Suczki wykastrowane, obydwie były w ciazy, koszty pokryła missieek, od tamtej pory, kastrowała jeszcze Smoczyce , Minke, Okami i psa Kropka. Napewno wsparcie by sie przydało bedzie na nastepne zwierzaki.
Bardzo ważne jest dokladne oznakowanie zwierzat-KAZDEGO, bo znowu beda w tajemniczy sposob znikac( w piecu schroniskowym , zalatwione łopata, bo srodkow do eutanazji nie uzyja- trzeba sie z tego rozliczyc ).
Obsługa schroniska to miejscowi, wiec raczej ciezko u nich z ludzkim podejsciem do zwierzat, dostaja pewnie pare groszy, robia co im kaza i cicho siedza , ja bym im pod opieke karalucha nawet nie dał.Jeden tylko taki tam byl co cos wiedzial o psach, ale pewnie czystki rekami pracownikow robia.
Arka nigdy tam, zadnego lek. wet. nie widziałem zabierajac z tamtad psy. Tylko jasnie pani kierowniczka i pracownik jakis.Tylko ciasnota, brud, smrod i wszechogarniajace cierpienie zwierzat.....
Po programie dom znalazły 3 psy, biały kudłaty, ruda kudłata suczka i , chartowata pregowana ( było widac jej głowe -dziekuje Frotce ,ze na moja prosbe ja zabrala z tej mordowni ).
Nietrzymanie moczu zdarza sie u suk duzych, ale bardzo rzadko, narazie niech muszka dojdzie do siebie po sterylizacji, to pewnie malagos pomysli o Spince.
Zdania na temat sterylizacji przed pierwsza cieczka sa podzielone,jedni to robia inni nie, ja osoboscie nie zauwazyłem jakis negatywnych nastepstw wczesnego zabiegu, no ale Malagos decyduje.
Malawszka dzis bardzo zajeta w Krakowie w lecznicy z missieek, z trzema psami i 2 kotami, jednego psa zawozily do nowego domu, pewnie jak wroci to sie odezwie. 2 psy mialy zdjecia rtg i badania krwi , koty- jeden zabieg na oku, drugi badania krwi. Cierpliwosci.