-
Posts
32793 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by andzia69
-
Rudzik Tongo uratowany z Krzyczek bezpieczny w hotelu pod opieką PiSdZ
andzia69 replied to Nicol's topic in Już w nowym domu
[quote name='Justynak']Dodaj proszę tylko jeszcze jakiś opis Rudzika. :razz: Ile ma lat? Ile waży i jaki ma charakter? Bo piesek jes śliczny (prezentuje taki typ psiej urody jakiego szukają :lol:) i ma szanse się spodobać moim rodzicom...:razz:[/quote] zgodnie z życzeniem usunęłam Rudzika z twojego wątku - nie jest z Dolnego Śląska - a skoro to taka przeszkoda to nie ma sensu go tam dawac... -
Wyrzucony jak śmieć staruszek już w nowym domu!
andzia69 replied to erka's topic in Już w nowym domu
cóż...ludzie są podli...niejednokrotnie się to przerabia:shake: -
Lajla 10 miesięczna suczka amstafa, już w nowym domu
andzia69 replied to qeram's topic in Już w nowym domu
Yulia...a co cię niepokoi w odniesieniu sunia - córcia? za bardzo ruchliwa, unika jej, warczy ??? napisz coś to coś wymyślimy, żeby obie się zakumplowały;) -
Betelku - dziękuję za zmianę w moim banerku:loveu::loveu::loveu::loveu: Zdjęcia w bluszczach 1 klasa!!!!
-
Dena - śliczne zdjęcia - widać suka jest typowym mordercą:diabloti: Kasimaga...a ja tylko tak skromnie zapytam...przecież te psy już były gdzieś zabrane, tak? to w takim razie gdzie te kojce dla nich mają stanąć skoro są GDZIEŚ ulokowane juz? i druga sprawa...bullowatym ludzie mało pomagają - taka prawda - więc nie liczyłabym za bardzo na odzew w sprawie kasy na kojce....
-
[Fundacja AST] Wątek zbiorczy - prosimy o pomoc finansową
andzia69 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
to dostałam na pw w sprawie tego aścika w naszym cud-schronie: "ascik kochany jest i trzyma sie dobrze ;-) Ma fajna sunie w boksie i sie dogaduja i bawia... Teraz tak... na kwarantannie w zamian za wyzelka siedzi biały pit... chyba pit bo jest weglug mnie za masywny na asta... Sliczny ale niemrawy?! Siedzial i sie ślinił :-( Czego to moga byc objawy??!!!" biały - może DA pewnie chory...i tyle się dowiedziałam:shake: -
TOGO z Ligoty - już nie szuka domu - ZOSTAJE NA STAŁE W DT!!!!!!
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beata_Dorobczyńska']Hihihih, z tym tatusiem to chciałam sie zapytac o to samo :) Andzia , cos w tym jest :diabloti: Andziu, a wiesz ze my niedlugo do Ciebie jedziemy ? I pewnie wiesz, ze ja nie wiem dokąd jedziemy a przyznam, ze chciałabym wiedziec. Gdzie sa zdjęcia Henka ??????????????????/[/quote] hmmm a jedziecie???? bo w sumie to ja nie wiem czy wy wiecie czy jedziecie:razz: i od kiedy????? 24 czy 26 bo się zaplątałam:oops: a przecież muszę w jakiś grafik wpisać...i gdzies was upakować:diabloti: masz Henka! [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/7012/zdjcie011ky1.jpg[/IMG] [IMG]http://img116.imageshack.us/img116/1604/zdjcie002ik8.jpg[/IMG] [IMG]http://img524.imageshack.us/img524/4192/zdjcie001bd6.jpg[/IMG] -
Kielce - pomóżmy Szczotce - JUŻ WSZYSCY W NOWYM DOMU
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
[quote name='klamerka'][URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10673344#post10673344[/URL] Zapraszam! Bazarek dla Szczoteczki :][/quote] Bardzo, bardzo dziękujemy!!!!:loveu::loveu::loveu: -
