Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Paulina_mickey, a wiesz może gdzie mieszka p.Iwona? Podaj mi proszę namiary na nią na pw. Wyślę jej zdjęcia Fago, dobrze by było, gdyby znalazł dom, zanim i jemu coś sie stanie.
  2. Należał mu sie taki domek po tak długim czekaniu:loveu:.
  3. [quote name='Celina12']Dokładnie...a jak jeszcze do tego wywali brzuchol albo ząaoży łapcie na szyję...o jejku-człowiek -przepada.[/quote] Ale żeby jeszcze ktoś tak przepadł na stałe:razz:, tego życzymy Sarence:loveu:.
  4. Ewelka 18 adoptuje od nas jednego ze szczeniaczków:loveu:, których facet chciał sie pozbyć w okrutny sposób, jego zdjęć tu nie ma. Jego braciszek natomiast pojedzie do ewelki 18 na tymczas. [COLOR=green][B]Ewelka 18 , bardzo dziękujemy za pomoc!:iloveyou:[/B][/COLOR] [B][/B] [COLOR=black]Szczeniaczki pojadą do Krakowa w niedzielę, dzięki TZ-owi MaJi75, a już jutro zawiezie on do Warszawy do DT dwie czarne sunieczki podrzucone do lecznicy:loveu:.[/COLOR] [COLOR=green][B]MaJa75 , bardzo podziękuj mężowi w naszym imieniu :modla::iloveyou:, bo nie wiem, czy on zagląda na dogo:razz:.[/B][/COLOR] [B][/B] [COLOR=black]A teraz bardzo przykra wiadomość.[/COLOR] Zniknęła z działki Fifi, ta śliczna sunieczka:-(:-(:-(. Elwira poszła wieczorem o 20, bo wcześniej nie mogła, a jej nie było:shake:. Fago, braciszek jest, a jej nie ma . Już było ciemno, ale przeceiż wołała, obszukała wszystkie budy i kąty i nic:shake:. Jedyna nadzieja to,że może weszła gdzies pod palety pod budą i mocno spała, bo padał deszcz. Ale jak ktoś ją ukradł??? To było moje ukochane maleństwo , podobne do mojej Zuzi. A jej siostrzyczka, Pchełka walczy o życie, ale stan jest kiepski:-(.
  5. Dzięki pixie za te radosne wieści:loveu:, bo ja tu siedze i płaczę . Zniknęła z działki Fifi, ta śliczna sunieczka:-(:-(:-(. Elwira poszła wieczorem o 20, bo wcześniej nie mogła, a jej nie było:shake:. Fago, braciszek jest, a jej nie ma . Już było ciemno, ale przeceiż wołała, obszukała wszystkie budy i kąty i nic:shake:. Jedyna nadzieja to,że może weszła gdzies pod palety pod budą i mocno spała, bo padał deszcz. Ale jak ktoś ją ukradł??? To było moje ukochane maleństwo , podobne do mojej Zuzi. A jej siostrzyczka walczy o życie, ale stan jest kiepski:-(. Napisz pixie jeszcze coś wesołego.
  6. Ojej, dlaczego taki piękny psiak tak nie ma szczęścia. Pomożemy w ogłoszeniach.
  7. To betel musiałaby dodać, bo ona zakładała wątek . Mora nie tylko sympatyczna, ale bardzo mądra, piękna, wpatrzona w człowieka, no i jeżeli ktos by chciał miec ON-ka w bloku, to bardzo praktyczna:razz:, bo nie za duża, taki mini ON-ek:lol:.
  8. [quote name='Linssi']Erko, ja do konca tygodnia nie dam rady pomoc, bo zdycham doslownie... Temperatura mi nie spada w ogole :( Ale w przyszlym tygodniu, moglabym wyprowadzic psy po pracy, jesli ktos by mi pomogl, bo sama z 7 psami to nie dam rady... chyba ze na raty. a gdzie pani Ania mieszka?[/quote] Linsii, wiadomo, że na raty:razz:, nikt nie da rady z wszystkimi naraz i dlatego pani Ania jest tak wykończona, bo tyle rund musi zrobic każdego dnia. Mieszka na Tarnowskiej przy bazarach. Kala ma ograniczone jedzonko, zero mięsa, chociaz wczoraj troszke podkradła innemu psu. O Neo dopiero sie dowiedziałam:p.
