Dopiero dzisiaj zajrzałam do wątków psich i widzę przyjemne ożywienie, imię Bruno nadano mu już w schronisku (dobrze zapamiętałam), a najważniejsze, że pupsko już dużo lepsze niż wtedy, kiedy zobaczyłyśmy go pierwszy raz tydzień temu, w dobrych warunkach szybko zapomni, że miał jakieś ubytki w urodzie!