[quote name='kinga']Były dwa szczeniaki maści niewiadomojakiej Zakończone 7-centymetrowym ogonem Wielkości nie podano wcale Lecz podano że mają pchły i robale Motto takie: jeśli nie chcesz by od zgryzot twój żywot był krótki... - Nie zaglądaj w porzucone reklamówki[/quote] no to się pośmiałam:evil_lol: a teraz pomimo wielu innych płatnosci na psiaki Mariolka - podaj mi nr konta na pw;) i nie przejmuj się durnymi wpisami, komentarzami - w sumie to wszyscy w większosci ratujemy nie swoimi ręcami i nie swoimi kieszeniami.... ps. cieszę się, że znalazłaś na razie swoja przystań :loveu:(czytałam na wątku KWL:shake:)
-
Alu to jeszcze myślę, ze trzeba pierwszego posta skopiować w razie co...u mnie nad morzem to stada żmiji były..teraz jakoś chyba turystów się wystraszyły i odpełzły, bo ich dawno nie widziałam [B]Podgatunek Żmija zygzakowata właściwa - Vipera berus berus[/B] Tabela 1. Systematyka żmii zygzakowatej występującej naturalnie terenie Polski Ryc. 1. Żmija zygzakowata ( Vipera berus berus) z charakterystycznym zygzakiem na grzbiecie („linia kainowa”) Ryc. 2. Zaskroniec zwyczajny ( Natrix natrix); cechą odróżniającą od żmii są dwie duże, półksiężycowate, żółte lub pomarańczowe plamy z tyłu głowy, zwykle czarno obrzeżone (fot. M. Pieśkiewicz) ryc.1 [IMG]http://i300.photobucket.com/albums/nn4/halfini/zmijazygzakowata.jpg[/IMG] ryc.2 [IMG]http://i300.photobucket.com/albums/nn4/halfini/zaskroniec.jpg[/IMG] [B]Ryzyko ukąszenia przez żmije[/B] Najwięcej przypadków ukąszeń przez żmije zdarza się podczas przypadkowego nadepnięciana nie. Wśród zwierząt domowych najbardziej narażone na ukąsze jadowitych węży są psy. Większość przypadków takich ukąszeń wymaga leczenia, dlatego szybkie dostarczenie psa do lekarza weterynarii w ogromnym stopniu decyduje o rokowaniu. Ukąszenie przez żmiję nie zawsze prowadzi do zatrucia jadem. Ryzyko wystąpienia objawów zależy na przykład od pory roku zdarzenia (aktywności fi zjologicznej żmii), a w związku z tym od ilości zdeponowanego jadu. Na stan pacjenta ma też wpływ masa jego ciała i lokalizacja ukąszenia (16). U pokąsanych koni i bydła rzadko notuje się przypadki zakończone śmiercią. Do zejść śmiertelnych dochodzi jedynie w sytuacji pokąsania w głowę lub szyję, czego skutkiem jest silny obrzęk tkanek powodujący śmierć zwierzęcia w wyniku uduszenia. Wysokie ryzyko ukąszeń przez żmiję u psów wynika ze stosunku masy ciała psa i przeciętnej dawki wstrzykniętego jadu. Małe psy są bardziej narażone na toksyczne oddziaływanie jadu niż psy dużych ras. Psy, zwłaszcza te z silnie wyrażonym instynktem łownym, zwykle stają się ofi arami ukąszeń w trakcie węszenia i próby schwytania jadowitego węża, dlatego też najczęściej notuje się u nich rany okolicy głowy i kończyn piersiowych (17, 1[IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_cool.gif[/IMG]. U małych psów istnieje większe prawdopodobieństwo ukąszeń w okolicę klatki piersiowej lub jamy brzusznej, co wiąże się z dużym zagrożeniem wystąpienia poważnych skutków zatrucia. Objawy zatrucia jadem zależą też od liczby ukąszeń. Dość często zdarza się, że atak żmii nie kończy się na jednorazowym ukąszeniu ofi ary. Bardzo istotna jest ponadto aktywność fi zyczna psa od momentu zdarzenia – im jest ona większa, tym szybciej jad rozprzestrzeniania się w organizmie ofi ary (16, 19). [B]Postępowanie z ukąszonym psem[/B] Zazwyczaj właściciele