To i ja się wtrącę na Białaskowym wątku, o kąpieli rzecz, Beza była kąpana ostatnio cztery lata temu, czesana też, ja po prostu już nie mam siły - ona jest [B][U]niereformowalnym brudasem[/U][/B], dawniej jeszcze dawaliśmy radę, ale teraz Paweł po leczeniu przez konowałów złamanej nogi niestety kuleje i słabu kuca, ja z walniętym kręgosłupem i Beza walcząca o życie "I nie ma mocnych":diabloti: !