-
Posts
4351 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AśkaK
-
Jak dobrze, że rybon36 jutro może jechać, dziękuję!!!:Rose: i Fela..? Karmelek na pewno marzy o domku tymczasowym... o stałym pewnie nawet nie śmie na razie, po tym wszystkim co ostatnio przeżył.:-(
-
Rany, "nasza" ostrowska Myszka w nowym domku...:placz: :lol!: :laola: :BIG: :Cool!: :bigcool: Mareczko, uratowałaś tą psinkę, wychuchałaś, wychowałaś na uroczą młodą suńkę, a teraz znalazłaś jej wspaniały dom - słowa wielkiego uznania dla Ciebie!!!:Rose: :klacz: Ach, wzruszyłam się trochę...:oops: :evil_lol:
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Po wczorajszej rozmowie z Panią z Bielska perspektywy są bardzo optymistyczne!:lol: :multi: Na razie musimy Dorianka wymierzyć (co mam nadzieję udało się dziś rano Milady, która wspaniałomyślnie zaoferowała się pojechać do niego o 8 rano!:mdleje: :Rose: ) bo Pani pyta jakiej wielkości budę ma zamówić.:cool3: Oko koniecznie musi zobaczyć specjalista choćby po to, by zbadać co jest przyczyną wady i czy to oczko go nie boli. Jeśli boli, jeśli przyczyną był uraz mechaniczny, być może trzeba będzie oczko "ciachnąć". Z naszych obserwacji raczej to oko go nie boli, ale może być tak że psiak po prostu mężnie ból znosi i nie daje o nim znać. W każdym razie przy okazji następnej wizyty poprosimy o zbadanie go w miejscowej lecznicy lub jeśli się uda w W-wie. -
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, no na razie Dorian musi tam jeszcze pare dni zostać bo tak szybko nic innego nie znajdziemy, poza tym sprawa jeszcze nie jest postawiona na ostrzu noża - pani kręci nosem, ale na razie jej powiemy, że pies musi zostać i tyle, warunkiem był brak agresji i psiak agresywny nie jest więc nie może nas teraz tak po prostu zbyć czym innym. Myślę, że krzywda mu się tam nie dzieje. Ale nie jest to też opieka o jakiej byśmy marzyły, z mizianiem za uszkiem i odrobiną socjalizacji.:roll: Mam nadzieję dziś porozmawiać z Panią z Bielska, trzymajcie mooocno kciuki za wynik tej rozmowy!;) -
Avii, na odwrót, z przodu po prawej to Niteczka, a z tyłu ta pręguska to Bajka. Nawet zdjęcia nie oddają jak bardzo są chude.:-(
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
To wspaniałe wieści Milady, lepsze być nie mogły!!!:multi: :multi: :multi: Wiem też od Milady, że Pani jest bardzo niezadowolona z faktu że Dorian załatwia się w boksie. Hmmm, skoro boi się nos wyściubić za drzwi to nie dziwne... dopiero pierwsza noc za nim, myślę że potrzebuje czasu by oswoić się z otoczeniem i jak tylko zobaczy że może wychodzić na wybieg, to przestanie brudzić w pomieszczeniu. Nie mniej jednak ta kobieta nie chce go u siebie bo "za dużo ma przy nim pracy", nie chce jej się po nim sprzątać i kazała jak najszybciej go zabierać. Będziemy ją przekonywać jak długo się da, jutro kochana Milady jedzie z wizytą. Ale pilnie musimy Dorianka gdzieś przenieść. Najlepiej by było do ostatecznego już domku... -
Niteczka i Bajka to tak naprawdę dwie...niteczki.:-( A Bajka nawet chudsza, koszmar, sam szkielecik!:placz: Obydwie chudziutkie, obydwie na cienkich nóżkach, obie skakały żywo po korytarzu gdy je wypusciłyśmy i łasiły się do głaskania. Bardzo nie chciały wracać do boksu.:-( Nie dziwne - bardzo w nim marzną. Cienkie futerko, cienka skórka, cienkie kosteczki...jak tu ochronić się przed mrozem.A woda w miskach zamarza...
