masakra:(:(
tak sobie myslę...w obecnej sytuacji, w której nie ma się nawet gdzie podziać ,nie wiem czy dobrym pomysłem jest zasypać ja w tej chwili masą rzeczy...nie będzie miała tego gdzie przechować...chyba...tak myślę...
moze dobrze by było zorganizować gdzieś takie miejsce, gdzie możnaby te rzeczy składować...no nie wiem czy dobrze myślę:(
mogę ew. przekazać 2 komplety nowej pościeli, ze 4 kołdry - takie cienkie,letnie (jeśli je wykopię)...jeśli by się przydały to dajcie znać...jestem w tej chwili poza domem i inaczej nie mam jak pomóc...