Eniu, jak tak krążysz po Warszawie, to może byś wpadła do mnie na Powiśle, mam kilka interesujących drobiazgów: trochę karmy (ok. 7kg, może więcej, bo to napoczęty worek od mojej wetki, który się nie sprzedał - ale sprawdziłam na swoich potfforach i żyją), ze trzy kurtki (może nie super eleganckie, ale ...) no i sporo dobrej woli, ale sił mało :oops: !