-
No właśnie, i dowiedz się tu człowieku prawdy!:shake: Od właścicieli trzeba zacząć, to podstawa, bo z pracownikiem nic nie można ustalić na pewno,a i bajdurzyć lubi. Próbowałam porozmawiać o ociepleniu bud, ale nie był w stanie mi nic konkretnie powiedzieć kto mógłby to zrobić, sam się szczególnie nie wyrywa do tej roboty. Więc i o to trzeba właściciela pomęczyć.
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Nie wiem szczerze mówiąc Felu, cała była ciepła, nie znam się na tym:oops: Nie zauważyłam wysięku z sutków, ale leżała na brzuchu, nie mogłam jej dobrze obejrzeć. Weźcie na wszelki wypadek. -
To tyle chociaż dobrego że nadal karmę zamawiają. Nam dziś pracownik powiedział, że karmi tylko mięsem. Coś on dziś był nie kumaty... Nikt nie wiesza psów na właścicielach, ale nie oczekuj Felu, że będziemy zadowolone z ich poczynań, a raczej braku właśnie takowych. I że będziemy (tzn. ja przynajmniej) ukrywać to niezadowolenie i wściekłość. Ja dziś wróciłam z tamtąd chora, dołek totalny a do tego mdłości od duszącego smrodu psiaka którego wiozłyśmy. Nawet szczotek i pekinek u Legiona, nie kąpane po schronisku, razem tak nie śmierdziały jak jeden Dorian. To nie jest normalne, to nie jest dobre i trzeba to tym ludziom uświadomić. Nie wierzę, że nie są w stanie sami wpaść na to, że częstsze sprzątanie choćby tylko w tych ciasnych boksach poprawi samopoczucie i zdrowie psów, bo nie będą tak szybko wtórnie się zarażać robakami. O słomie doskonale wiedzą że jest potrzebna i zwyczajnie mają to w d... Niech włożą choć minimum wysiłku by poprawić los tych zwierząt, a przestaniemy się wściekać. Bo na razie nie widzę ŻADNEJ poprawy z ich strony - wciąż zdaża się że suki siedzą z psami, wciąż nie ma słomy, nie ma nowych bud choć stare wyburzyli. A minęło tyle tygodni!
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Pewnie że warto, zakładaj Esperanzo!:multi: Sunia była dziś bardzo osowiała. Leżała tylko na mokrych szmatach, gdy weszłam do boksu nawet nie wstała. Przysunęła tylko swoją biedną głowę do pogłaskania i... znowu się odwróciła, wpatrzyła w wyjście z kojca i tak pozostała.:placz: -
Uff, dziewczyny, nie nadążam za Wami!;) :lol: Wątki mi się na złość kasują i wciąż zaczynam od nowa.:oops: Widzę ,że jednogłośnie jesteście za ściągnięciem weta, tez myślę że tak by było najlepiej bo nie jedna a kilka psinek by zostało obejrzanych. Tylko który się zgodzi i czy będzie w porządku...Nie znamy nikogo w Ostrowi, trzeba będzie więc w ciemno się umówić nie wiedząc jaką ma renomę. Z jednej strony lepszy rydz niż nic, z drugiej, jeśli trafi się partacz może nic nie pomóc a kasę weźmie i to pewnie nie małą. Hmm...no chyba jednak "lepszy rydz". Podzwonię jutro po Ostrowskich lecznicach, uzgodnię z Felą i Owieczką bo ptrzecież wet musi koniecznie być wtedy kiedy i one. Laro, świetnie by było Karmelcia do hotelu! :multi: Tylko kurka, teraz sezon turystyczny, w hotelikach brak miejsc, Dorian zajął ostatnie wolne.Więc tutaj odpada na razie. Trzeba wziąść też pod uwagę że Karmel ma świerzbowca - mało który hotelik go z tym przyjmie. Chyba ,e ciocia