie na dobrej drodze. Ale pani z B-B była zainteresowana moim Wiktorem, do czasu aż znalazł się w hotelu. Potem powiedziała mi, że on już jest bezpieczny, a w Ostrowii jest sznaucer i nad nim się zastanawia. Chyba, że jest inny powód Waszego smutku...[/quote] Wiem, p.Beata mówiła mi o Wiktorze i...szkoda, że to jego nie pojechała zobaczyć. Dorian ją "przerósł", głownym problemem była chyba wielkość psa... Dlatego następnym razem, czy to będzie ratlerek czy doberman, czy psiak sznaucerowaty jak Dorian, poproszę potencjalnych właścicieli o wizytę kontrolną nim gdziekolwiek ogłoszę, że pies jest dla kogoś "zaklepany". Dwa tygodnie, podczas których można było psiakowi szukać domu...:-( -
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Adopcja Doriana się nie powiodła.:-( :placz: Jestem wściekła - na właścicielkę hotelu, rozżalona że p.Beata taki kawał drogi jechała na darmo, a najbardziej smutna...bo Dorian nie ma domu.:-( Na miejscu pani z hoteliku niewinnym głosem nas poinformowała, że Dorian lubi sobie przeskakiwać płoty i gdy mu się nudzi na jego wybiegu, przeskakuje 1,5 m ogrodzenie na wybieg do kolegi obok!:oops: P.Beata pobladła, a we mnie się zagotowało - bo ta *** nie raczyła mnie czy Milady poinformować wcześniej, a wiedziała o tym od kilku dni!!!:vamp: Jak wydzwaniać co 5 minut kiedy wreszcie psa zabierzemy to mogła, ale poinformować przy okazji o tak ważnej rzeczy zapomniała!:angryy: A prosiłam o wszelkie informacje, mówiłam że pies do domu z ogrodem pojedzie. Jestem podłamana :shake: :splat:i obiecałam dziś sobie przygotować całą listę choćby najdurniejszych pytań ,które tylko można zadać w hoteliku gdzie umieszcza się psa. Skoro nie można liczyć na rzetelną informację o psie, od osoby której się tego psiaka powierza (za opłatą w dodatku!:angryy: ). Po raz kolejny się przekonałam - DO TEGO HOTELU NIGDY WIĘCEJ!:shake: Po pierwszym szoku poszłyśmy zobaczyć psiaka. I tu p.Beata znowu pobladła. Ludzie, chyba jasno z Milady pisałyśmy, że to duży pies?! Zdjęcia są! - ok, zdjęcia nigdy nie oddają rzeczywistości, choć starałam się na nich pokazać jak wysoki jest Dorian w stos. do człowieka. Ale skoro nie zdjęcia, to przecież Milady nawet wymiary podała! [B]WYSOKOŚĆ OK 70 cm. w kłębie![/B] P.Beata przeraziła się wielkością psa. A więc [B]Dorian jest naprawdę DUŻY! [/B]Nie wiem, może ja mam złe poczucie wielkości...Dla mnie pies średni to np.bokser. Duży - Dorian. Wielki - dog niemiecki, wilczarz. Może Dorian ma domieszkę którejś z tych ras, ma potężną szyję i łeb, ale nie jest tak wysoki jak dog - a mam doga w sąsiedztwie i ten z pewnością jest wyższy, sięga mi kłębem do biodra,a Dorian do pół uda. No i na tym był koniec...:oops: Oczywiście rozmawiałyśmy, wzięłyśmy Doriana na spacer, rozważałyśmy za i przeciw. Ale ostateczna decyzja była na "nie".:sad: Na pocieszenie zostały fotki...z korytarza i ze spaceru: Tak biegał radośnie,że trudno było go złapać!:-) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/2033/dsc004664cy.jpg[/IMG][/URL] Potem wybiegł przed budynek: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/1341/dsc004631ag.jpg[/IMG][/URL] (merdanie non-stop) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/7199/dsc004625lo.jpg[/IMG][/URL] i poszedł podstawić swój [B]duży [/B]łeb do głaskania potencjalnej pani i jej koleżance: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/3103/dsc004618zh.jpg[/IMG][/URL] Potem był spacer... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/7850/dsc004692bh.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/1356/dsc004680dv.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/4562/dsc004707yh.jpg[/IMG][/URL] ...który niestety, zamiast na tylnym siedzeniu samochodu, zakończył się w boksie.:-( Kochani, aby wszystko było jasne - krótkie podsumowanie o Dorianie. [B]Jest duży! [/B]Przypomina sznaucera, ale nie jest rasowy. Z dnia na dzień staje się coraz bardziej pogodnym psem, charakter ma bez zarzutów - przyjazny do ludzi i innych zwierząt, wesoły, merdaniem ogona zaczepia do zabawy. Trochę jeszcze niepewny, obawia się nagłych ruchów rękami nad jego grzbietem,przykuca wtedy lekko. Spragniony człowieka, zabawy, ruchu! Obawia się zakładania obroży lub szelek przez głowę, prawdopodobnie nigdy nie chodził na smyczy - nie zna,więc woli unikać. Ale szelki zapinane pod piersią i na szyji przy odrobinie wprawy można spokojnie mu założyć. Wymaga czasu by trochę tego psiaka okrzesać - nauczyć chodzenia w obróżce i na smyczy (choć na smyczy w szelkach chodzi ładnie) oraz zasad panujących w nowym domu. I najważniejsze - Dorian nie lubi się nudzić. Gdy się nudzi, gryzie na strzępki posłanie lub przeskakuje przez płoty by być tam, gdzie dzieje się coś ciekawszego. [B]Nadaje się do domu z ogrodem ale takiego, gdzie jest naprawdę wysokie ogrodzenie, lub gdzie w ogrodzie jest kojec w którym można go bezpiecznie zamknąć pod nieobecność domowników. Może mieszkać w ciepłej budzie.[/B] I potrzebuje trochę uwagi i czasu oraz pewnej, spokojnej ręki która bez obawy założy szelki, pomizia po brzuchu i w razie potrzeby zajrzy do ucha. Wielkość psa budzi respekt, ale jego charakter jest bez zastrzeżeń. Zainteresowanie nowego pana i teren do biegania (z wysokim płotem) to idealne warunki dla Doriana! Teraz...dni mijają, fundusze się kończą, czy Dorian będzie miał gdzie się podziać tej zimy..? KTO MNIE POKOCHA TAKIEGO, JAKIM JESTEM..?:-( [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img381.imageshack.us/img381/6699/kopiadsc004640ts.jpg[/IMG][/URL] [B]Nwy dom pilnie poszukiwany!:-( I nowy pan, który prócz serca okaże psiakowi dużo zainteresowania i poprowadzi go pewną ręką.[/B] -
Czyli tak: Jutro YBOT zabiera mnie i Maćkę i piec od Maćki i wiertarę.:p Bagażu chyba mamy na full więc raczej nie da rady nic już od n8ikogo zabrać więcej. czy mam rację YBOT..? I odezwij się kochana :p - do mnie i do Maćki (ja Ci się na pocztę nagrałam:razz: ) o której wyjeżdżamy..? Proponuję u mnie o 8-8.15.Myślę, że najpierw do Maćki będzie Wam lepiej podjechać, a później po mnie na Solec. Misha&Malut jadą sobie swoim autkiem i też zabierają różne ciekawe instrumenty ;) (wiertarę!). Czyli wiertarki już będą dwie. Czy poradzicie sobie kochani z dojazdem..? Fajnie by było jechać w duecie :p ale tu już musicie się z YBOT dogadać o której i skąd ruszamy. I to chyba wszyscy członkowie jutrzejszej wyprawy..? 