-
Posts
30648 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
224
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Agnieszka uprosiła znajomą fundację, która pomaga jej hotelowanym bezdomnym kotom o zrobienie zbiórki na diagnozowanie i leczenie Trevorka: zbiórka dla Trevora - zapraszam w imieniu Trevora serdecznie, wpłaty można odliczyć od dochodu i zmniejszyć podatek ;)) Oczywiście fundacja musiała napisać, że Trevor jest pod jej opieką.
-
Ja z kolei myślałam, że czarne mają najtrudniej. Ale widocznie nie ma jednak reguły. Nic to, Szanta też ma gdzieś swój dom. Może po prostu jeszcze musi na niego trochę poczekać. Lakuś najwidoczniej też. Szkoda, że Twoja kierowniczka Kiyoshi ma takiego "nieużytego" męża. ;) A tak w ogóle to nie rozumiem jak facet może decydować o takich sprawach? Skandal! ;))
-
Nikt nie zajrzał do Trevorka i nie ucieszył się z jego dobrych wyników morfologii? :( Szkoda.. A Trevor pokazał wreszcie prawdziwe oblicze dzisiaj, już nie takie idealne.. i całe szczęście, bo jego doskonałość aż mnie wręcz przerażała ;)) Dobrał się do worka z karmą kocią ustawionego wysoko na budzie przy kojcu i zeżarł ok. kilograma! Aż mu bulgotało w żołądku potem przez cały dzień! :)
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że przy takim nagłośnieniu problemu i zainteresowaniu ludzi wydadzą pieniądze należycie. Ale najradośniejsze w tym nieszczęsciu jest to, że podbno wiele psiaków już znalazło stałe domy, a nie tymczasowe. Tak się przewrotnie złożyło, że powódź im pomogła :) -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Zbiórka na schron Czekadełko idzie jak burza (nomen omen). Przynajmniej taka pociecha w tym nieszczęściu.. -
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
Fado na pewno miał bardzo złe doświadczenia z człowiekiem. Takie psy odbiegające od normy mają jeszcze podlejsze życie niż "normalne" bezdomniaki :( Pamiętam jednego z pierwszych "moich psiaków" na dogo, Kapryska z Palucha, którego wyciągnęłam ze schronu za czasów kiedy Paluch nie był jeszcze tak luksusowy ;) Kaprys był niewidomy, przybłąkał się w okolice Grójca, trafił do schronu dzięki nauczycielce, która usłyszała od jednej z miejscowych bab (sorry za określenie, ale niestety adekwatne), że "ten pies ma takie dziwne oczy, pewnie wściekły". Przestraszyła się, że psa będą miejscowi chcieli zabić i zawiozła go na Paluch. Był cudownym spokojnym i kochanym psem. Miał szczęście, że na nią trafił. -
Jak cichutko u Szanty. Szafirka nie daje znaku, żeby były jakieś telefony, więc pewnie nie ma :( Taka ładna sunia, roześmiana.. Całkiem jeszcze młoda. Chociaż może dla ludzi już za stara? :( Szafirko, czy można prosić o jeszcze jakieś zdjątko Szanty takie portretowe jak sugerowała Onaa? Może z jakąś chustą na szyi? czasem to działa ;)
-
Dzisiaj ciekawa sytuacja się wydarzyła z Trevorem. Do hotelu przyjechała pani z dwoma suniami, które kiedyś były tutaj hotelowane. Przyjechały tak w odwiedziny. Trevor wpuścił je bez problemu, nie reagował specjalnie, mimo, że ganiały jak wariatki po ogrodzie. Dopiero jak do ogrodu wyszły dzieci, wtedy Trevor rzucił się z ostrzegawczym szczekaniem na sunie. Ewidentnie wypędzał je z terenu i nie odpuścił dopóki nie znalazły się za furtką... Strasznie mnie smuci myśl, że kiedyś musiał mieć swoją rodzinę, pewnie właśnie z dziećmi, pewnie był z nimi związany. I coś się takiego zadziało, że to wszystko stracił, że znalazł się w tym ohydnym miejscu. :(
-
Ok, bardzo Ci dziękuję, dam znać co się uda w najbliższym czasie zrobić, bo Agnieszka ma jakiś armageddon u siebie :( Sunia staruszka z ogromnym guzem przeżyła operację i nawet jakoś dochodzi do siebie, za to drugi jej pies - też staruszek nie mógł dziś rano wstać. Tylne łapy odmówiły mu zupełnie posluszeństwa. :(