Jump to content
Dogomania

Alicja

Members
  • Posts

    51706
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alicja

  1. :hand: Ozzy uwielbia śnieżek
  2. [quote name='jonQuilla'][COLOR=olive][B][FONT=Georgia]Chajzer ze swoimi Vizirami może się schować :evil_lol:[/FONT][/B][/COLOR][/QUOTE] o dokładnie :diabloti::evil_lol:
  3. o tak , śnieg jest the best :grins:
  4. [quote name='Custos']Dorotko ,Alicjo , Giselle dziękujemy za życzenia.Mia przybrała na wadze, uwielbia kanapeczki z wędlinką i ciasteczka.Proszę zwrócić uwagę ,suni zginęły brązowe ślady przy oczkach. Problemy o których wcześniej pisałam pozostały.[/QUOTE] kanapeczki powiadasz ;)ciasteczka ;) ... Może znów jakaś foteczka slicznej dziewuszki ??:)
  5. [quote name='Gioco']To spłynie a nie wsiąknie ;-)[/QUOTE] dłużej będzie wygladała na nieużywaną :)
  6. [quote name='Gioco']Dziwny hodowca. U nas kiedyś suka, już zapłacona, przebywała pół roku. W końcu dla dobra tejże suki, Tata się zmierził i objechał jej prawowitego właściciela, że może czas zabrać dzieciaka a nie przywozić narzeczoną jak jest grzeczna i dawać jej polizać cukierka bez szybkę ;-) Nie sądzę, żebyś choć przez sekundę żałowała, że był to bokser a nie bulgot :-) Tak samo jak ja nie mogę uwierzyć, że taki Dyz, taki pekińczyk, gacopyr paskudny zawładnął mną lepiej niż niejedno yorczysko. A przecież ja pekińczyków nie lubię. [B]ani przez ułamek sekundy nie żałowałam że był boksio , mój ukochany Harley , żałuje tylko że tak krótko ...co do hodowcy ( nie pamiętam nawet nazwy hodowli) facet chyba chciał szybko maluszki sprzedać , a z kolei ja nie znałam tego typu procedur w zakupie psiaka jak zadatek i podpisanie umowy kupna -sprzedarzy [/B] Nic mi nie mów. Spędziłam prawie cały dzień na obserwacji a mój radosny doktorek proponował mi spędzenie najbliższego przeszło pół roku u niego na oddziale. [/QUOTE] [B] oj kurcze to niefajnie ....[/B]
  7. [quote name='Gioco']Nie lepiej od razu prześcieradło? ;-)[/QUOTE] najlepsza żołnierska pałatka :grins:
  8. [FONT=Arial][B]to dzięki pani :roll: Z-cy komendanta Straży dla Zwierząt w Łodzi oraz dzieki "wspaniałym" działaniom "straży" pies UMARŁ :( [/B][/FONT] [COLOR=navy][B][FONT=Arial]kopiuję za aga1234 z niebieskiego [/FONT][/B][/COLOR] Ja nie wiem co mam napisac i od czego zaczac. Najlepiej od początku ale jestem strasznie znów zbulwersowana. Historia psa .... jako niespełna roczny pies mieszkał w Łodzi wraz z 3 facetami, niczego nie nauczony, byc może szczęśliwy, byc moze nie nie wiem. Na swojej drodze spotkal obecną Z-Ca komendanta Straży dla Zwierząt Okręg Łódzki, która postanowiła psa odebrac właścicielom i oddac do adopcji, gdyż uznała, że psu dzieje się krzywda. Trudno ocenic dzialania nie miałam możliwosci poznania pierwotnych wlascicieli. Do czasu adopcji ok tygodnia mieszkal u wybawicielki wraz z jej 4 psiakami. Nastepnie wydany do dobrego domu. My poznajemy Bazyla vel Niko w schronisku i niestety stwierdzamy, że żeczywiście pies jest nadpobudliwy i niczego nie nauczony. Otrzymujemy telefon od inspektorki straży dla zwierząt ( taką funkcje wówczas piastowała nasza główna bohaterka), że zna naszego podopiecznego oraz jego historię, przekazując