Bodziulka się pomyliła, ona myślała o teściowej. A na poważnie, to może pogadaj z jakimś specem od psich zachowań, Marka miała takie sesje z Benkiem, moja teściowa do swojej zarazy (zaraza już nie atakuje wszystkiego co się rusza, ludzie mają szanse, psy, ani inne czworonożne nie:angryy: ) też zaprosiła pomocnika i jest nieco lepiej, można sprobować!