psów są świadkami zdarzenia – ataku żmii i ukąszenia psa.W niektórych jednak przypadkach, jeśliukąszenie przez żmiję jest jedynie podejrzeniem urazu u psa, należy w trakcie badania klinicznego przeprowadzić diagnostykę różnicową z reakcjami alergicznymi na ukłucia i ukąszenia owadów oraz z nagłymi przypadkami ortopedycznymi. Psy ukąszone przez żmije powinny być niezwłocznie dostarczone do lekarza weterynarii, poddane szybkiemu badaniu klinicznemu i odpowiedniemu leczeniu, gdyż nieleczone ukąszenie żmii zygzakowatej może kończyć się śmiercią (16). Zanim zwierzę trafi do lekarza należy ograniczyć jego aktywność ruchową do minimum i zapewnić mu spokój. Jeśli ukąszenie dotyczyło kończyny, można założyć opaskę uciskową powyżej miejsca zranienia. W każdym przypadku rana po ukąszeniu powinna byćoczyszczona i zabezpieczona jałowym opatrunkiem przed zanieczyszczeniem i wtórnym zakażeniem (18, 19). [B]Objawy ukąszeń żmij u psów[/B] Typowe miejscowe objawy ukąszenia przez żmiję zygzakowatą polegają na postępującym uszkodzeniu tkanek w okolicy urazu, która bezpośrednio po zdarzeniu może charakteryzować się jedynie uszkodzeniem sierści i otarciem naskórka. Czasami widoczny jest ślad zębów żmii w postaci jednego lub kilku czerwonych punktów na skórze. Można także zaobserwować ograniczone krwawienie z rany. Już w kilka minut po ukąszeniu wokół zdeponowanego jadu tworzy się wyraźna strefa nieprawidłowego zabarwienia skóry, a z rany może wydobywać się ciemny, krwisty płyn, do czasu (około 10 minut), gdy pojawi się obrzęk w miejscu ukąszenia (13, 16). U nieleczonych psów obrzęk gwałtownie narasta i w ciągu godziny może objąć nawet całą kończynę zwierzęcia. Temperatura skóry w okolicy rany jest zwykle podwyższona. W przypadkach średnio ciężkich i ciężkich często pojawiają się podskórne wylewy krwawe. Po upływie około 8 godzin po ukąszeniu mogą pojawić się pęcherze z krwistą zawartością. W nieleczonych przypadkach w okolicy ukąszenia dochodzi do martwicy tkanek (19). Pierwszymi objawami lekkiego zatruciajadem jest miejscowy obrzęk, bolesność w miejscu ukąszenia, wybroczyny, osłabienie mięśniowe i senność (ryc. 3). W poważniejszych przypadkach można zaobserwować u psa rozszerzenie źrenic, ślinienie, wymioty, bolesność jamy brzusznej, obniżenie ciśnienia krwi, letarg, drżeniamięśniowe oraz objawy neurologiczne obejmujące także zaburzenia oddychania. Większość objawów zatrucia osiąga największe natężenie do 4 dnia po ukąszeniu przez żmiję (13, 1[IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_cool.gif[/IMG]. U zwierząt rozróżnia się 3 fazy zatrucia jadem żmii: pierwszą – trwającą do 2godzin po urazie, drugą – do 24 godzin i trzecią – do około 10 dni po ukąszeniu. Faza pierwsza jest fazą ostrą i w przypadku dużych dawek jadu na kilogram masy ciała psa lub ze względu na miejsce, w którym nastąpiło ukąszenie (szyja, klatka piersiowa, jama brzuszna), może zakończyć się śmiercią, jeśli nie zostanie podjęta natychmiastowa terapia. W fazie tej mogą wystąpić krwawe wymioty i stolce (16). Krew może też pojawić się w moczu ukąszonego zwierzęcia. Jeżeli nieleczony pies przeżyje fazę ostrą zatrucia i nie wystąpi u niego wstrząs, wówczas rokowanie jest pomyślne. W przypadku, gdy podjęte w ciągu 2godzin od ukąszenia leczenie polegało na podaniu psu glikokortykosteroidów, wówczas