jednocześnie, że nawiązała kontakt z właścicielem. Radośc spora, pies trudny bedzie zabrany hurra. Tak też się stało. Podczas rozmów po zabraniu psa miny nam nieco rzedną niestety. Otrzymujemy informacje o losie psa o historii jak trafił do schroniska. Dowiadujemy się, że właściciel oddał psa komuś, gdyż jego narzeczona jest w ciąży pies skacze jest niewychowany i są z nim kłopoty. Mamy informacje, że osoba, która go miała już go nie chciała, pies został " powielony" bez zgody inspektorki oddającej psa do adopcji. Cóż wpadki wszystkim się zdarzają ale także uczą nas zawsze nowych doświadczeń, ale żeby tak się stało trzeba MYśLEC !!! Pani inspektor zmusiła niejako przedostatniego właściciela( tego, któremu psa wyadoptowała) do odebrania zwierzęcia, zaproponowała pomoc w kastracji i w szkoleniu psa, czy słowa dotrzymała? Pies owszem pomimo, że mógł byc wykastrowany w schronisku ( odebrany przed upływem kwarantanny przez właściciela co potwierdziła Pani inspektor). Bazyl vel Niko został wykastrowany w lecznicy na ul. Więckowskiego w Łodzi na koszt straży dla zwierząt. Nie był szkolony jak się zachowywał do dnia dzisiejszego nie wiemy. Dowiedzieliśmy się jednak właśnie dziś, że właściciel zgłaszał problemy finansowe, nie miał pieniędzy na leczenie i żywienie psa. -Cóż zrobiła Pani Z-ca komendanta Straży dla Zwierząt aby pomóc..., prawdopodobnie zgłosiła interwencje własnego psa !!! Młodsi rangą inspektorzy ( świadomi sytuacji czy też nie ) pojechali na interwencje i zastali skrajnie wyczerpane zwierze. Co zrobili zadzwonili po Straż Miejską aby zabrała psa do schroniska !!!! - Czy organizacja pożytku publicznego mianująca się dumną nazwą Straż dla Zwierząt powinna coś takiego zrobic? - Czy Pani Z-ca komendanta zamiast ruszyc swój " tyłeczek" i ratowac swoją adopcje, a przede wszytkim życie psa dzwoni do wolontaruszki schroniska aby ja poinformowac, że jej pies w stanie agonalnym trafia na noszach do schroniska. - Czy schronisko to jest miejsce gdzie powinien trafic pies w tak tragicznym stanie? - Czy straż dla zwierząt nie powinna zawiezc psa do kliniki aby ratowac mu życie !!! To jest kpina pies trafił o godzinie 20 do schroniska, gdzie nie ma lekarzy po godzinie 20, bez mozliwosci diagnostyki, szybkiej pomocy, kroplówek itp i tam poprostu zdychał !!!! Inspektorzy takiej jednostki doskonale są zorientowani w możliwościach pomocy zwierzęciu przez schronisko dla bezdomnych zwierząt nie schronisko dla umierających zwierząt !!! Dziś mieliśmy okazję zobaczyc psa na żywo, zaczelismy dzialac powiadomiliśmy Straż dla Zwierząt o sytuacji niestety usłyszałyśmy tylko żałosny śmiech, żadnego współczucia, pies wg ich słów miał się super, czy te zdjęcia i w efekcie śmierc zwierzęcia potwierdzają takie 'lajtowe" podejście inspektorów - wydaje mi się że NIE . Dziewczyny, beztroskie, roześmiane, trafiliśmy na imprezkę pod hasłem pomoc zwierzakom, było wesoło i nikt się nie przejął "zdychającym amstafem" . Poniżej reklama imprezki ze strony "strażowej". W dniu 14 stycznia br odbędzie się impreza pod hasłem : Ćwicząc również możesz pomóc zwierzakom Miejsce imprezy: ul. Józefa Elsnera 23 (Łódź Widzew- Piętrowy Blaszak I piętro) Całkowity