Jump to content
Dogomania

andzia69

Members
  • Posts

    32793
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by andzia69

  1. [quote name='DONnka']A jednak :) Byłoby super :happy1: Do pierwszego miesiąca się dołożymy, ale co dalej :roll: Ja jeszcze pomyślałam o missieek [B]Andzia69[/B], co o tym sądzisz ?[/QUOTE] ja na to jak na lato...tylko czy damy radę uzbierać kasę? :( ile by to wyszło za sam hotelik? i jak daleko od Kielc? dziewczyny - możecie im ząłożyc jakiś watek na owczarkowych forach?
  2. [quote name='egradska']Sluchajcie, u Dexterki miejsce by bylo, tylko kase na hotelik trzeba by organizowac. Poprosilam, zeby wpadla na watek.[/QUOTE] Super - tylko czy damy radę???? Dexterka - wiele by to kosztowało?
  3. [quote name='bela51']O matko, jakie biedaki:-( Ale konski ogon wymaga dokładnej diagnostyki, mnie tez tak weci straszyli . Objawy były " na oko ". a po wizycie u neurologa okazało sie, ze nie jest tak źle. Oby i tym razem tak było.[/QUOTE] Neurologa to u nas nie ma. Mlodszego i starszego trzeba zabrac choc na sprawdzenie czipa do weta...tylko jeden i drugi na razie mało...wspołpracujące. Może ze stresu...Dzisiaj EwaB będzie probowała razem z tz opanować Omara, coby dał się zbadać. Argo na razie pod Kielcami i poczekamy chyba parę dni, żeby się odstresił...nie wiem sama :( Nie wiem, czy ktoś sprawdzał stan pod ogonem...chyba nie. No i stosunku do innych psów w tym momencie raczej też nie ma jak. Jest jedna dziewczyna w Kielcach, która za 300 zł plus karma może by się zgodziła wziąść jednego, ale też do kojca...byłby w Kielcach i łatwiej by było do niego podjechac. Na drugiego pomysłu nie mam :(....wczoraj z balkonu widzialam kolejnego biegnącego ulicą onka...jakaś masakra :( [quote name='egradska']Skarpeta na pewno wspomoze pieski w ramach swojej mozliwosci, ale tu dlugoterminowo trzeba wszystko zaplanowac. Zapytalam na watku Dexterki, czy nie ma miejsca edit: trzeba bedzie maksymalnie duzo informacji o pieskach zebrac, chocby to, jak reaguja na inne psy, to moze byc kluczowe przy potencjalnym hoteliku. Rozumiem, ze oba to samce pelnojajeczne?[/QUOTE] dzięki bardzo:loveu::loveu::loveu: poczekajmy na wieści czy Ewie udalo się z wizytą...
  4. Argo - parę zdjęć z dzisiaj...on nie wchodzi do budy i leży przed budą... W tym kojcu, gdzie jest awarynie pod Kielcemi moze być, za kasę (ino skąd?), ale...to jest pod Kielcami, a chłop ogranicza swoje "wysiłki" do podania psu miski z wodą i jedzeniem. Nie ma co marzyć o ew. pracy z nim, czy obserwacji pod kątem adopcji. [IMG]https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/1455094_507145666050722_127278270_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/998566_507145749384047_1052763170_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1450230_507145732717382_552446543_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1461666_507145716050717_1982636399_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/1461075_507145729384049_1321550496_n.jpg[/IMG]