6 ludków w sumie. No,no,no...:loveu: A w niedzielę jedzie Lara swoim autkiem i ewa_m swoim, jo?I zabierają kuuupę rzeczy!:multi: To chyba tyle podsumowania.:-) ##### Teraz tak: gdgt może przyjąć na 10 dni jednego szczeniorka lub ew. pieska z zaziębioną prostatą!:multi: Legion może przyjąć nawet kilka szczeniątek (pomoc obiecujemy), ewa_m też widzę przewiduje zabranie jednego.:cool3: A! I Maćka też ma oficjalną zgodę szanownych członków rodziny na szczeniorka!:p YBOT, czy w takim razie możemy jakieś psiurki zapakować w drogę powrotną do samochodu? Ja mogę przechować jakieś maleństwo pare godzin jeśli gdgt będzie mogła je potem ode mnie odebrać. Aniu, gdgt - dzięki serdeczne za pomoc i super ofertę wiertarek, ja dziś byłam "nieczynna" i dopiero zasiadłam.:oops: Szkoda, bo tak to też bym powierciła!:eviltong:
-
YBOT, ja jakby co ustępuję swoje miejsce trociniakowi!;) Jeśli jest jakaś szansa, że się zmieści to uważam, że warto spróbować. Wszystkie dary bardzo się przydadzą psiakom, ale trociak najbardziej - bo co z tego że włożymy im nowe kołderki do boksów, skoro po 5 minutach zamienią się w twarde bryły.:-( Rozmawiałam z właścicielem i on przyznał że teraz te koce, poduszki, kołdry są po prostu sztywne, nic nie dają ciepła.:-( Obiecał słomę, więc będzie słoma zamiast kołderek i kocy. Choć jeszcze jakiś zapas tych rzeczy został i mówił że można w sobotę powymieniać psiakom na czyste i suche. Więc ten trociak to podstawa, bo bez reszty na razie psiaki sobie poradzą. bez trociaka, nawet jak będzie cała reszta, obawiam się że nie...:-( Dziś było w dzień tak zimno, że ręce po 5 min. kostniały w grubych rękawiczkach.:placz: Myślę że trociak zmieści się na pewno na tylne siedzenie, ale wtedy ja z Maćką nie możemy jechać. I jeszcze do bagażnika by się rzeczy pomieściły, i do samego trociaka może coś też, przecież tam jest spora dziura na trociny tak..?
-
Tak, na sobotę już bardzo by się przydał.:oops: A może YBOT, gdyby jedna z nas nie jechała(tzn. ja lub Maćka)? Albo gdyby tylne siedzenie było zupełnie puste..? Czy zgodzilibyście się pojechać sami, Ty i szanowny Małżonek? Ja bardzo chciałabym się wybrać, pogadać z właścicielem no i te zaślepki porobić, ale moja obecność psiaków nie rozgrzeje.:oops: Więc jeśli trociak mógłby się zmieścić to ja mogę nie jechać, może z Larą się zabiorę w niedz. (jak mnie zechce i miejsce już nie jest zaklepane;) :evil_lol: )
-
Dzwoniłam do Gajowej:eviltong: , jutro akcja pt. bazarek w Piasecznie! I tutaj muszą się umówić Maćka - nasz spec od trociaków:cool3: , Milady i Gajowa. Ok. 10 trzeba by być na tym bazarku, więc o 9.30 u Gajowej w Konstancinie, a i Maćkę ktos musi dotransportować do Gajowej. Pisałaś Milady, że możesz gdzieś śmignąć, a możesz do Konstancina..? Gajowa obiecała jeszcze dziś na forum zajżeć.:p Laro, Owieczka już chrapie ;) , podam je Twój numer i jutro się zdzwaniajcie.:lol: A ja zawsze do usług w podróż ;) (nio chiba, że chora tak jak ostatnio :oops: ) Rzeczywiście przyczepka lub duże auto potrzebne do tego trociaka. Albo Lara zabierze go w niedzielę. O Ile dziewczynom uda się kupić...i za to musimy najbardziej trzymać kciuki!