Lavinia.:razz: gdgt, ta cała historia wydaje mi się delikatnie mówiąc mocno podejrzana. Poczekajmy na wyjaśnienia właściciela. Jeśli rzeczywiście miała miejsce kradzież psów, to za przeproszeniem strasznie ten złodziej goopi... bo zniknęly niepozorne kundelki - na handlu ani na smalcu,mówiąc dosadnie - się nie obłowi. Zostawił pięknego amstaffa i wiele innych rzucających się od razu w oczy, urodziwych psów, by kraść trzy kundelki takie których nawet pracownik nie potrafi wskazać.:shake: Cosik nie pasi.:mad: :angryy:
-
Agnieszko, raczej marne szanse na ściągnięcie do schroniska dobrego weta poza Rybon36, ale ona jest zaganiana.A na miejscu brak warunków na zmienianie opatrunków.Więc teraz jedyna opcja to zawieźć Karmelka do weta i...nie wiem co dalej, zależy co wet powie. Na razie kazałyśmy go zamknąć w boksie po Dorim, żeby znowu psy go nie pogryzły. Ale tam z koleji ma tak mało miejsca.:-( Domek tymczasowy - to byłoby idealnie...:oops:
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Muszę powiedzieć, że Dorianek naprawdę bardzo pozytywnie nas zaskoczył. W schronisku jeszcze w boksie merdał ogonkiem, z zadowoleniem przyjmował smakołyki, podbiegał do kraty gdy go zawołałam. Potem dostał środek uspokajający więc trudno racjonalnie określić jaki jest, ale nie zauważam w nim cienia agresji. Raczej jest trochę nieokrzesany, może nie umie chodzić na smyczy. No nie wiemy nic jeszcze na 100%, teraz dajemy Doriankowi pare dni spokoju i potem będziemy obserwować i socjalizować. I mam wielką nadzieję, wkrótce potem Dorianek pojedzie do swojego nowego domu...:multi: -
Emocji było dziś rzeczywiście dużo. Przy bramie przywitała nas Saba, Biała-Śnieżka, duża śliczna puchata suka i trochę nieśmiały wilkowaty bury psiak. Na ścieżce ślady krwi. Myślałam, że to ślady po karmieniu surowym mięsem, pracownik słowem nie wspomniał o tragedii. Zaczęłyśmy od fotek, miziania psich mordek i zaglądania do bud. Efekty opisała już Milady.:oops: [B]Najbardziej zasmuciły nas:[/B] [B]-[/B]starszawy, czarny, bardzo biedny i uroczy psiaczek z chorym siurkiem. Milady wypatrzyła go w budzie, trzesące się ciałko i ten siusiak jakby zamarznięty, nie mógł go schować.:-( Kazałyśmy natychmiasta przenieść psinę do ogrzewanego pomieszczenia. Pomogło. Ale potem musiał znowu wrócić na mróz. Jeśli sytuacja się powtórzy, a nie będzie nikogo kto to zauważy, prawdopodobne jest odmrożenie, zakażenie, lub pęknie psince pęcherz jeśli nie bedzie mógł się wysiusiać. [B]-[/B]Karmel. Ucho naderwane, na szyji wielka krwawa plama, ale nie znalazłam rany. Przednie łapki łyse od świerzbowca, poraniona skóra. Na tylnej lewej łapie nieregularna, sącząca się rana, przyschnięta ale na moje oko szykuje się infekcja. Bez antybiotyku nie da rady. Na brzuchu ślady krwi, ale ran nie znalazłam. Poza tym psiak-anioł, nic nie protestował gdy oglądałam obolałe miejsca. Milady chyba słusznie powiedziała, że przyszedł do nas po pomoc. A my nie mogłyśmy go zabrać...:-( :-( :placz: -czarna mała sunia, starowinka z siwą mordką. Siedzi w budzie, drży, na chwilkę nawet nie wychodzi. I tylko te oczy...wielkie, takie