może nastąpić wydłużenie pierwszej fazy zatrucia (nawet do kilku godzin) i należy się wstrzymać z rokowaniem w danym przypadku (13, 1[IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_cool.gif[/IMG]. Jeżeli pacjent jest aktywny i zachowuje czujność w ciągu kolejnych 24 godzin, wówczas przypadki śmiertelne, jako bezpośrednie skutki zatrucia jadem żmii, zdarzają się bardzo rzadko. Faza trzecia zatrucia jest już fazą zdrowienia, w której leczenie dotyczy ewentualnych komplikacji wynikających z rozległychzmian martwiczych i zakażeń bakteryj-nych, w tym także wywoływanych przez bakterie beztlenowe (16, 19). [B]Terapia ukąszeń żmij u psów[/B] Przed przystąpieniem do leczenia ukąszeńu psa należy przeprowadzić wywiad z jego właścicielem na temat czasu wystąpieniazdarzenia, wyglądu żmii i jej wielkości, w celu ustalenia potencjalnej dawkiwstrzykniętego jadu. Należy uwzględnić masę ciała psa i lokalizację rany kąsanej.Zdarza się, że pokąsanie przez żmiję nie jest pierwszym przypadkiem u dostarczonego pacjenta – co zmniejsza ryzyko zatrucia jadem, z uwagi na obecność w surowicy psa swoistych przeciwciał. Jeśli natomiast w przeszłości stosowano już u psaantytoksynę jadu żmij, trzeba liczyć sięz dużym ryzykiem wystąpienia wstrząsu anafi laktycznego w przypadku ponownego jej zastosowania.Właściwa terapia w przypadku psów ukąszonych przez żmije jadowite polega przede wszystkim na postępowaniu przeciwwstrząsowym, neutralizacji jadu, pro- fi laktyce lub ograniczaniu procesu rozsianego krzepnięcia wewnątrznaczyniowego (16). Niezbędne jest ponadto zapobieganie zmianom martwiczym i wtórnym zakażeniom. U każdego psa ukąszonego przez żmiję należy wdrożyć dożylną terapię płynami, w celu normalizacji niedociśnienia krwi. Korzystne jest podanie preparatów przeciwhistaminowych (13, 1[IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_cool.gif[/IMG]. Istnieją rozbieżne opinie na temat stosowania glikokortykosteroidów u psów ukąszonych przez żmije jadowite (19, 20). Prace z zakresu medycyny dowodzą, że u ludzi leki te nie są skuteczne w leczeniu ostrych stadiów zatrucia jadem, a nawet mogą być przeciwwskazane, z wyjątkiem leczenia wstrząsu anafi laktycznego (13). U zwierząt wykazano, że glikokortykosteroidy nie mająwpływu na rezultat postępowania leczniczego, jednak zastosowane w pierwszej fazie zatrucia, tj. przed upływem 2 godzin od ukąszenia, przedłużają czas jej trwania, co niejednokrotnie pozwala na wdrożenie efektywnego leczenia (13, 1[IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_cool.gif[/IMG]. Poza tym krótkodziałające glikokortykosteroidy odgrywają rolę w zwalczaniu wstrząsu, chronią przed rozwojem uszkodzeń w obrębie tkanek oraz ograniczają niekorzystne reakcje towarzyszące podawaniu surowicy przeciwjadowej (13, 19). Ukąszenie przez żmiję wywołuje silny ból. Lundgren zaobserwowała ukąszonego psa z objawami obrzęku części twarzowej głowy bardzo silną tkliwość, przede wszystkim okolicy rany kąsanej, a podanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych miało korzystny efekt przeciwbólowy i przeciwzapalny (20). Istnieje jednak opinia, że leki te mogą pogłębiać zaburzenia krzepnięcia krwi, w związku z tym ich podawanie jest niewskazane, zwłaszcza w pierwszej fazie zatrucia jadem (13, 