Jump to content
Dogomania

AśkaK

Members
  • Posts

    4351
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AśkaK

  1. Niom, sprawdziłam, rzeczywiście som!;) :evil_lol:
  2. Niom, sprawdziła, rzeczywiście som!;) :evil_lol:
  3. Słuchajcie, nikt nie wie co dokładnie się stało i nikt już pewnie się nie dowie bo po takim potraktowaniu Drabstera, po takim obrzucaniu go błotem i proponowaniu pieniędzy za informację(to już było naprawdę bezmyślne! Choćby nie wiem jak winny tej sytuacji był Drabster, osoba tak beztrosko to pisząca nie pomyślała, że jednak jakiś honor ten człowiek chyba ma?Może jest nieodpowiedzialny, popełnia błędy, kłamie - ale afiszować się tak na całego "Drabster, damy Ci kasę jak coś powiesz" :shake: Skoro już ktoś wpadł na taki pomysł to tzreba było to prywatnie zaproponować, a nie afiszować się z tym na forum.) on już pewnie nic nam nie powie. Byłam przeciwna tak szybkiej adopcji w sytuacji gdy Drabster wzbraniał się przed sterylizacją i obrażony odpowiadał na wszelkie pytania, nie pomagał finansowo w leczeniu suni, jego dziewczyna nie chciała Bordie. Ale podjeliscie decyzje, sunia pojechala... Potem niewyjasnione okolicznosci jej znikniecia. Drabster mogl klamac, klamal...Ale jakim cudem chcieliscie dowiedziec sie prawdy od niego, robiąc tu takie zamieszanie wokół jego osoby? Takie sprawy trzeba załatwiać delikatnie i prywatnie.Na pisanie i krzyki zawsze przyjdzie czas. No ale "mądry Polak po szkodzie". Może jednak coś wyjaśnisz Drabster? Prawda jest nam wszystkim bardzo potrzebna. [B]Maćko, w ogłoszeniu na allegro dopisz wielkimi literami że jest wyznaczona nagroda![/B]Bo jest, prawda???
  4. [quote name='YBOT']pastorka to schron czeka bo on niedobrota na dworzu....a ja sobie nie poradze we 2 psy naraz:([/quote] Nie załamuj mnie proszę, co to ma znaczyć że tego psa schron czeka??? Jeśłi podejmiecie taką decyzję to bardzo proszę o info, znajdziemu dla niego hotel a potem dom skoro nie chcecie się nim opiekować. Mi już ręce opadają jak czytam co na tym wątku się wyrabia...:shake:
  5. [quote name='Katcherine']Pytanie czy ja napewno chca- i nawolywanie do jasnej sprecyzowanej dojrzalej decyzji pojawilo sie na tym forum. I ktos z pelna premedytacja caly czas mowil TAK.[/quote] I ja mam nadzieję, że po raz ostatni na dogomani zrobiono aferę o to, że ktoś - wolontariusze - dopytuje się o przyszły los psiaka, o umowę adopcyjną, o sterylizację. YBOTy, niestety ale niemiło nas potraktowaliście, kilka osób też dorzuciło swoje trzy grosze...:shake: Mam nadzieję, że choć tyle dobrego wyniknie z tej przykrej hostorii, że na przyszłość każdy się dobrze zastanowi oddając psa choćby samemu "fachowcowi hodowcy". [quote name='Katcherine'][B]A co do calej sytuacji jest pare bledow ktore sie mszcza juz nie pierwszy raz. Adoptujacy ma aktywnie uczestniczyc w ratowaniu psa, adoptujacy ma SAM przyjechac i poniesc koszty transportu psa, adoptujacy nie ma prawa odmowic sterylizacji lub kastracji psa. Cena jak widac jest zbyt wysoka- czasem cena jest zycie lub zdrowie psa do adopcji[/B].[/quote] Zapamiętajmy to proszę wszyscy raz i na zawsze.