  5. [quote name='egradska']Andzia, a jakiegos hoteliku nie macie w poblizu?[/QUOTE] u nas robimy za schronisko, gminy itp itd :( wszystkie hoteliki w pobliżu "obłożone" bezdomniakami :( :( wszyscy mają w 4 literach i każdy się na każdego oglada...Boję się, że u obydwu trzeba będzie robić operacje :( Jeśli chodzi o zespół konskiego ogona to się już sporo na ten temat naczytałam i piszą, że leczenie farmakologiczne tylko "zalecza" problem, ale optymalnym rozwiązaniem jest operacja na kręgoslupie - wycięcie czegos tam, zeby odbarczyć nerwy, które są uciskane. U nas nikt tego nie zrobi :( Rano próbował tz EwyB jechać z Omarem do weta - byl, ale Omar nie chciał wspołpracować :( więc dali sobie spokój i chyba sprobują wieczorem. Drugiego nazwała Pasja Argo - też dzisiaj nei był już taki miły jak wczoraj - chyba się bardzo zestresowal zamknięciem go w kojcu :( Naburczal na dziewczyny :( Trzeba jednemu i drugiemu zrobić rtg
  6. wątek 2 oneczków w moim podpisie, gdyby ktoś chciał zajrzeć jeszcze jedno zdjęcie tej suni z wczoraj...taka ala yorczka :-( [IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1457542_256203277861293_1918241972_n.jpg[/IMG]
  7. Gdyby ktoś mogł w jakikolwiek sposób pomóc to bardzo proszę o pomoc dla 2 oneczków :( Jeden ma problem z łapą, drugi - z podejrzeniem zespołu konskiego ogona :( :(
  8. 2 niemłode onki wczoraj znalezione - link w moim podpisie. Moze macie jakieś dt??? :( :(
  9. Lordzik miał guzy na sledzionie. Wczoraj jeden pękł i na cito była robiona operacja. Stan Lorda kiepski :( Ma mieć ściąganą krew z banku krwi. Pozostaje tylko trzymać kciuki za poprawę jego stanu, żeby doszedl do siebie.
  10. Podałam nr tel - można pytać. Ja sie nie będę więcej wypowiadać i nie będę nikomu udowadniać, ze nie odpowiadam tylko za plagi egipskie. Żegnam
  11. [quote name='obiezyswiat75']uderz w stól a nożyce się odezwą...na razie to Ty atakujesz[/QUOTE] a w którym miejscu?
  12. [quote name='Mazowszanka2']Psy miały być tylko wysterylizowane. Ale co zrobić, jeżeli po sterylce pies zachoruje lub rana źle się goi ? Trzeba go przetrzymać w godziwych warunkach i leczyć. To chyba nie jest fanaberia ?[/QUOTE] podać telefon? psy po zabiegach miały być przetrzymywane u weterynarza, który robił sterylizacje - takie JA znałam uzgodnienia! Ale proszę - tu jest telefon do osoby, która rozmawiała z gminą:883620308 nie wiem, kto podejmował decyzję o zabraniu psów, nie wiem, kto podejmował decyzję o nie zostawieniu psów u weterynarza po zabiegu - myślę, że kto zechce moze zapytać u źródła! Mortes znała ustalenia.
  13. [quote name='obiezyswiat75']to na czym tak konkretnie interwencja ŚTOZ-u polegała?[/QUOTE] Podać nr tel. do pani Szmidt? mozna zadzwonić i dowiedzieć sie na czym polegała ta interwencja i jakie były uzgodnienia!!! Nie było żadnej umowy co do zabierania psów!!! Miały zostać wysterylizowane/wykastrowane i zaszczepione z tego co ja wiem! Wszelkie sprawy załatwiała Mortes bezpośrednio z panią K. Szmidt, a ona z gminą rozmawiała. Resztę wypowiedzi i zarzutów pominę milczeniem...A moja rozmowę z Mortes bardzo dokładnie pamiętam po 1 łapance tych psów, gdzie sama stwierdziła, ze to są psy nie do adopcji, że w życiu nie widziała tak dzikich psów. Mortes nie była wolontartiuszem a członkiem STOZu. Obrzucajcie dalej STOZ błotem jeśli wam to poprawi samopoczucie.