1[IMG]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/images/smiles/icon_cool.gif[/IMG]. Zastosowanie swoistej surowicy przeciwjadowej jest jedyną metodą bezpośredniej neutralizacji jadu. W Polsce dostępna jest końska antytoksyna jadu europejskich żmij zygzakowatych (Antivenenum Vipera berus equinum) do wstrzykiwań domięśniowych(ampułka 5 ml zawierająca 500 j.a.; Biomed). Im później od chwili ukąszenia podawana jest surowica, tym mniejsza jest jej skuteczność. Uważa się, że neutralizacjajadu jest najbardziej efektywna w ciągu pierwszych 4 godzin, a możliwa podczas pierwszej doby od ukąszenia (16). W związku z tym, że psy mniejszych ras, w porównaniu do psów masywniejszych, ulegają zazwyczaj zatruciu większymi dawkami jadu, należy podawać im większe dawki surowicy przeciwjadowej. W okolicy ukąszenia wstrzykuje się od 5 do10 ml antytoksyny, natomiast w sytuacji zagrożenia życia pacjenta, można także preparat podać drogą dożylną (21). Zastosowanie ksenogenicznej surowicy niesie ze sobą ryzyko wywołania wstrząsu anafi laktycznego u pacjenta, o czym powinno się uprzedzić właściciela zwierzęcia. W przypadku wystąpienia objawów wstrząsu zaleca się podskórne podanie od 0,5 do 1 ml epinefryny (1:1000). W razie wystąpienia objawów rozsianego krzepnięcia wewnątrznaczyniowego należy rozważyć zastosowanie preparatów krwiozastępczych oraz heparyny podskórnie w dawce minimalnej: 5–10 U/kg m.c./godzinę lub w większej: 50–100 U/kg m.c., trzy razy dziennie (16). Leczenie ukąszeń żmii powinnokażdorazowo obejmować stosowanie antybiotyków o szerokim spektrum działania, przeciwdziałających wtórnym zakażeniom rany kąsanej. Istnieją sugestie na temat korzyści terapeutycznych wynikających z chirurgicznego wycinania rany, jednak w większości przypadków taki sposób opracowywania rany po ukąszeniu przez żmiję nie jest praktykowany i wydaje się, że nie ma on uzasadnienia (13, 19). Psy będące ofi arami ukąszeń żmij powinny pozostawać pod obserwacją przez co najmniej 12 godzin, jeśli nie wystąpiły żadne objawy kliniczne, natomiast w przypadku objawów zatrucia jadem, obserwacja taka powinna trwać co najmniej 72 godziny (16). [B]Profi laktyka ukąszeń żmij[/B] Zapobieganie ukąszeniom żmij u zwierząt towarzyszących polega przede wszystkim na odpowiedniej opiece w przypadku przebywania na terenach naturalnego występowania jadowitych gadów. Psy powinny być trzymane na smyczy, by uniemożliwić im ewentualne polowanie na potencjalnie niebezpieczne zwierzęta. W krajach o wysokim ryzyku ukąszeń przez jadowite gady właściciele psów często decydują się na specjalne szkolenia swoich zwierząt. Celem takich treningów jest wyuczenie u psa odruchu sygnalizowania właścicielowi o obecności zaobserwowanego gada (20). [B]Podsumowanie[/B] Żmija zygzakowata jest jedynym jadowitymgadem występującym naturalnie w naszym kraju. W porównaniu do innych węży jadowitych jest zwierzęciem mało agresywnym, atakującym przede wszystkim w sytuacji poczucia zaskoczenia i zagrożenia. Ukąszenia przez żmiję zygzakowatą u ludzi i zwierząt towarzyszących – przede wszystkim u psów – zdarzają się prawie każdego roku, najczęściej w Bieszczadach, Beskidzie Niskim i na Pomorzu. Nie każde ukąszenie żmii powoduje objawy zatrucia, jednak każdy przypadek ukąszenia u psa należy traktować jako potencjalnie groźny w skutkach, gdyż nieleczone zatrucie