Wróciłam dzisiaj o 20 i myślę sobie, że jeśli dalej będę tak bardzo bała się URZĘDÓW, to nigdy nie zostanę emerytką i już koniec z psami, bo po 10 godzinach w pracy, to chyba zaczynam być głupia, czy co? Buziaki dla Barusia i Miki, oraz dla ich Państwa, co zapominają o starej ciotce ze zbunkrowaną w piwnicy i na balkonie karmą dla psów!