  9. Jeszcze raz zapytam,czy ktos może pomóc w wyprowadzaniu psów od pani Ani. Bo wszystkie uciekinierki wylądowały u niej w mieszkaniu i jest problem, bo p.Ania bardzo źle sie czuje, ledwo sama chodzi, a tu trzeba wyprowadzić 7 psów 3 razy dziennie! Czy ktos z samochodem może pomóc dzisiaj w zawieziezieniu Dinga do kontroli do "czterech łap"? A jutro Mory na kontrolę po sterylce na Warszawską? Czy ktoś może sie włączyc w pomoc tej starszej kobiecie, np. zawieźć suke na sterylke?
  10. Pchełka niestety jest w stanie krytycznym, została u weta:-(:-(:-(.
  11. Dzięki GoskaGoska:iloveyou:! Miejmy nadzieję, że będzie odzew i ktoś rozsądny sie trafi.
  12. Kala już dzisiaj troche lepiej, sutki juz są mniej nabrzmiałe, kupiłam dzisiaj u weta inny lek na powstrzymanie laktacji, niestety az 50 zł:cool1:. Ta dziewczyna , do której Kala sie dopczepiła na ulicy obiecała,że też będzie szukać dla niej Dt, ale na razie cisza:shake:. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/1604/080903kala1ms9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/886/080903kala11pd1.jpg[/IMG][/URL]
  13. Mora juz po sterylce. To jest naprawde wspaniała sunia, idealna w mieszkaniu, z pewnością była sunią domową. Jest bardzo posłuszna, reaguje na komendy, uwielbia jak się przy niej cos robi, pięknie się bawi piłeczką:lol:. W nocy jeszcze sie trochę źle czuła po zabiegu, dosyć często wymiotowała, ale dzisiaj juz ok, byłysmy nawet na troszkę dłuższym spacerku. Tu Mora rekonwalescentka. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img67.imageshack.us/img67/9017/080903mora1tw9.jpg[/IMG][/URL] A tu w gustownej kryzie, nawet chyba jej się podoba:lol: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/5660/080903mora11zs4.jpg[/IMG][/URL]
  14. Nikt oprócz domowników nawet nie zagląda do naszej Morusi:-(. A to taka wspaniała sunia. Idealna w mieszkaniu, z pewnością była sunią domową. Jest bardzo posłuszna, reaguje na komendy, uwielbia jak się przy niej cos robi, pięknie się bawi piłeczką:lol:. W nocy jeszcze sie trochę źle czuła po zabiegu, dosyć często wymiotowała, ale dzisiaj juz ok, byłysmy nawet na troszkę dłuższym spacerku. Tu Mora rekonwalescentka. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img67.imageshack.us/img67/9017/080903mora1tw9.jpg[/IMG][/URL] A tu w gustownej kryzie, nawet chyba jej się podoba:lol: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/5660/080903mora11zs4.jpg[/IMG][/URL]
  15. To świetnie andziu69 wybrałaś domek:lol:, bo w końcu trochę chetnych na Alfika było:razz:.
  16. Dzisiaj natomiast zabrałyśmy od tej kobiety ich siostrzyczkę, niestety jest w bardzo złym stanie, boimy sie o jej życie:-(. Kopiuję relację z wątku ogólnego. Na miejscu okazało sie ,że jest jeszcze gorzej, niz kobieta mówiła. Według sąsiada, z którym rozmawiałysmy tam jest ok. 20 psów:diabloti:. No i wiadomo, jakie nastawienie do tego mają sąsiedzi, facet przyznał,że był juz bliski wrzucenia tam trutki:angryy:. Jak podeszłysmy do ogrodzenia wybiegło kilka psiaków, niewielkich, w różnej kondycji, reszte było słychać, jak wyją , sąsiad twierdzi,że są pozamykane w komórkach, wyłysiałe, wychudzone. Te, które widziałyśmy nie były w najgorszej kondycji, oprócz jednego chudego psiaka ale teraz zastanawiam się czy te lepiej wyglądające to nie były suczki w ciąży:cool3:. Kobieta zdrowa nie jest, ale to juz Czarna Zaba fachowo ją zdiagnozowała. W każdym razie poznała mnie, pytała o tamte szczeniaki. Nie wchodziłysmy na teren, zreszta chyba by nas nie wpuściła. Zawiozłysmy jej worek suchej karmy. Powiedziłam,żeby pokazala tego chorego szczeniaczka, nie za bradzo chciała, ale w końcu go przyniosła. Tragedia, szkielecik , czarny od zjadających go pcheł, nic nie jadł od kilku dni co najmniej. Zabrałyśmy go do weta, na Herbach już lecznica była zamknięta, na Wrzosowej z 20 osób w poczekalni, wylądowałysmy Na Stoku. Przedtem troche spryskałam sunieczkę /okazało sie ,że to dziewczynka/ Frontline, ale przecież pchły w momencie nie wyginą. Po prostu makabra:diabloti:, całą drogę wyrzucałam pchły przez okno samochodu, a jechałysmy w takich korkach,że troche to trwało, wszystko nas gryzło:mad:. Wet ją odrobaczył i powiedział,że na razie trzeba obserwowac, jak nie zacznie jeść po odrobaczeniu, to dopiero kroplówka, na szczęście sunia piła. Radził tez nie zabierac jej do domu przez kilka godz. przez te pchły i Pchełka wylądowała na razie u Czarnej Zaby w piwnicy w kontenerku, a jutro zabierze ja do domu na dwa dni. Czarna Zaba, bardzo dziekuję za pomoc:iloveyou:, bo nie wiem, co bym zrobiła z ta sunią. Pchełka niestety wieczorem dalej nie chciała jeść, może zacznie, jak robale wyjdą , boimy się, czy przezyje:shake:. Na razie wydaję się,że kobieta chce współpracować. Ale nędza tam jest straszna. Spieszyłysmy się z tym szczeniakiem do weta, więc nie rozmawiałysmy długo, nie wiem czy te kobiety, bo jest tam jeszcze jej córka, maja jakieś środki do życia . Sądzę,że gdyby jej pomóc z psami, to już by była duża ulga dla niej, bo kompletnie sobie nie radzi. Trzeba by posterylizowac suki, może cos udało by się wyadoptować . Ale trzeba zacząć od odpchlenia i odrobaczenia. Tylko,że na to wszystko potrzebna kasa. Założe może osobny wątek o psach tej kobiety, może ktos mógłby pomóc. A to ta bidulka, w dużo gorszym stanie niż jej rodzeństwo, które wczoraj zabrałam. Czarna Zaba nazwała ją Pchełka, nie tylko z powodu mikrej postury:cool3:. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/7949/080903pcheka1rp6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/2024/080903pcheka11ay0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/9754/080903pcheka31xj5.jpg[/IMG][/URL]
  17. Mam więcej zdjęć szczeniaków, ale na razie tylko te, bo juz nie mam dzisiaj siły:shake:. To przecudna Fifi:loveu:, tricolorka, odważniejsza od brata, który jest troszkę płaczliwy . Obydwoje zresztą płaczą , jak się je zostawia na działce, bardzo lgna do człowieka, wpychają się na kolana:lol:. Chociaż dzisiaj juz było lepiej, nie było takiej histerii, ciotka Birma sie nimi zajęła:p. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/1300/080903fifi1ee1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/8396/080903fifi11pj4.jpg[/IMG][/URL] A to braciszek Fago z ciotką Birmą:lol:. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/526/080903fagiibirma1yy9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/5170/080903fifiifago1bd4.jpg[/IMG][/URL]
  18. Dlaczego nie widac zdjęć???
  19. Nawet juz nie mam siły:cool3:. Dzisiaj cały dzień przy psiakach i sprzątaniu na działce i u p.Ani/ Mora niestety wymiotowała całą noc/. Wróciłam po 18, myślałam,że już nie pójdę do tej kobiety na Herby, ale zadzwoniła Czarna Zaba,że może jechac , więc pojechałyśmy. Na miejscu okazało sie ,że jest jeszcze gorzej, niz kobieta mówiła. Według sąsiada, z którym rozmawiałysmy tam jest ok. 20 psów:diabloti:. No i wiadomo, jakie nastawienie do tego mają sąsiedzi, facet przyznał,że był juz bliski wrzucenia tam trutki:angryy:. Jak podeszłysmy do ogrodzenia wybiegło kilka psiaków, niewielkich, w różnej kondycji, reszte było słychać, jak wyją , sąsiad twierdzi,że są pozamykane w komórkach, wyłysiałe, wychudzone. Te, które widziałyśmy nie były w najgorszej kondycji, oprócz jednego chudego psiaka ale teraz zastanawiam się czy te lepiej wyglądające to nie były suczki w ciąży:cool3:. Kobieta zdrowa nie jest, ale to juz Czarna Zaba fachowo ją zdiagnozowała. W każdym razie poznała mnie, pytała o tamte szczeniaki. Nie wchodziłysmy na teren, zreszta chyba by nas nie wpuściła. Zawiozłysmy jej worek suchej karmy. Powiedziłam,żeby pokazala tego chorego szczeniaczka, nie za bradzo chciała, ale w końcu go przyniosła. Tragedia, szkielecik , czarny od zjadających go pcheł, nic nie jadł od kilku dni co najmniej. Zabrałyśmy go do weta, na Herbach już lecznica była zamknięta, na Wrzosowej z 20 osób w poczekalni, wylądowałysmy Na Stoku. Przedtem troche spryskałam sunieczkę /okazało sie ,że to dziewczynka/ Frontline, ale przecież pchły w momencie nie wyginą. Po prostu makabra:diabloti:, całą drogę wyrzucałam pchły przez okno samochodu, a jechałysmy w takich korkach,że troche to trwało, wszystko nas gryzło:mad:. Wet ją odrobaczył i powiedział,że na razie trzeba obserwowac, jak nie zacznie jeść po odrobaczeniu, to dopiero kroplówka, na szczęście sunia piła. Radził tez nie zabierac jej do domu przez kilka godz. przez te pchły i Pchełka wylądowała na razie u Czarnej Zaby w piwnicy w kontenerku, a jutro zabierze ja do domu na dwa dni. Czarna Zaba, bardzo dziekuję za pomoc:iloveyou:, bo nie wiem, co bym zrobiła z ta sunią. Pchełka niestety wieczorem dalej nie chciała jeść, może zacznie, jak robale wyjdą , boimy się, czy przezyje:shake:. Na razie wydaję się,że kobieta chce współpracować. Ale nędza tam jest straszna. Spieszyłysmy się z tym szczeniakiem do weta, więc nie rozmawiałysmy długo, nie wiem czy te kobiety, bo jest tam jeszcze jej córka, maja jakieś środki do życia . Sądzę,że gdyby jej pomóc z psami, to już by była duża ulga dla niej, bo kompletnie sobie nie radzi. Trzeba by posterylizowac suki, może cos udało by się wyadoptować . Ale trzeba zacząć od odpchlenia i odrobaczenia. Tylko,że na to wszystko potrzebna kasa. Założe może osobny wątek o psach tej kobiety, może ktos mógłby pomóc. A to ta bidulka, w dużo gorszym stanie niż jej rodzeństwo, które wczoraj zabrałam. Czarna Zaba nazwała ją Pchełka, nie tylko z powodu mikrej postury:cool3:. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/7949/080903pcheka1rp6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/2024/080903pcheka11ay0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/9754/080903pcheka31xj5.jpg[/IMG][/URL] Nawet na zdjęciu widać te stada pcheł. Pisząc to cały czas sie drapię, moje psy zabezpieczone, więc wszystko skupiło sie na mnie:diabloti:.
  20. Znowu potrzeba pomoc w wyprowadzaniu psów od pani Ani. Zaczął sie rok szkolny, więc ewelinka_m juz nie ma czasu, zreszta ona już tyle się napracowała:lol:. [COLOR=seagreen][B]Jeszcze raz chciałam podziękować ewelince_m, ktora wzięłą na siebie główny ciężar opieki nad psami u p.Ani w mieszkaniu i na działce przez całe dwa tygodnie. Ewelinko_m dla Ciebie:Rose:[/B][/COLOR]:Rose::Rose::buzi::buzi::buzi: A wracając do sytuacji obecnej, to wszystkie psy musza byc w mieszkaniu , bo z działki uciekają i pani Ania sobie nie poradzi, a przecież jeszcze Kala wymaga robienia okładów. Dziewczyny może przez "naszą klasę" udało by się zwerbować wolontariuszy do pomocy, najlepiej , jak by mieszkali blisko p.Ani.
  21. Dzisiaj zrobie fotki tym biednym nowym szceniaczkom i prosze o pomoc w ogłąszaniu, bo sprawa mega pilna!
  22. Podnoszę nasze kielckie psiaki, bo sytuacja staje sie nie do opanowania!
  23. Piękna Mora spragniona miłości szuka swojego człowieka!
  24. Już na dobranoc jedna dobra wiadomość. Dzwoniła pani od Mili, jest zachwycona sunią:loveu:. Szybciutko sie zaaklimatyzowała, wczoraj jeszcze troszkę atakowała sunie rezydentkę/ale chyba ze strachu, bo ta od niej dużo większa, tylko ciapowata/, ale dzisiaj juz obie w wielkiej komitywie:lol:. Mila już zaczyna rządzić, szczeka na podwórku i pilnuje. Myśle,że sunia rezydentka, bardzo nieśmiała i strachliwa troche sie przy niej rozkręci:lol:. Pani obiecała fotki i więcej info.
×
×
  • Create New...