smutne. Czy ma tam doczekać swoich ostatnich dni..? -ZNOWU suka w boksie z psami !!!:angryy: Biało- ruda, dłuższa sierść. Brzuch pękaty, pewnie w ciąży. Kazałyśmy przenieść do suczek. Bardzo nieśmiała i zalękniona, obawiam się że nie wywalczy sobie miejsca w budzie, nie będzie mogła się ogrzać. Gdy odjeżdżałyśmy, kuliła się w kącie boksu. Bardzo marznie... ### Słomy w budach dwa źbełka na krzyż. Tutaj już mnie szlag trafił!:angryy: Mają słomę swoją, praktycznie darmo, kwestia przywiezienia trzech-czterech belek. Ale trzeba chcieć... Karma jest, przyjechała nowa dostawa 200 kg, pilnujemy tego z Klekotki i Felą jak oka w głowie by już nigdy nie zabrakło. Ale nadal nie jest jak być powinno. Odkąd są dostawy, właściciele chyba już nic sami nie kupują. Nie ma ryżu. Ma przyjechać makaron - ile, kiedy - nie wiem. ### Szczeniaczki są trzy, wszystkie sunie. UROCZE!!! Maleńka, kremowa, labkowat słodycz - już miałam ją w skrytości przed Milady pod pachę pakować;) , ale rozsądek przeważył. I dwie łaciate "krówki", pękate rozrabiające bąble!:p Milady na pewno wstawi foteczki jak znajdzie chwilę.[SIZE=1] (Milady, to Owieczka chciała te fotki na maila. Ale my nie mamy Twojego maila Owieczko!;) Poprosimy!)[/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] [B]Nowe psiaki:[/B] -piękny czekoladowy [U]amstaff[/U], jeszcze bardzo wystraszony ale ładnie mu z oczek patrzy. Oddany z powodu wyjazdu właścicieli. Chcieli go uśpić, pracownik przekonał by dali do schroniska "to może kto weźmie". Właściciele to znajomi pracownika. -żółta, śliczna [U]sunia[/U], gładkowłosa. Robi urocze miny, np.marszczy czoło tak jakby mocno się nad czymś zastanawiała. Pewnie nie może rozgryźć, za jakie grzechy znalazła się w tym piekle... Radosna, żywa, sięga do kolan. -czarny podpalany, wielki [U]pies[/U] w ostatnim boksie. Śliczny. Większy niż Dorian, większy niż jakikolwiek psiak w Ostrowi. Ostro ujadał na puszczone na korytarz psiaki, ale dla ludzi przylepa. Klara chyba coś więcej może napisać na ten temat.;) [B]Znane nam już:[/B] [SIZE=1][SIZE=2]Z wilczurowatych nadal jest[/SIZE] [/SIZE][SIZE=2]Damian. Siła spokoju i...rozpacz. Zamknięty w ciasnym boksie.[/SIZE] Sznaucerkowata Samba bardzo osowiała i zmarznięta, leży bidulka na mokrych szmatach. Gdy weszłam do niej, tylko przysunęła łebek do pogłaskania i zaraz znowu popadła w odrętwienie. Zorro gdzieś się chował, przyszedł pod koniec. Saba - królowa, ze stoickim spokojem przechadza się po terenie. Czasem tylko pokłóci się ze schowaną za płotem Małą Mi, która okazała się żywiołową suczką! I krocie ślicznych (to nie przesada), małych suniek i psiaków w ogólnych boksach. Gdyby te ich budy były choć po bokach papą obite...zawiozłyśmy dwie duże rolki wykładziny, doskonała na zaślepki. Czy zaślepki się pojawią, czas pokaże. ### Smutno było, mroźno... Były emocje, była złość, łzy ciurkały. Spojrzałam dziś w tyle smutnych oczu, głaskałam tyle zrozpaczonych psich pyszczków, wystarczy bym sniła o nich przez miesiąc. I wszystkie te mordki musiałam tam zostawić... ...wszystkie prócz jednej, Doriana!:multi: Jest już bezpieczny.