dochód z zajęć, które odbędą się w tym dniu zostanie przekazany Straży dla Zwierząt Okręg Łódzki. W tym dniu będą również dyżurować przez cały dzień nasi inspektorzy, którzy odpowiedzą na wszystkie nurtujące Państwa pytania oraz udzielą porad jak postępować ze zwierzętami. W tym dniu można również przynieść na potrzeby Straży koce, karmy itp a przede wszystkim dużo pozytywnej energii. Wracając do sedna z mojej strony nie była to miła rozmowa wściekłam się niemiłosiernie patrząc na rozjarzone twarze harcereczek, które mianują się inspektorkami Straży dla Zwierząt. Ponieważ stan psa wymagał stałej opieki weterynaryjnej , szybkiej pomocy, uzyskalyśmy pozwolenie na przewiezienie psa do całodobowej kliniki w Konstantynowie Łódzkim. [COLOR=#ff0000]Niestety za późno !!! pies nie żyje [/COLOR]dzięki wlaścicielowi, który psa zagłodził, który szukał tylko pomocy u Z-cy komendanta Straży dla Zwierząt w Łodzi oraz dzieki "wspaniałym" działaniom "straży", która ma na celu pomoc zwierzętom, zbiera na ten cel 1% podatku jako instytucja pożytku publicznego, lecz pomocy tej nie udzieliła z premedytacją wrzucając psa do schroniska, gdzie nie było możliwości udzielenia mu żadnej pomocy ratującej życie. Z perspektywy czasu wiem, że lepiej mu było w meliniarskiej rodzinie i należy uznac, że na drodze niestety spotkal nieodpowiednie osoby. Proszę wszystkich o skopiowanie zdjęc i udostępnianie wiadomości na facebooku, tak aby cała Polska dowiedziała się jak działa super Straż dla Zwierząt w Łodzi, może inni potrzebujący pomocy zastanowią się zanim zgłoszą się o pomoc do tej instytucji !!! Może zwrócą się do innej łódzkiej organizacji prozwierzęcej i uzyskają realną pomoc !!!! [URL]http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=6006&start=10[/URL] [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/6619/1015632.jpg[/IMG] [IMG]http://img848.imageshack.us/img848/4480/1015628.jpg[/IMG] [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/5791/1015630.jpg[/IMG] [SIZE=6] [/SIZE] [CENTER][SIZE=6][[COLOR=red]*[/COLOR]][/SIZE] [/CENTER] Przepraszamy Bazylku za to ze na swojej drodze spotkałeś takie szuje .....
  9. rewelacyjna fota a model the best :loveu: [url]http://i54.tinypic.com/mbmrut.jpg[/url] podobny do mojego chrześniaka Gacorka :)
  10. [quote name='Gioco']Dobrze gadasz :-) :hmmmm:Tylko po kim? :niewiem:[/QUOTE] u nas mawiają ze po kominiarzu :lol: [quote name='Izabela124.']Zagłosowano :)[/QUOTE] dzięki :)
  11. [quote name='maciaszek']Znam ten ból.... Mam trochę zdjęć, w wolniejszej chwili powrzucam.[/QUOTE] a my bezfotowi , ale dziś byłam u mamy więc jutro pojedzie tylko tata a my w końcu zabierzemy Ozzyego na spacer do lasu bo w tym tygodniu to miał naprawdę tylko półgodzinne wyjścia
  12. nie marudź ...czego nie robi się dla dzieci ;)
  13. Ta kolorystyka o wiele bardziej mi się podoba :) Boluś smutas bo nie może jechać na spaceros
  14. [quote name='Gioco']Już jak po latach liczyć to mam 2x taki dystans do czterdziestki do setki :evil_lol: Jednakże mam już pekińczyka. Na bulgota się chyba nie zdecyduję bo za mną gryfonik lata od lat kilku...:cool3: [B] ja bulgota chciałam jakieś 25 lat temu , już nawet mieliśmy kupować ale szykował nam się wyjazd a hodowca nie chciał przetrzymać , tym samym obraziłam się i zrezygnowałam całkiem ...no i po latach był zamiast bulgota bokser :),ale on kiedyś będzie bo w razie draki dam radę go wziąć za fraki i znieść z 4 piętra [/B] Tutaj schody są osiedla ale teren miasta. Obłożyli je najtańszym gresem, więc wystarcza przymrozek żeby sobie pojeździć. Sobie pojadę dalej, chyba powinnam odwiedzić lekarza...[/QUOTE] ooo dokładnie , może jak walniesz świstkiem to troszkę się ruszą (:hmmmm: może mają wolną sobotę :diabloti:)
  15. no to Teqi :kciuki: bądź grzeczna ;)
  16. Witaj w śnieżny poranek :)
  17. [quote name='Gioco']Wprawdzie nie mam Bodzia ale mam Dyzia i już jestem gerontem. W końcu jestem miła i uprzejma. Emerytury nie mam ale w samochodzie trzymam papiery na rentę :evil_lol: I już o świcie powiadomiłam SM o wspaniale oblodzonej nawierzchni pod klatką. Dyzik spadł ze schodów i mi też udało się zaliczyć glebę. Yorasy zatrzymały się na śmietniku. SM obiecała przyjechać. Jak ja kocham administrację :diabloti:[/QUOTE] :]...no ja też jestem miła :diabloti: , uprzejma:diabloti: ale wbrew temu co alfy i omegi na dogo starały się wmówić nie jestem starszą panią :evil_lol: w końcu do 60 jeszcze mi dużżżżżżo brakuje , całe 12 lat ,no więc do posiadania buldożera Bogusława to muszę się posunąć w wieku ;) U nas schody na wiadukt łączący 2gie osiedle z naszym to ślizgawka i na dodatek są niczyje :roll:
  18. [quote name='ewab']Musimy wyjaśnić u organizatorów to rozdwojenie. Gdyby zsumować głosy, to jesteśmy na trzecim miejscu. A tak 11 i 30.[/QUOTE] koniecznie , bo szkoda że tak zrobili , mam nadzieję , ze zsumują
  19. [quote name='Vectra']na szczęście staffiki , nie wydają z siebie dźwięków :diabloti: :roflt: psich :grins: dobrze że bulgoty nie chrapią i nie puszczają bąków :diabloti: a ii nie charczą[/QUOTE] :roflt: [quote name='Gioco']Yorki jazgoczą jak na yorki przystało, warczą i jęczą a Dyz się zyorczył i też te dźwięki wydaje. Gi chrapie jak Dyz. I wszystkie jak lecą zagazowują powietrze :razz: Masakra. Mam koszmarne psy :grab: Ale i tak je kocham ;-) Chociaż te bulgoty to mają same atuty i może powinnam pomyśleć o takim sztuku, tym bardziej, że Twój Bodzio rozkłada mnie swoją niewinną miną totalnego safanduły :-)[/QUOTE] ja sobie sprawię takiego Bodzia , jak będą miłą :diabloti: starszą panią na emeryturze :grins: a to za jakieś ...... 20 lat :evil_lol::diabloti:
  20. Bazylku :cool2: Ozzy dziś o 4.50 wołał siq a teraz śpi jak dzidziuś :lol:
  21. Ja tak mialam 2 X jak mnie nie umieli z narkozy wybudzić :roll:
  22. [quote name='hankasanok']wpadłam sie przywitac i zobaczyc co słychac! :p ostanio cierpie na chroniczny bark czasu, wpadam na bazar sprawdzic czy kaska sie zbiera i to wszystko, gdzie tu pisac o przedłuzenie doby :hmmmm: a o tych skarpetach smierdzacych to cos mi wiadomo!!!! :lol: jak to było [B]Ala[/B]? [B]szwajki[/B] po Waszemu? :evil_lol:[/QUOTE] tak tak szwajki ;) Film daje do myślenia .....robi wrażenie
  23. Gioco , oliwi yorczki aby nie skrzypiały ;)
  24. [quote name='Vectra']znaczy że jest uleczalne.[/QUOTE] nie .....bo katar wraca :diabloti::evil_lol:
×
×
  • Create New...