  6. Tak, tak, fotkę na stronie przydałoby się zmienić.;) Niech każdy widzi jakie to cudo ten nasz Karmelek!
  7. Monia70, super że pomyślałaś o Jacku! (Jacek wziął pod swój dach i na wychowanie agresywnego goldena Gringo, psiakowi nie dawano praktycznie szans, a jednak Jacek dzięki swojemu podejściu wyprowadził psa "na ludzi" !) Skontaktujcie się z nim Piterki ;) , warto!
  8. [SIZE=3][B]Felu - ŚWIETNA ROBOTA !!! :bigok: :Rose: :B-fly: [/B][/SIZE] Wygląda to całkiem obiecująco!:cool3: Ja zaraz wysyłam Ci swoje dane! I TZta też!:cool3: [COLOR=red]Tylko (i aż) tej siedziby brak !!! :oops: [/COLOR][COLOR=black]A ja niestety w tej kwesti nic nie mogę zrobić. Ktoś może..? Ktoś ma "pomysła"..?[/COLOR] ### A na nich to ja już nie mam siły...:angryy: :shake: :sadCyber: My naprawdę musimy ich kontrolować jak dzieci. Tylko z nimi jest gorzej niż z dziećmi, dzieci tak nie kłamią... Smutne to bardzo, wkurzające... Nawet codzienny telefon nie przyniesie obawiam się efektu, pracownik powie jedno a zrobi i tak swoje.:angryy: ### Słuchajcie,a co z psiakami - Sambą, Świerzbikiem, staruszką? Czy ktoś może i chce je przywieźć do jakiegoś hoteliku? W hotelu p.Asi jest opłacone jedno miejsce dla małego psiaka - typuję staruszkę. Świerzbik tam nie może pojechać bo pozaraża całe towarzystwo, Samba jest duża a miejsce jest dla małego psiaka. Jeśli ciocia Lavinia się zgodzi na Świerzbika to uważam że też trzeba go ratować...Jeśli nie u Lavini to chyba nigdzie...:shake: Sambę najlepiej byłoby zabrać do domku przechodniego lub kameralnego jakiegoś hotelu - ona potrzebuje dużo troski i uwagi. Fundusze na te psiaki są, przepraszam chwilowo nie mogę podać ile tego mamy (mój tajemniczy zeszyt jest dziś w innym miejscu niż ja, więc dziś nie mogę dokładnie podliczyć wpłat i wydatków), ale jutro -pojutrze zainteresowanym skrobnę pw.;) A tak ogólnie - konieczne jest spotkanie!;)
  9. A ja już zmieniam wątek i mam nadzieję że już te porady - dzięki Gamoń!:p - i kontakt telefoniczny z treserką - dzięki Laro :p - pomogą. Dzwońcie do mnie Kasiu i Piotrze o każdej porze jeśli zajdzie potrzeba, choć przyznam szczerze że chyba ja już więcej nic nie doradzę ponad to co już Wam przekazałam. Nie spotkałam się w swojej krótkiej "karierze" z wyjącym psiakiem, tutaj powinien się wypowiedzieć ktoś zdecydowanie bardziej doświadczony.:p Musicie być bardzo już zmęczeni tą sytuacją, ale proszę dajcie temu psiakowi i sobie szansę, popracujcie z nim. Będzie to wymagało wysiłku, bo już poznał się na Was i trudno mu będzie wbić do głowy,że od dziś Pańcia i Pan już nie są tacy pobłażliwi.:evil_lol: Ale proszę spróbujcie. Na nas zawsze możecie liczyć.