jadem żmii zygzakowatej może zakończyć się śmiercią. Nie ma uniwersalnego schematu leczenia zatrucia jadem żmii zygzakowatej u psów. Postępowanie lecznicze jest dostosowywane do stanu pacjenta. Niewątpliwie w każdym przypadku właściwa jest dożylna terapia płynami i podanie środków przeciwhistaminowych oraz zapobieganie wtórnym zakażeniom rany kąsanej. Seroterapia jest jedynym swoistym leczeniem zatrucia i tym bardziej skutecznym, im wcześniej od chwili ukąszenia zastosuje się antytoksynę jadu żmii zygzakowatej, jednak zawsze, w przypadku jej podania, należy się liczyć z ryzykiem wystąpienia u pacjenta wstrząsu anafi laktycznego. Naturalne występowanie w naszym kraju tylko jednego gatunku jadowitego wężaznacznie upraszcza diagnozowanie i leczenie większości przypadków ukąszeń u psów, jednak terapia zatrucia jadem może być o wiele bardziej skomplikowana, jeśli sprawcą urazu będzie jeden, z coraz częściej trzymanych w domowych terrariach, egzotycznych gadów jadowitych.
-
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
andzia69 replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewelinka_m']dołączam się do pytania? :roll: udało się..? jestem ciekawa, od razu mi wpadł w oko jak go wypatrzyłyśmy 1-szym razem :roll:[/quote] już w hoteliku i czeka na Tanitkę:multi::multi::multi: -
[quote name='sylrwia']:evil_lol: nie kazdy pies ktory ma kawalek siersci w kolorze dereszu od razu ma wyzla niemieckiego w dalszej rodzinie[/quote] oj, tam - ja na łyzwach się nie znam:eviltong:
-
Betelku - witamy i na zdjecia czekamy!:lol: ps. nie działa mi mój zgredkowy banerek - nie odsyła:placz:poradź coś!!!!:-(
-
[quote name='lewandosia']Mój syn chyba ma jakąś fobię szkolną. Od początku wakacji bóle głowy jak ręką odjął. A zdjęcia porobię i wyślę. Pa... Buziaki[/quote] moje córki dla odmiany zawsze brzuchy bolały:evil_lol:
-
ha ha ha - toś sie na wakacje wybrała:lol: Majga - ale wieczorem to chyba spokój masz, co? jak tak pobiegają przez cały dzień to wieczorem pewnie padają na twarz!:evil_lol:
-
Kielce - pomóżmy Szczotce - JUŻ WSZYSCY W NOWYM DOMU
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
DuDziaczek...a co z astem...był? cos wiesz? jakies zdjecie?:placz: a to tekst - byle jaki, bo ja nie tego:oops: "Historia długa, okupiona wielkim bólem i tragedią... Szczotka przybłąkała się na jedno z kieleckich osiedli.Sunia okazała się byc w wysokiej ciąży....Została umieszczona w hoteliku dla psów. Porodu nie było widać, pewnego dnia zaczęła strasznie cierpieć - pani z hotelu zobaczyła wystającą z dróg rodnych łapinkę...była zimna:-( Wsiedli szybko w samochód i do weta - okazało się, że ciąża była przenoszona...suka miała kiesyś strzaskaną miednicę i niemożliwoscią byłoby, zeby poród odbył się normalnie... Maluszków jest 3 - 2 pieski, 1 sunia.Będą do adopcji na początku wrzesnia. Kontakt: [email][email protected][/email], tel. 604 27 55 53" Nie wiem czy coś takiego może być...i jak wiesz, które z maluszków to sunia, a które pies to też może napis - bo ja nie wiem:p -
[Fundacja AST] Wątek zbiorczy - prosimy o pomoc finansową
andzia69 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='doddy']Andzia i wiadomo coś?[/quote] wyciągnęli wyżełka, nie dano im rozciętej na pół suki i zdjeć tyż nie ma:shake::-( -
Kielce /świętokrzyskie - wątek do zamknięcia.