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Esperanzo, świetne wieści!!!:multi: Dziękujemy za wsparcie duchowe :p , bardzo jest nam potrzebne bo trochę obawiam się jak to jutro będzie... Dori po raz pierwszy od długiego czasu porządnie rozprostuje łapy, powącha (i pewnie obsiusia :p ) drzewa, popatrzy na świat. Oby tylko pozwolił sobie pomóc... -
Rozmawiałam z pracownikiem, jedno szczeniątko - labkowata sunia już ma domek. Więc zostały nam jutro do obfotografowania trzy maluchy i mama...i oczywiście wszystkie inne kochane psiaczki! Trzymajcie kciuki za Dorianka - by pozwolił sobie pomóc, i za sunię która jutro pojedzie z Esperanzą i tą panią do swojego nowego domu. Po cichu marzę by to była Zuzia...:oops:
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Jutro dzwonię do pewnej pani z hotelikiem - dziś już za późno niestety - jeśli zgodzi się przyjąć taką wielką kupkę strachu, to jedziemy po niego z Milady w czwartek!:cool3: -
Rozkosz! R-O-Z-K-O-S-Z !!!:lol: :lol: :lol: I jaka ona mądra, chciała Wam pomóc cebulki obierać!:cool3:
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
AśkaK replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Milady, my to się chyba telepatycznie przyciągamy;) , bo ja właśnie chciałam Cię prosić o pomoc w razie gdyby transport dla Doriana był potrzebny. A myślę że będzie i to na dniach!:multi: Pewien wspaniały człowiek z Radomia, po przeczytaniu aukcji Avii (Avii, te Twoje aukcje czynią C-U-D-A !!!:lol: :modla: wpłacił na rzecz Dorianka 600 zł!!! :multi: Brak mi słów podziękowania dla tak wielkiej hojności tego Pana.:oops: :Rose: A więc są pieniążki na hotel dla Dorusia! I teraz muszę koniecznie porozumieć się z Panią z Bielska co robić dalej. Wszyscy byśmy chcieli aby pies jak najszybciej trafił do nowego domu, ale teraz może na to nie pozwalać jego kondycja psychiczna... O ile jakiś czas temu podchodził do siatki, obszczekiwał i niepewnie -ale jednak- szukał kontaktu, o tyle teraz wygląda na to, że zdziczał i boi się wszystkiego. Może to uniemożliwić zabranie go w tej chwili do domu na stałe. Myślę, że teraz trzeba Dorianowi zapewnić jakiś czas rekonwalescencji w dobrym hoteliku, gdzie będzie miał spokój, dobre warunki i wreszcie upragnioną przestrzeń.I odpowiedni kontakt z człowiekiem. I potem, gdy przez kilka, może kilkanaście dni dojdzie do siebie, po pewnym okresie obserwacji będzie można wreszcie powiedzieć jaki charakter ma ten psiak. A więc zbieram info o hotelikach i...będziemy działać!:multi: -
Jeszcze raz maluchy: Labkowata sunieczka: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/329/zdjcie0298ih8py.jpg[/IMG][/URL] Łaciate kuleczki: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/3928/tycie29wk2dw.jpg[/IMG][/URL] A to jedno takie, jedno takie...:razz: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/3749/tycie9ox9me.jpg[/IMG][/URL] Chociaż dobrze nie widać, to śliczne, nie?! [SIZE=1][/SIZE]
-
Pamiętamy Milady, pamiętamy!!!:multi: Twoja pomoc może okazać się baaardzo potrzebna nawet na dniach!;) Znowu mamy w schronisku maluszki, dobrze że choć takie fotki są Esperanzo! Jutro dzwonię do pracownika wypytać o Doriana (szykuje nam się zmiana miejsca zamieszkania:multi: , ale gdzie i kiedy to jeszcze do uzgodnienia m.in. z Panią z Bielska) to nie omieszkam zapytać również o maluchy, czy nadal są w komplecie. Dogomaniacy[B], szukamy domków (stałych lub tymczasowych) dla uroczych szczeniaków, dwóch łaciatków i dwóch labkowatych! [/B] A wszystkim z okazji Nowego Roku życzę mnóstwo wytrwałości w ratowaniu kochanych psiaków!!!:p A psiakom samych domków przez wielki "D" i Panów przez wielkie "P". !!!