  14. 2. [B]OMAR[/B] EwaB jechała ulicą w ok. Opatowa, ruch na ulicy, ciemno...a tu s,rodkiem drogi ledwie powłócząc łapami idzie pies - na śmierć???Zatrzymała się, zatrzymała cały ruch samochodów jadących za nią...otworzyła drzwi, a pies próbuje się wgramolić do samochodu :( :( Awaryjnie znowu umieszczony jako 9 pies u niej - nie może tam zostać... Po wizycie u weta stwierdzono czyracycę odbytu ;( stan ciężki :( :( Ze względu na paprzące się rany itd nie może absolutnie teraz wylądowa w kojcu :( Potrzebny dla niego domowy tymczas... [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/9572/qczv.jpg[/IMG] [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/1324/ucij.jpg[/IMG] [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/7521/2uk4.jpg[/IMG] [B]OMAR ZA TM [/B]:(
  15. ARGO siedział jak sierota przy ulicy...widać na zdjęciach problem z lapą :( Awaryjnie umieszczony w kojcu u jakiegoś chłopa pod Kielcami - ale życzy sobie 200 zł plus karma. Pracować z nim nei będzie, ogranicza sie do podania mu karmy...a...dzisiaj pies - nie wiadomo, czy go coś boli, czy ma taki stres...burczy :( Potrzebne mu miejsce gdzieś blizej, gdzie będzie można go poobserwować, zabrać do weta... W skrocie sytuacja na dzień dzisiejszy czyli 22.02.2014 wyglada tak: Pies trafił do 1 domu, z którego zostal wydany do innego domu na łańcuch...zostal z tego łańcucha zabrany i umieszczony w kolejnym chętnym domu na Śląsku, gdzie po 2 mies. pobytu znowu zdarzyl sie incydent z ugryzieniem jednego z 3 panów zajmujących się psem. Psa trzeba było zabrać albo uśpić... Dziewczyny owczarkowe psa zabraly i przewiozły do hoteliku pod Krakowem - koszt 450 zł. wersja nie-skrócona: 12.11 2013 pewna pani X znalazla na ulicy psa, zadzwonila do Pasji z prośbą o pomoc. Psa zlapano i umieszczono w prywatnym kojcu za 200 zł/mies. plus karma. "Podpiełam" go pod wątek Omara - psa, ktorego ewaB znalazła idącego środkiem ulicy w podkieleckiej miejscowości. 18.11.2013 - Argo nienawidzi kojca - rozwalił go i pan kazal psa zabierać. Pani X znalazła mu dom,który dzwonił o innego psa, w którym teoretycznie mial zostac na stale...nie został, bo chciał wchodzić do domu, a nie siedzieć samemu w kojcu 03.12.2013 - Argo trafia do domu w dolnośląskim, który miał być ZAJEB..STY!!!(zawozila go osobiście koleżanka pani X), z którego niestety również został wyeksmitowany w ok. 22.12.2013 r po rzekomym ugryzieniu jakiejś pani do takiego 'domu" - w którym rownież Argo po spuszczeniu lańcucha złapał pijaną panią za rękę! 28.12.2013 r Argo trafia do kolejnego domu w Bytomiu...skąd po ugryzieniu jednego z panow, którzy się nim opiekowali dostal eksmisję. 21.02.2014 r pies został zabrany i przewieziony do hoteliku Lupus pod Krakowem :( 20.06 Niko/Argo trafił do Wiosny. POMÓŻMY MU !!!!! Konto do wpłat to konto Skarpety, czyli de facto subkonto SMONu SMON ul. Chałubińskiego 22/83 80-807 Gdańsk 89 2490 0005 0000 4500 1264 5830 Wpłaty koniecznie z dopiskiem: dla Niko lub dla Argo i teraz - albo na to wszystko sie uzbiera....albo będzie można podać mu tylko jeden zastrzyk !!!!!!!!!!!!!!! http://img32.imageshack.us/img32/908/rvo.JPG
  16. [quote name='mestudio']Już pisałam, że pan ma klatkę i fart w niej zostawał, co z tego skoro dostawał amoku, wyciągał spod klatki dywan, pożarł go i jeździł klatką po całym długaśnym korytarzu, nie wyobrażam sobie jak wygląda podłoga po takich akcjach przy łapach farta i tym jak skrobał w podłogę. Nawet byłam zła w pierwszej chwili na pana jak się dowiedziałam, że edukację zaczynał od klatki.[/QUOTE] to nie doczytalam...ale do klatki to trzeba psiaka przyzwyczajać...nie tak "na zywioł" Ja też nie jestem zwolennikiem klatek, ale w paru przypadkach lęku separacyjnego naprawdę się sprawdziła i jak pies się poczul bezpieczny robiła tylko " za budę" :) Byl to swego rodzaju azyl, gdzie psiak odpoczywał