  10. To ja już jestem spokojna. :p :multi: Z resztą, po występie Moreska w tv, po tym jak ładnie się tam zachowywał, byłam pewna że w nowym domku pokaże klasę!:lol: No jeszcze jak mu ząbki wybielą to Moresik będzie amant pierwsza klasa, Mister podwórka!:evil_lol: A czy imię zostaje i...które?:evil_lol:
  11. [quote name='Bodziulka'][SIZE=1]Na tym "dostojnym" zdjęciu Mycha wyglada jak moja siostra, gdy założy golf i podwinie rękawy :evil_lol:[/SIZE][/quote] Bodziulka, Ty chcesz żebym ja tu padła!!!!!!! :bigok: :lol!: :haha: :haha: :haha: :evil_lol:
  12. [quote name='Owieczka'] W studio jednak też miał ścięcie z Moresem ( chyba poszło o to kto ma być u mnie na kolanach);) i to tuż przed wejściem na antenę :crazyeye: Ale opanowałam sytuację :mad: [/quote] hehehe, a który facet by się nie bił o miejsce na kolanach naszej Owieczki!!! :cool3: :lol: Karmel wypadł cudnie z tym uśmiechem od ucha do ucha, z futrem falującym i okiem błyszczącym!:loveu:
  13. No brawo, gratulacje!!!:multi: :p To ja już robię zapasy :sabber: :chlup: na ten wyjątkowy dzień! Wątek Lusi czytałam od początku, za serduszko mnie ujęła bo jak moje szczęście kiedyś ona też taka rudziutka, chudziutka i po przejściach. Bardzo się cieszę!:multi:
  14. Chce być głaskany ale wymusza to, i wymusza spacer - czy to nie próba dominacji? W moim pojęciu jak najbardziej tak. Nawet nie zdajemy sobie czasem sprawy, jak wiele psich zachowań ma zupełnie inny podtekst niż nam się wydaje. Choćby żebranie przy stole - pies uważa, że skoro jest wyżej w hierarchi to należy mu się również to co jest na stole, że on ma prawo do naszego jedzenia, ale my do jego michy już nie. Tu uwaga dla Kasi i Piotra - starajcie się zawsze karmić psiaki po Waszym posiłku, lub chociaż przed postawieniem miski na podłodze zjedzcie kanapkę, ciastko, cokolwiek tak, żeby psy widziały że coś jecie. To dla nich sygnał - ten kto je pierwszy, jest wyżej w hierarchi i to jemu należy się podporządkować. Podtykanie nosa do głaskania, choć powszechnie uważane za miły gest i wyraz miłości ze strony psa, dla psa ma też inne znaczenie. Prócz okazania uczuć jest próbą sił - kto komu ulegnie. Jeśli pogłaszczemy go wtedy, będzie to dla psa jasny sygnał - robią to co ja chcę, słuchają mnie, więc ja tu rządzę. najlepiej Doriana ignorować w takich sytuacjach, wyjść do innego pokoju, odwrócić się tyłem. Głaszcie go wtedy, gdy to WY macie na to czas i ochotę. Najlepiej wtedy przywołać go do siebie i pogłaskać. To nie Wy idziecie do psa by sprawić mu przyjemność, to on musi podejść do Was i zasłużyć dobrym zachowaniem na Wasze pieszczoty. Uff...napisałam się.;) Może to wszystko pozornie nie mieć związku z wyciem Doriana pod drzwiami, ale zobaczycie, że jeśli kategorycznie przez kilka dni będziecie tak postępować, Dorian zrozumie jakie jest jego miejsce w Waszym psio-ludzkim stadzie i przestanie wymuszać pewne rzeczy. Oczywiście zawsze może znowu próbować, więc musicie być zawsze czujni by hierarchia została zachowana. To plus ignorowanie wycia lub odwoływanie Doriana od drzwi i zajmowanie czymś innym - mam nadzieję przyniesie poprawę. I bardzo popieram pomysł ze szkoleniem!!!:thumbs:
  15. Laro, a ja bardzo poproszę o fotki na [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] wszystkich małych suniek jakie udało Ci się uwiecznić na zdjęciu.:p
  16. O! To już będę miała dwa świetne żywe dowody! Nikt mi już nie podskoczy!;) :eviltong: A czy mamy jakieś nowe wieści od Acerka..?
  17. Jakiś magiczny ten nasz Moresik, że tylu ludków przyciągnął!!!:loveu: :cool3: Milady, a ci Państwo to wypatrzyli Moreska w tv, czy na allegro, czy jeszcze gdzieś indziej..?
  18. No ja się kontaktowałam z Piterem i Kate ;) :p , przegadaliśmy z pół godziny bo... Dorianek rozrabia! Wyczuł już, że Pańcia miła, Panek nie jest surowy i zaczął sobie skubaniec folgować. Kładzie się pod drzwiami i wyje.:angryy: Nauczył się w mig, że jak tylko pierwszy raz zaczął się tak domagać spaceru to życzenie od razu zostało spełnione, za drugim razem też - i teraz jak tylko znudzi się siedzeniem w domu, to pod drzwi i wyje. :shake: Muffin się wtedy wkurza, warczy na Doriana, kłapie zębami. mam nadzieję że moje rady pomogły i już dziś jest poprawa...Halo, Kasiu, Piter?! Żyjecie kochani..?;) :p Prócz tego w ruch poszły standardowe zachowania dominacyjne - wpychanie się na siłę gdy Państwo chcą pogłaskać Muffina, żebranie przy stole, wymuszanie głaskania, wskakiwanie na łóżka. Rozochocił się Dorianek!:evil_lol: :diabloti: Mam nadzieję że Kasia i Piotr coś wkrótce napiszą. Bardzo czekamy na wieści kochani!!!
  19. Tak:bigok: :cunao: , tak, [SIZE=4][COLOR=mediumturquoise]BRAWO, BRAwO !!!!!!!!!!!:BIG: [/COLOR][/SIZE]
  20. Beatko, przyjedź, zobacz! :multi: Charlin można umieścić w hoteliku, ale w W-wie to koszt 20 zł/doba.:oops: A w pilnej potrzebie są teraz jeszcze Samba i Świerzbik - uważam, że należy je zabrać. Z tym nowym boksem musimy przedyskutować sprawę. To jednak ogromne koszty, na wiosnę za te pieniądze można zrobić kilka dużych wybiegów z budami.Może więc lepiej zadbać o przyzwoitą suchą karmę - chciałabym zamówić takiej lepszej niż ta marketowa - specjalnie z przeznaczeniem dla tych w najgorszym stanie. Fela wspominała o macie grzewczej, którą można by położyć w jednym boksie, trzeba o tym też pomyśleć. Byłby jeden boks dla najbiedniejszych dwóch - trzech psiaków.
  21. Bordie może być teraz wszędzie... Ale nie traćcie nadzieji, czasem musi upłynąć kilka dni zanim trafi się na właściwy trop. Mojej koleżanki kundelek, strachliwy i bardzo nieśmiały, na przystanku wskoczył niespodziewanie do autobusu i odjechał bez niej. Goniła go następnym, ale po psie ani śladu. Przez ładnych pare dni jeździła w te i z powrotem po całej trasie, wysiadała na każdym przystanku i szukała psa po osiedlach. To było jak szukanie igły w stogu siana. Mógł być wszędzie... A jednak znalazła go! Tam gdzie zupełnie się tego nie spodziewała, gdzie była już wcześniej kilkakrotnie i nie było śladu psiaka. Ale rozwiesiła dużo ogłoszeń i ktoś go zobaczył, zadzwonił. Ogłoszenia to podstawa.
  22. [quote name='Marka']to? to jest [I]malutka śłodka siuciuńia[/I] przecież! ;) :lol: :lol:[/quote] :lol: :lol: :lol: Eh, Bodziulka, dajmy spokój, Marka zawsze będzie w Myszce widzieć "siuciuńcię"!:evil_lol: A co to się dzieje z nereczkami? Infekcja jakaś tak? Ale nic groźnego prawda? Antybiotyk ją wyleczy..? Myszko, bądź zdrowa!!!:p
  23. Milady, super, kiedy jedziesz? Dziś Lara zabiera Heksę, więc dwie niuńki będą już bezpieczne. A właśnie, Laro, Heksunia będzie u Ciebie?
  24. [quote name='supergoga'] A ktos tu kiedyś na początku chyba mówił cos o usypianiu takich piesków :shake: czy mi się śniło. [/quote] Nie śniło się niestety...W schronisku to już w zasadzie klamka zapadła, kwestia dni to była...:shake: Jednak czasem dobrze, że właściciele schroniska nie są bardzo gorliwi i nigdy im się nie spieszy.:roll: :evil_lol:
×
×
  • Create New...