andzia69 replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoskaGoska']A te szczeniaki sá juz do adopcji? Czy jeszcze za male?[/quote] maluszki będą do adopcji za jakieś 4 tygodnie;) ale jak ktoś chętny to poczeka przeciez:lol: DuDziaczek - to jest gończy polski czekoladowy (tak odnośnie naszego łyzwa!) [IMG]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/65/PolishScenthoundChPl-DRAN-GoniecPomorski-wl.M.Dydel.jpg[/IMG] -
[quote name='sylrwia'] andzia69 ten pies wygląda kolorem jak brązowy gończy, choć jakiś dziwnie jasny na pysku[/quote] moze ma we krwi jakiegos wyzła niemieckiego....
-
TOGO z Ligoty - już nie szuka domu - ZOSTAJE NA STAŁE W DT!!!!!!
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
a to reszta towarzystwa: [IMG]http://img392.imageshack.us/img392/2757/zdjcie0031ao0.jpg[/IMG] [IMG]http://img391.imageshack.us/img391/6940/zdjcie013gm7.jpg[/IMG] [IMG]http://img353.imageshack.us/img353/9139/zdjcie028ox8.jpg[/IMG] goście: [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/576/zdjcie030mi5.jpg[/IMG] jest ich 4!!!! plus shi-tzu i jakaś mała popierdułka ala yorko-terier:lol: i na tyle psów tylko 1 to pies...moja mańka spędza większosc czasu w domu - bo jest be do suczek:mad: -
[quote name='Panca']o matko ...a co on ma z oczami:-(((?trzeba rzeczywiscie go stamtad wyciagnac...bede myslala...szkoda ze nie widac go calegona zdjeciu - czy jest duzym psem czy z tych mniejszych wyzlow?[/quote] Mały wyciągnięty!!! czeka na Tanitkę w hoteliku - to zdjęcie jest właśnie z hoteliku;) [IMG]http://img370.imageshack.us/img370/1488/schron141tu9.jpg[/IMG] [IMG]http://img158.imageshack.us/img158/341/schron032pr7.jpg[/IMG] [IMG]http://img181.imageshack.us/img181/9651/schron024eh3.jpg[/IMG] [IMG]http://img181.imageshack.us/img181/7991/schron033po6.jpg[/IMG] [IMG]http://img361.imageshack.us/img361/5641/schron058lq1.jpg[/IMG] jak widać po uśmiechniętym pysiu i zębach to raczej młody psiak:lol:
-
Kielce - pomóżmy Szczotce - JUŻ WSZYSCY W NOWYM DOMU
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
a ciocia Krysia jest do adopcji?:evil_lol: może wątek jej założymy:eviltong: w sumie całkiem, całkiem jest:p maluchy - straszne bambaryły:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Dzięki za zdjątka - teraz tylko domki w kolejce powinny się ustawiac!!!:lol: