Jump to content
Dogomania

pajunia

Members
  • Posts

    2532
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pajunia

  1. Dusje, zy jestes "diabel, nie baba" :evil_lol: Niezawodna. Ale napiszcie, czy mam mala tez na strony powklejac, bo teraz nie wiem. Co mam zrobic?
  2. Dusje mnie na ten watek skierowala. Jesli chcecie, moge Sarenke na moich stronach poumieszczac. Jesli sie zgodzicie, to Jo, czy moge Twoj tekst " ukrasc"?
  3. Dusje mnie na ten watek skierowala. Jesli chcecie, moge Sarenke na moich stronach poumieszczac. Jesli sie zgodzicie, to Jo, czy moge Twoj tekst " ukrasc"?
  4. Czy pani Joanna skontaktowala sie z ta firma, ktorej namiary podalam, a ktora miala mieso dla psow przywozic?
  5. Kochani potrzebuje dosc szybko wiadomosci o wysokosci Mony ( w klebie) i czy bylaby jakas mozliwosc zrobienia zdjec Mony, na ktorych ja normalnie widac ( nie z gory), najlepiej kolo kolan jakiegos czlowieczka, aby zobaczyc ja tak w "naturze". Te zdjecia sa sliczne, ale ciezko sobie wyobrazic wzrost Mony. Piszecie, ze ma 3 kg, ale ona na tych zdjeciach dosc duza wyglada. Prosze.
  6. [url]http://www.tiervermittlung.de/cgi-bin/haustier/details.pl?IDin=50871&asearch=[/url] [url]http://www.polnischehundeinnot.de/sites/seite3_klein_3.html[/url]
  7. majus, chcialam Ci przypomniec, ze chcialas mi wyslac to zdjecie z kotem. Prosze, wyslij. Potrzebuje.
  8. I cos dla oka: [IMG]http://farm1.static.flickr.com/194/494493898_d2ccb3c66a.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/194/494493892_d6fa27352d.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/210/494493890_ef0250d522.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/195/494493886_0c30bf2afc.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/221/494493884_9a21689904.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/221/494493884_9a21689904.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/212/494493878_ab5270edc4.jpg[/IMG] Sorry za zasmiecenie watka, ale zerknijcie tutaj, moze ktos jeszcze moze pomoc: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=36349&page=18&highlight=Kremowka[/url]
  9. Czy poznajecie tego kawalera? [IMG]http://farm1.static.flickr.com/232/494109855_01ad330300.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/192/494109845_3af2cc782a.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/190/494109837_9ccae0e585.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/231/494109831_5049b9bb07.jpg[/IMG] a to zdjecie jest boskie. Czarus zneca sie nad swinskim ogonem, ktory jest chyba wiekszy od niego.:evil_lol: [IMG]http://farm1.static.flickr.com/191/494109815_6772d43387.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/204/494109813_8c295ca63c.jpg[/IMG] No i poznaliscie tego kawalera na tych zdjeciach? :evil_lol: :evil_lol:
  10. Wlasnie rozmawialam z p. Prey. Kremowka lepiej sie czuje, juz zatrzymuje pokarm w sobie. Nie wymiotuje. Ma dwie chemie za soba. Ale jutro nastepna. Wtedy niestety, ale Kremowka przez tydzien sie bedzie znowu gorzej czula. Ale lekarz jest dobrej mysli. Choc mowil, ze tych chemii to chyba z 8 bedzie najmniej. Kremowka juz nie krwawi z pochwy. Jedynie co jeszcze jest, traci niewielkie ilosci moczu w domu, ale lekarz nas pocieszyl, ze to moze tez byc wynik chemii. Ale najwazniejsze, ze ona sie lepiej czuje. I nie bedzie na pewno oddana. Zostanie u p. Prey na pewno. Powiedzialam jej, ze w Polsce tez sa zbierane pieniazki na Kremowke. Byla wzruszona i sie ucieszyla. Ja rowniez wszystkim dziekuje.:lol: Jestem pewna, ze Kremowka wyjdzie z tego. P. Prey powiedziala, ze ona chce walczyc z choroba , wiec na pewno wygra.
  11. meliske juz mam od jakiegos czasu u mnie na stronie, ale jakos jeszcze nic. [url]http://www.polnischehundeinnot.de/sites/seite2_gross_6.html[/url] Goga, slicznotke mozesz zdjac ze stron. ja juz jej z " pazurow" nie wypuszcze. Mala jest jeszcze dosc niepewna i ma cieczke. Co nam troche przedluzy sprawe, bo przed wyjazdem musi byc wykastrowana. A o cieczce nie wiedzielismy. Wiec musi byc niestety odizolowana, gdyz Pongo, co prawda jeszcze mlodzik 7 miesieczny, jedyny "jajowaty" u nas, zaczyna roumiec, co to znaczy miec " jajka" i do czego to sluzy. :evil_lol:
  12. Pipi wychowala sobie rodzinke. Jej panstwo tancza tak, jak Pipi zagra:lol: :evil_lol: Jej jest bardzo dobrze, czesto dzwonimy do siebie i nie moga sie jej nachwalic. Chodzi juz bez smyczy, tylko nie bardzo lubi sama zostawac, wiec trzeba ja zawsze zabierac ze soba. Ale to jest starsze malzenstwo, ktore nie ma nic innego do roboty, jak Pipi rozpieszczac.
  13. [QUOTE]Nie do Pajuni, bo Pajunia w Niemczech siedzi, kobito! Aneta i Sebastian powitali nas bardzo miło. Miałam przyjemność poznać ich prawie całe stadko w tym ósemkę słodkich szczeniąt! To cudowni ludzie! [/QUOTE] Rybciu, troche namieszalas. Pajunia rzeczywiscie w Niemczech siedzi, ale rancho jest moje . Sebastian i Anetka mieszkaja i pracuja u mnie na ranchu, opiekujac sie ofiarnie tymi wszystkimi psiakami, ktorych w tej chwili jest bardzo spora gromadka. I wyglada na to, ze Luka ledwo przyjechala, a domek juz sie znalazl. Ale dokladniej napisze, gdy to juz bedzie pewne. Na razie niech sie mala zadomowi, potem sterylka i miejmy nadzieje, ze szybko domek. Dla psiakow, ktore do mnie na rancho trafiaja, nie potrzeba juz szukac domkow. Moja w tym glowa, aby one te domki znalazly. Nie zawsze szybko znajde, ale u nas maja dobrze, nic im nie grozi, wiec mam czas na znalezienie dobrych domow.
  14. [QUOTE]Pajuniu, widzisz jakas mozliwosc zbiorki?[/QUOTE] Mysle, ze najlepiej by bylo zalozyc skarpete na AFN. Z pewnoscia by sie znalazla mozliwosc przeslania tych pieniedzy do Niemiec. Ja mam rowniez konto w polskim banku. Mysle, ze AFN by mogl przelac potem pieniadze na to konto, a ja bym sciagnela je do Niemiec. Tutaj mozecie przeczytac moj apel o pomoc dla Kremowki na mojej stronie. [url]http://www.polnischehundeinnot.de/[/url] Kremowka ma nie tylko tego cholernego stickera, ale jeszcze w wyniku badania krwi wyszlo, ze ma Ehrlichiose . To choroba przenoszona przez kleszcze, i wlasciwie wystepujaca raczej na poludniu Europy. I tez bardzo parszywa. Na to tez musi byc leczona. Oczywiscie wszystkie rachunki lekarskie bym zeskenowala i zalaczyla. Pani Prey, u krorej jest Kremowka ( teraz Bonny) najpierw byla zdecydowana ja oddac. Dopiero w wyniku moich dlugich rozmow , zdecydowala , ze Kremowka zostanie u niej, gdyz ja juz pokochala i nie ma serca jej oddac, ale nie jest w stanie pokryc tego leczenia. Dlatego ja z Sylvia ( kolezanka) szukamy tutaj rowniez intensywnie pomocy finansowej. I kazdy grosz sie liczy. Wiec jesli ktos nam moze pomoc, to bardzo prosze.
  15. Mini jest od 10 dni w nowym domku, mieszka 50 km za Frankfurtem, z 3 innymi psami ( duzymi) , mala dziewczynka i juz sie bardzo tam zadomowila. Powinnam niedlugo zdjecia dostac, wtedy wkleje. Balbina i Lady jeszcze u mnie na ranchu mieszkaja. Dalej szukam domkow, ale jeszcze nic porzadnego nie znalazlam. Ale tam u mnie, jest im dobrze. Balbinka jest troche wieksza od Lady, bardziej zywiolowa, lubi do gory skakac i buziaki dawac. Lady jest troche mniejsza, bardziej spokojna, taki kolaniaczek. Tylko na kolana i byc miziana. Obie sa przekochane.
  16. Wiesci sa, ale niezbyt dobre. Kremowka dostaje chemoterapie. Juz ma dwie za soba. Zle sie czuje, nie chce jesc, a co zje, wymiotuje. Jest bardzo osowiala i oslabiona.. Traci radosc zycia. Z kolezanka zaoferowalysmy tej wlasicielce, ze bedziemy koszta leczenia pokrywac. Sa niesamowicie wysokie. W tej chwili juz okolo 1000,-€. Zrobilam na mojej stronie intenetowej i innych apel o datki na jej leczenie. Mamy nadzieje, ze cos uzbieramy. Ta pania, u ktorej Kremowka jest, przerasta to calkowicie finansowo. Mamy tylko nadzieje, ze bedzie wszystko dobrze u Kremowki. I ze po tej operacji i chemoterapii, uda jej sie dalej zyc, bez nawrotow tego cholernego raka.
  17. Hm. Ciezko mi znalezc domek, gdzie warunkiem adopcji jest, aby Pinezka spala pod koldra, przytulona do swojego czlowieka. Aby przynajmniej jeszcze jeden, mlody przystojny pies byl .etc, etc. No i w ogole, te wszystkie domki dla Pinezki, po prostu mi nie pasowaly.;) Ja smarkuli juz nie wydam, chyba, ze do takiego zwariowanego domu, jak u mnie. Ale nie wierze, abym ja mogla kiedykolwiek komus wydac. Ja mam bzika na jej punkcie. Tylko aby jeszcze pyszczadlo mniej darla.:evil_lol:
  18. Mateusz, zapytaj Przemka, on wczoraj mial telefoniczna rozmowe z Pinezka ;) A tak na powaznie, to gowniara jest kochana, rozrabia i wszystko jest po staremu.
  19. Kochani, widze, ze zaczynaja sie problemy. Wybaczcie, ale na te polemiki nie mam zbyt czasu. Domek Julek ma, jest juz skontrolowany, umowe adopcyjna wyslalam. Kontrole poadopcyjne bede robila ( jak zawsze) Zaoferowalam pobyt Julka u mnie na ranczu do czasu wyjazdu. Wiecej zrobic nie moge. I nie chce. To wy musicie zdecydowac, czy Julek ma jechac. Jesli nie, prosze mi do jutra dac znac, powiem temu panstwo, ze Julek znalazl dom w Polsce i zaproponuje innego psiaka z innego schroniska, okay?
  20. Alez ja rozumiem Mateusza, tez bym sie martwila i na pewno wolalabym na jego miejscu, aby Julek zostal w Polsce. Ale jak widac, juz sie tak dlugo domku dla niego szuka i jakos nikt go nie chce w Polsce. Ale moze jeszcze sie uda. Mateusz, jesli nie jestes pewny, czy ja dobre domki znajduje, to moze rzeczywiscie lepiej bedzie, aby Julek w Polsce zostal. Moze sie uda dla niego jeszcze dobry domek w okolicy Ostrody znalezc? Bo tutaj, to rzeczywiscie daleko, to ponad 1000km w jedna strone. Ja w takim razie zaproponuje tym panstwu innego staruszka, co o tym myslisz? Poniewaz kroi sie tez domek dla Galki to mysle, ze sytuacja bedzie podobna, jak z Julkiem. Wiem, ze Galka tez Ci bardzo na sercu lezy, wiec mysle, ze moze lepiej od razu tez tym panstwu innego psiaka zaproponuje , co o tym myslicie? Moze uda sie jeszcze tym dwom staruszkom , dobre domki w Polsce znalezc. Trzymam mocno kciuki. Przemku dziekuje za chec pomocy.
  21. [QUOTE]A Ci nowi opiekunowie Julka nie wyłozą pieniędzy?[/QUOTE] Nowi opiekunowie Julka placa za szczepienia, paszport, czipowanie i za czesc kosztow transportu z Polski do Niemiec ( okolo 2000 km ) . Pobyt Julka u nas na rancho do czasu wyjazdu i reszte kosztow, pokrywam ja. Jesli uwazasz, ze to zbyt malo, to nic na to nie poradze. Jesli to nie odpowiada, to przykro mi, mozemy sie jeszcze wycofac. Cieszylam sie, ze udalo mi sie dla niego domek znalezc. Teraz juz przestalam sie cieszyc.
  22. Miejscowosc nazywa sie Epfenbach, jest to starsze malzenstwo ( rodzice mojej kolezanki ). Ten pan jest juz na wczesnej rencie i caly dzien w domu. maja dom z ogrodem, aby Julek po schodach nie chodzil. Ew. na pierwsze pietro moze byc noszony, jesli sam nie bedzie potrafil wejsc. Jest to niedaleko ode mnie, wiec mysle, ze wszystko bedzie okay. Ale moze ktos bedzie mogl pomoc finansowo w zakupie biletu dle Przemka, gdyz jak pisalam, my nie mozemy tych kosztow poniesc. Nie mamy juz na to kasy.
  23. na zawsze. To teraz Karusia i Julek musza jakos do mnie dojechac. Czy ktos pomoze?
  24. hej , a ja mam domek. Teraz to mysle, ze juz na pewno. To matka mojej kolezanki, ktora juz nam zawsze troche karmy dawala dla naszych psiurow.Dlugo sie nad Julkiem zastanawiali. Nie chcialam pisac, aby znowu zludzen nie wzbudzac, ale dzis decyzja zapadla , ostatecznie. Wiec pomozcie w transporcie Julka i Karusi do mnie na rancho. Stamtad juz bedziemy sami wszystko organizowali. Moze Przemus by sie zlitowal? Dogadajcie sie prosze , i blagam, jak najszybciej.
×
×
  • Create New...