  17. [quote name='israel']No to jak Pusia chciałaby smaczki to coś zadziałamy ;) Norkowa - możemy liczyć na pomoc w tej kwestii - tak jak ostatnio? Tylko poproszę o miętkie dla Pusi ;)[/QUOTE] Dzięki za dary :loveu: Masz bardzo ładny banerek :p Puśpusi schronisko raczej nie grozi...ale przydałoby się odpsić panią Magdę przed pojściem do szpitala. Siwson mógłby iśc do domu...ale jak na razie to nic nie chce iść do domów :( Udało mi się znaleźć 2 dt dla "madziowych" psów, ale i tak za mało :(
  18. świetokrzyski bernenczyk i rottweiler :) oba psiaki szukają fajnych domów! [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/1393884_664008550299722_1714240109_n.jpg[/IMG]
  19. w takich wypadkach dobrze sprawdza sie klatka...szkoda, ze ten behawiorysta nie podpowiedzial tego rozwiązania :(
  20. dzięki Lula!!! wstawiłam na jej wydarzeniu parę zdjęć nowych :)
  21. bilans dzisiejszego dnia: - znaleziony husky ( osoba, która znalazla cudem znalazla jakiś dt) [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1390663_255960467885574_1994003461_n.jpg[/IMG] - znaleziona sunia ze smyczą i obrożą (awaryjnie w komórce, schronisko kazalo zostawić w tym samym miejscu, w ktorym go znaleziono) [IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1441393_722575734437860_1529269526_n.jpg[/IMG] - znaleziony młody onek z problemem z łapą (awaryjnie również umieszczony przez panią Renatę w kojcu za kasę - jeszcze nie wiem, skąd ją weźmie) - znaleziony starszy psiak idący środkiem ulicy (zabrany również chyba w przypływie desperacji, musi zahaczyć o weta, a co dalej? nie wiem) żyć, nie umierać - prawda???? o reszcie biegających luzem psach nie wspomnę :-(
  22. bilans dzisiejszego dnia: - znaleziony husky ( osoba, która znalazla cudem znalazla jakiś dt) [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1390663_255960467885574_1994003461_n.jpg[/IMG] - znaleziona sunia ze smyczą i obrożą (awaryjnie w komórce, schronisko kazalo zostawić w tym samym miejscu, w ktorym go znaleziono) [IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1441393_722575734437860_1529269526_n.jpg[/IMG] - znaleziony młody onek z problemem z łapą (awaryjnie również umieszczony przez panią Renatę w kojcu za kasę - jeszcze nie wiem, skąd ją weźmie) [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/4149/yk1l.jpg[/IMG] - znaleziony starszy psiak idący środkiem ulicy (zabrany również chyba w przypływie desperacji, musi zahaczyć o weta, a co dalej? nie wiem) [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/9572/qczv.jpg[/IMG] żyć, nie umierać - prawda???? o reszcie biegających luzem psach nie wspomnę :( link do ich wątku w moim podpisie, a link do wydarzenia na FB: [url]https://www.facebook.com/events/182449058613464/?source=1[/url]
  23. [quote name='lula2010']a czy babinka zgloszona jest do Fundacji pomagajacej astom ?[/QUOTE] tak - wszyscy (prawie) o niej wiedzą - ma wątek na niebieskim forum, na forum fundacji AST, ma wydarzenie n FB i masę ogłoszeń. Dzwonią o nią...ale jak mowię o alergii to mówią, ze przemyslą i...już nie dzwonią.
  24. Trzymaj się Edi!!!! Z Rozi nie jest tak źle, to i z Lordem sie uda!
×
×
  • Create New...