Witajcie! Mam troche problemów z komputerem, straciłam hasło, nie dostałam jeszcze mailem nowego i nie moge nic Wam napisać. Ciągle mam jakieś problemy, i z Tinką i z moim króliczkiem, sama też jestem chora i biore zastrzyki. Dziękuje bardzo za pamięc o Tince. Ona czuje się w zasadzie bez zmian, bierze dalej Encorton po 20 mg na dobe, ma po tym wilczy apetyt, je 5 razy dziennie. Jest dużo słabsza niż kiedyś, już musze jej pomagac przy wskakiwaniu na kanape, widac także że rosnie jej brzuszek (guz). Dyszy już coraz bardziej, czasem nawet jak siedzi, po wyjsciu na dwór to juz obowiazkowo. Nadal jest w miare wesoła, merda ogonkiem, cieszy sie na nasz widok, nawet wczoraj bawiła się zabawką, więc mam nadzieje, że jeszcze nic jej nie boli, lub troszke tylko. Chyba bardzo ją rozpieściliśmy w ostatnim czasie, bo wszędzie za nami chodzi, prosi o jakiś smakołyk i za bardzo nie chce słuchać. Ale też nikt po niej nie krzyczy. jak tylko odzyskam hasło i uruchomię swojego kompa, napisze więcej. Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za pamięć. Hanca
Hanca poprosiła mnie o wklejenie tego postu co czynię .
Trzymamy kciuki aby Tinka była z nią jak najdłużej. :kciuki: