Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Niestety GameBoy, u nas DT tylko u pani Ani, zapsionej dokumentnie, u Trinity36 jest Nelly,a u mnie teraz będzie Pchełka , która jest w kiepskim stanie/ no i 8 psow w pracy/ i to wszystko:shake:. Dlatego tak trudno nam działać, bo bardzo mało osob jest zaangażowanych czynnie.
  2. Wczoraj w nocy po długich wysiłkach udalo mi się wejść na dogo, pisałm post z pół godz i mnie wywaliło:diabloti:. Już nie miałam siły dalej próbować:cool3:. Dzisiaj z Kalą już troche lepiej, juz zaczęła pić, więc nie dawali jej kroplówki. Zaraz idę odebrać Kasię po sterylce i powyprowadzać psy od p.Ani. Cały czas jest u p.Ani potrzebna pomoc. Ja mam dzisiaj ostatni dzień urlopu, wczorajszy spędziłam latając po kolei z wszystkimi sukami do weta i wyprowadząjąc psy, reszte uroplu spędziłam podobnie:cool3:. Jeżeli nie znajdą się jeszcze jakieś osoby, ktore mogłyby włączyć sie w czynną pomoc dla psiaków, nie widzimy dalszej możliwości działania. A jest jeszcze tyle naglących potrzeb. U tej starszej pani, od której zabralam szczeniaki trzeba by koniecznie wysterylizować, chociać ta pokrytą sukę. Ale musi byc ktos z samochodem, kto ją zawiezie i odbierze. Wcześniej trzeba by się tam wybrac i tą sunię odrobaczyc i odpchlic, potem zająć się sukcesywnie resztą. Czy ktos jest w stanie pomóc tej kobiecie, ja sama naprawdę juz nie mam siły.
  3. GameBoy, u Ciebie , to by było zbyt ryzykowne:shake:. Ona by mogła iśc tam, gdzie są dorosłe, szczepione psy. Fifi miala kontakt z chorą Kalą od poniedziałku, 8.09, od kiedy ta poszła na działkę. Podobno inkubacja wirusa trwa ok. 7 dni, czyli jeżeli do najbliższego poniedziałku, no wtorku, nic sie nie będzie działo, to będzie dobrze. Z facetem rozmawiałam na razie wstepnie, bo właśnie wracałam z Fifi od weta i nie za bardzo wiedziałam,co mu powiedziec. Tylko,że Fifi mogłaby pojechać do Wa-wy w niedzilę z MaJą75, do adopcji dobrze by ja było wydac dopiero po wtorku.
  4. Jakoś na okrągło udało mi sie wejśc na dogo:cool3:. Betelku, bardzo Wam dziekuję za to,że przyjechaliście po Biszkopcika:iloveyou:. Widzę, że u Was w momencie z psa podłóżkowego stał się kanapowcem:evil_lol:. Ja teraz będę mogla wziąć od czarnej_zaby Pchełkę. Teraz bardzo sie martwie o moja ulubienicę , Fifi:-(. Dostała co prawda surowicę, ale jakieś niebezpieczeństwo jednak jest. Dobrze by było zabrać ją z działki, gdzie jest chora Kala, ale nie mamy gdzie? Czy ktos mógłby pomóc? Dzwonił dzisiaj pan z Warszawy zainteresowany Fifi, ale boje sie ja wydawać na razie.
  5. Ewelinko_m, dobrze ,że juz jesteś:loveu:. A dla Sagi86 najlepsze życznia urodzinowe:Rose:. Pixie, umowa od p.Marioli już doszła:lol:, a czy doszła wpłata , tego nie będę wiedziec, bo teraz nie podają na AFN, kto wpłacił:cool3:.
  6. GameBoy, u nas z maluchów jest w tej chwili do wydania Fifi, Pchełka, ale jutro zapytam czarnej_zaby,jak z jej zdrowiem, no i dzikusek Biszkopcik, który dzisiaj wylazł spod łóżka i już trochę pomyzialiśmy się:lol:. Musze też zapytać, czy Calineczka zostaje w DT, czy dalej szuka domu, bo ona też jest malutka.
  7. [quote name='GameBoy']TZ nie chce oddac malej czarnej:placz:[/quote] GB, to Ty masz super TZ-ta:razz:, nie ma nic przeciwko i jeszcze sie zakochuje w tymczasach:crazyeye:. Dzięki za fotki Misi, widać ,że psinka szczęśliwa:loveu:. A dzikusek Biszkopcik dalej wbity w kącik, na razie nie wychodzi:shake:. Betelku chyba trzeba go jeszcze dzisiaj zostawić, bo znowu musiałabym go łapać siłowo. Miałam nadzieję,że moja Gabi troszkę go ośmieli, bo ona uwielbia male stworzonka, ale nie chce nawet do niego zajrzec pod ta wersalkę:shake:.
  8. Linssi, sunię można juz odebrać po 2-3 godz.
  9. [B]Mora nie jedzie! Zrezygnowali!:diabloti:[/B] Wnuczce spodobał sie inny mały pies i płacze, a oni dwoch wziąć nie mogą... Czyli Mora dalej bez domu, nie wiem , jak to dalej będzie , pani Ania nie da rady z dwiema dużymi sukami. Ja dzisiaj mam jeszcze urlop, więc tam pójdę wyprowadzić, ale też nie mieszkam blisko i nie mogę chodzić codziennie. W pracy zostawilam 8 psow, tez musze tam jechać, bo nie wiem, czy ktoś zajmuje sie raną Dingusia, niby kogos prosiłam, ale to tak ciężko..:cool3: A Linssi od jutra już jest zajeta:shake:.
  10. [SIZE=3]Mora nie jedzie! Zrezygnowali:diabloti:![/SIZE] [SIZE=3]Mora dalej bez domu!!![/SIZE]
  11. Skoro w Polsce jakoś nikt sie nie chce poznać na urodzie i zaletach Sarenki, to dlaczego by nie:razz:.
  12. Tylko,że Pchełka, to jeszcze pewnie nie jest taka super zdrowa ,żeby iść do adopcji, teraz będzie dwa dni u czarnej_zaby, to zobaczymy, jak to wygląda. Chyba, żeby ktoś się zdecydował ją dalej leczyć, zawsze to łatwiej zaopiekować się psem , jak się ma jednego, a nie całe stado:cool3:.
  13. Agat21, bardzo dziękujemy za wsparcie:loveu:. Linssi, dzięki za pomoc wyprowadzniu psiaków:loveu:, bardzo jest potrzebna, bo pani Ania kiepsko sie czuje, ma problemy z chodzeniem, przez osteoporozę posypał jej sie kręgosłup, boli ja bardzo noga i to ta niby zdrowa, bo w drugiej endoproteza. Dzisiaj , jak przywiozłam Kasię, to właśnie wracała obładowana siatkami, bo przeciez dla takiej gromadki to troche trzeba kupic:cool3:. Powyprowadzałam psiaki, późnie zrobiła to Linssi , jutro jeszcze Linssi będzie , ale ja chyba wyjeżdżam z Morą, więc dobrze by było, gdyby ktos mógł tam pójśc wieczorem. Pani Ania wogóle teraz nie powinna wychodzic z psami, bo to dla niej za ciężko, szczególnie z dużymi sukami , a jak juz sie prowadzi dwa psy, to wiadomo , jak to jest :diabloti:. Ja jeszcze ja obciążyłąm Kasią, ale mam nadzieję,że Mora jutro wyjedzie/rano będzie wiadomo/, to będzie trochę lżej. Jeszcze, jak by sie udało znaleźć dom dla Taszy, to by było cudownie. Byłam później na działce. Na szczęście Birma nawet zaakceptowała Kalę, a Fifi podgryza obydwie:evil_lol:. Kala jednak bardzo tęskni za człowiekiem, nie jest szczęśliwa na tej działce:shake:. [COLOR=purple][B]Linssi , karma już przywieziona dzięki mag.dzie:loveu::loveu:.[/B][/COLOR] [B][/B] [B][/B] [COLOR=black]Na wątku szczeniaczkowym już pisałam o pilnie potrzebnym tymczasie dla Pchełki. Czarna_zaba musiała ja dzisiaj odebrac już z lecznicy i może ją przetrzymac do piątku, ale potem nie ma co z nią zrobić:shake:.[/COLOR] Ona nie nadaje sie jeszcze na działkę . Ja mam na razie Biszkpcika, co prawda wbitego pod wersalkę:cool3:, ale jeszcze ma mi przybyc mały kotek, więc już nie dam rady jej wziąć.
  14. Jak będą wieści i zdjęcia z nowego domu, z pewnością je tu umieścimy:loveu:. [COLOR=green][B]Na razie chciałam bardzo podziękować HalinieM za to, że Koral u niej tak wypiękniał i miał , jak w raju:iloveyou::Rose:.[/B][/COLOR]
  15. Wielkie dzięki emilia2280:loveu:. To będę wiedziała dopiero w piątek, jak odbierzemy sunię.
  16. Sytuacja staje się nieciekawa:shake:. Po południu koleżanka przywiozła mi Biszkopcika od tego degenerata. Tak przerażonego szczeniaczka jeszcze nie widziałam:shake:. A wogóle widziałam go mało co, bo od razu wcisnął się pod wersalkę w najdalszy kąt i jak wsadziłam tam ręke od ściany i dotknęłam go palcem, to podniósł taki histeryczny krzyk. Nawet nie chcę myśleć, w jaki sposób ten menel go musiał łapać:mad:, że jest biedaczek w takim stanie. Ale wsadziłam tam kurczaczka z ryżem, to zjadł:lol:. I teraz ta biedna Pchełka, która może byc u czarnej_zaby tylko do piątku, a co potem z nią zrobić:roll:? W takim stanie nie nadaje się absolutnie na działkę. A do mnie ma jeszcze przybyć malutki koteczek, bo w zeszłym tygodniu jeszcze obiecałam ,że go wezmę. Troche tego za dużo sie nagromadziło. Jutro jeszcze musze zostawić tego malucha pod wersalką samego/tzn z mamą, któa jeszcze nic nie wie, że w domu jest następny pies:cool3:/, bo jedziemy prawdopodobnie do Wa-wy zawieźc Morę. Czyli szukamy dla Pchełki tymczasu , a dla Biszkopcika transportu do betel do Sandomierza. Oni z pewnością poradzą sobie z tym dzikuskiem i doprowadzą go do normalności:lol:.
  17. Na razie jej nie robiłam zdjęć, bo już nie chciałam jej stresować. Zostawiłam ją poprzykrywaną po kąpieli. Nie wiem, czy jutro dam rade, bo jadę zawieźc sunię do Wa-wy, a potem muszę szybko wracać, bo przywieziono mi dzisiaj dzikiego szczeniaczka, który na razie siedzi wbity w kąt pod wersalką, więc musze sie nim trochę zająć.
  18. Przeklejam , to z wątku Kasi. Kasia już bezpieczna:lol:. Jakos udało mi się uprosić koleżankę i pojechałysmy. Sunieczka leżała na tym parkingu, nigdzie nie poszła, o co sie bałam, bo wczoraj cały dzień lało. Samiutka na tym pustkowiu, bo to jest tylko parking dla tych , którzy zatrzymuja się tam oglądać widoki/ na całe Góry Świetokrzyskie/. Wygrzewała się bidulka na słoneczku, nawet przestraszyłysmy sie, jak zobaczyłyśmy ją z daleka tak wyciągniętą,że przejechał ją samochód, ale jak wysiadłysmy , to podeszła machając ogonkiem. Dała się bez problemu wziąć na ręce, a ja po ostatnich doświadczeniach z jamniczką Saphirą wzięłam wszelkie akcesoria, rękawiczki, koc:cool3:, na szczęscie nic nie było potrzebne. Kaśka była tylko troszke przerażona, bo od razu musiałam ja wykąpać, została tez odpchlona i odrobaczona. Po odrobaczeniu najwcześniej można ja będzie sterylizować w piatek i tak ustaliłam termin. Zamówiłam sterylkę u weta, który jest w miarę blisko p.Ani, żeby można było sunię zaprowadzić, albo zanieść, bo nigdy chyba nie chodziła na smyczy i przynieść po zabiegu. I niestety będzie to płatna sterylka, bo co prawda mamy jeszcze jeden talon darmowy, ale w odległej dzielnicy i nie mam nikogo, kto by sunię tam zawiózł i przywiózł:shake:.
  19. Kasia już bezpieczna:lol:. Jakos udało mi się uprosić koleżankę i pojechałysmy. Sunieczka leżała na tym parkingu, nigdzie nie poszła, o co sie bałam, bo wczoraj cały dzień lało. Samiutka na tym pustkowiu, bo to jest tylko parking dla tych , którzy zatrzymuja się tam oglądać widoki/ na całe Góry Świetokrzyskie/. Wygrzewała się bidulka na słoneczku, nawet przestraszyłysmy sie, jak zobaczyłyśmy ją z daleka tak wyciągniętą,że przejechał ją samochód, ale jak wysiadłysmy , to podeszła machając ogonkiem. Dała się bez problemu wziąć na ręce, a ja po ostatnich doświadczeniach z jamniczką Saphirą wzięłam wszelkie akcesoria, rękawiczki, koc:cool3:, na szczęscie nic nie było potrzebne. Kaśka była tylko troszke przerażona, bo od razu musiałam ja wykąpać, została tez odpchlona i odrobaczona. Po odrobaczeniu najwcześniej można ja będzie sterylizować w piatek i tak ustaliłam termin. Zamówiłam sterylkę u weta, który jest w miarę blisko p.Ani, żeby można było sunię zaprowadzić, albo zanieść, bo nigdy chyba nie chodziła na smyczy i przynieść po zabiegu. I niestety będzie to płatna sterylka, bo co prawda mamy jeszcze jeden talon darmowy, ale w odległej dzielnicy i nie mam nikogo, kto by sunię tam zawiózł i przywiózł:shake:.
  20. MaJa75, cały czas pamietam o tym, ale widzisz , jak jest:cool1:. Ja jestem bez samochodu, musze kogos prosić, ledwo udało mi sie zorganizowac kogoś do wyjazdu na Św. Katarzynę po malutka sunię, włąśnie wyjeżdzamy . Linssi, jeżeli byś mogła, to bardzo proszę:lol:
  21. Ewelka_18, szczeniaczków, które miały jechać do Ciebue nie mamy:shake:. Biszkopcika nie da się złapać, a jego czarnego braciszka wogóle nie ma i nie wiadomo, co sie z nim stało. Słyszałm,że znalazłaś jakiegoś większego i starszego szczeniaka na ulicy. Nawet gdyby Biszkopcika udało sie jakoś złapać, to raczej nie pojechałby do Ciebie, bo on jest nieszczepiony, ale na terenie, na którym jest nie miał kontaktu z innymi psami, natomiast kontakt z tym szczeniakiem wziętym z ulicy mógłby być niebezpieczny dla niego.
  22. DIF, a nie ma szans,żeby ona jeszcze trochę została u Ciebie:roll:? Szczeniorki , jeżeli mają 5 tyg, to można by już ostatecznie za tydzień wydawać. A łapanie jej teraz i przewożenie w kolejne miejsce, to znowu wielki stres. Jeszcze z tydzień, a ona już przestanie tak bardzo bronić szczeniorów, a zacznie od nich uciekać, wtedy łatwiej by było cokolwiek z nią zrobic.
  23. Auraa, u pani Ani będzie mogą zostać tylko kilka dni po sterylce, więc jeżeli Twoja propozycja będzie nadal aktualna, to chetnie skorzystamy, chyba,że znajdzie się domek stały w tym czasie:razz:.
  24. To świetnie,że Pchełka dochodzi do siebie:loveu:. Dobrze by było, gdyby jeszcze mogła troche u nich zostać, bo znowu pojawi sie problem co z nia zrobić. W takim stanie przcież na działkę nie pójdzie:shake: . Słuchajcie, jeżeli ktoś z ogłaszających dostał maila w sprawie Kropki od pana z Krakowa, bardzo prosze o przekierowanie do mnie. Pan dzwonił do mnie i powiedział, że wysłał maila, ale ja nic nie dostałam. Nie mogę oddzwonić, bo z zastrzeżonego. Chciałam mu cos innego zaproponowac.
  25. Kasia ma już ok. roku, jak na moje oko:razz:. Słuchajcie , przed chwilą dzwonił do mnie pan z Krakowa, który pytał o Kropkę. Bardzo słabo go słyszałam, powiedział,że wysłał mi maila i tam wszystko opisał, bo chciałam mu zaproponować inną sunie. Ale pewnie wysłał na jakis inny adres, bo ja nie dostałam. Nie moge do niego zadzwonic, bo dzwonił z zastrzeżonego. Czy ktos nie odebrał takiego maila?
×
×
  • Create New...