-
Posts
11625 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rodzice
-
moje szczurki [URL=http://img440.imageshack.us/i/p1020887sb.jpg/][IMG]http://img440.imageshack.us/img440/4273/p1020887sb.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
ale pięknie kolorowo a u nas tak nudnie bialo . U mnie jeden chlopczyk jakiś maleńki nadal - czyzby nastepny mikrusek ? Wprawdzie je i jest silny ale nie rosnie tak jak pozostale .
-
mamy jednego zupełnie malutkiego , siostra która była tak samo maleńka juz go przegonila , ale przybiera na wadze , jest spokojny wiec chyba bedzie po prostu taki Tomcio Paluszek . Dzięki za gratulacje .
-
chyba sytuacja powoli wraca do normy . wczoraj dokarmialam maluszki i masowałam brzuszki , Meisi zdemolowala legowisko , tak jak pisalyscie zakopywala maluszki w kocu , rozmawialam z wetem uspokoił mnie troche ze nic w macicy nie widział . Po nakarmieniu małych z butelko noc minęła spokojnie , piły juz od Meisi , sa okrągle brzuszki i śpia spokojnie . chyba wczoraj mielismy kryzys który własnie mija . Meisi rano przeniosła sie do mojego łózka i udalo jej sie lezec spokojnie bez drapania .
-
Meisi nadal ma normalna temperature , ładnie je i nadal przekopuje co sie da , nawet próbuje podkopać sie pod legowisko na ktorym ma male - musimy cały czas pilnować . Dzisiaj dołaczył sie nowy objaw - male krzycza od 3 godzin . Zaczęłam dokarmianie z butelki i masowanie brzuszka . Mamy wtedy jakies 20 minut spokoju . Jezeli ten stan rzeczy sie nie zmieni to zabieram jutro całe towarzystwo do kliniki .
-
Sliczne nochalki . Dawno cie tutaj nie bylo , nie zaniedbuj nas
-
oby , dzięki za slowa otuchy
-
zdjecie pod tytułem " zabierzcie mnie stąd ! " [URL=http://img64.imageshack.us/i/p1020867x.jpg/][IMG]http://img64.imageshack.us/img64/2625/p1020867x.jpg[/IMG][/URL] taki jestem maleńki [URL=http://img26.imageshack.us/i/p1020870p.jpg/][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/3892/p1020870p.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
ale na usg nic nie wyszlo cholerka , lekarz wyraźnie widział macice . Jutro obserwacja i mierzenie temperatury . Przed chwila zjadła ładnie kolacje . Po oksytocynie powinna przeciez wywalic to co by jej ewentualnie zalegalo nie ?
-
ja się spotykam z tym pierwszy raz , jestem zaniepokojona bo nie widziałam momentu zjadania lożysk pomimo tego ze bylam z nia cały czas . Teraz tez pisze a ona wskoczyła na tapczan za moimi plecami i drapie miedzy poduszkami jakby dziure chciala sobie wykopać . Usg nic nie wykazalo ale ja chyba jeszcze raz z nia pojade co myslicie ?
-
a my byliśmy dzisiaj z Meisi u weta bo kopie legowiska , demoluje poduszki . Boje sie ze moze cos zostalo w brzuszku . zrobiono jej usg , temperatura 38.8 czyli w normie , brak wycieków . Dostała tez oksytocyne i nic sie potem nie dzialo . niby jest ok ale ona bnadal raz po raz przekopuje legowiska jakby szykowała sie do porodu . cholerka spotkaliscie sie juz z czyms takim ? Oczywiscie dzwonilam do hodowcy , Iwonka poradziła zrobic badania co tez uczynilismy ale interesuje mnie czy ktoś z was miał doczynienia z takim zachowaniem suki 3-4 dni po porodzie i nie bylo zadnej przyczyny zdrowotnej ?
-
hejka wstawiam zdjecia poglądowe prawie 8 tygodniowe szczenie tt i 3 dniowe szczenie hawańczyka [URL=http://img42.imageshack.us/i/p1020840mr.jpg/][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/6156/p1020840mr.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img375.imageshack.us/i/p1020841x.jpg/][IMG]http://img375.imageshack.us/img375/7861/p1020841x.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img823.imageshack.us/i/p1020842k.jpg/][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/3126/p1020842k.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
no a teraz zdjecia poglądowe prawie 8 tygodniowe szczenie tt i 3 dniowe szczenie hawańczyka [URL=http://img42.imageshack.us/i/p1020840mr.jpg/][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/6156/p1020840mr.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img375.imageshack.us/i/p1020841x.jpg/][IMG]http://img375.imageshack.us/img375/7861/p1020841x.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img823.imageshack.us/i/p1020842k.jpg/][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/3126/p1020842k.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
mam 2 maleńkie chłopca i dziewczynke z waga urodzeniową 75 gr a reszta kolo 145 , teraz maluszki maja juz okolo 120 . Wiecie co Meisi to moja pierwsza sunia która potrafi w zębach przenieśc swoje mlode - bylam w szoku , tyle lat hoduje psy i nigdy mi sie nie zdarzyło zeby sunia sama to zrobila , zawsze mnie wolały na pomoc jak szczenie gdzies wypadlo . Meisi juz 2 razy wsadzala maluszka do legowiska jak jej wypadły na podloge . Czasami ona wstaje a maluch uczepiony cyca odpada gdzies w salonie na podlodze . Najpierw ja szybciutko to robilam ale raz chcialam ja przetrzymać i zobaczyć co zrobi . Popatrzala na mnie polizala malego , znowu popatrzala , wrócila do reszty , znowu popatrzala w koncu wrócila , kilka razy popróbowala chwycić ostrożnie , w końcu jej sie udalo . Teraz sama juz o to dba a ja mam tylko oko na nia zeby nie skrzywdzila . Mały nawet nie pisnął wiec chyba jest delikatna .
-
jak tylko sie urodziły to moje pierwsze słowa - matko to istne szczurki hi hi i do tej pory tak mówię .
-
moja wnusia tez bardzo mnie namawia zebyśmy zostawili sobie chociaż jednego białaska mamy już całe 2 dni [URL=http://img502.imageshack.us/i/p1020819f.jpg/][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/9255/p1020819f.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img715.imageshack.us/i/p1020821.jpg/][IMG]http://img715.imageshack.us/img715/3043/p1020821.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
moje maluszki to smoki he he od 75 gramów po 145 . Bierzesz w ręke i nic nie czujesz .
-
po odchowaniu maluszkow dalej startujemy na wystawach wiec nie obcinamy , zreszta brzuszek ma podgolony po usg . Póki co maluszki sa białe wiec latwo je odnalezc w czarnym .:lol:
-
po stracie 1 szczeniecia u tybetów , nauczyłam sie wszystkiego , jak reanimuje sie maluszki i kilka razy ta wiedza juz sie przydala , zwłaszcza kiedy maluszki zaleja sie wodami plodowymi bo i tak bywa . no i nie mozna być obrzydliwym . przeciez przy sztucznym oddychaniu wklada się pyszczek do ust a psiak jest jeszcze mokry . co do wloskow to wydaja sie te moje troszke jakby gladsze od Pedrusia ale moze to zludzenie ? Cóz bedziemy brzdace obserwować . Mnie sie one jakies chude wydaja ale moze dlatego ze takie małe ? nie jestem przyzwyczajona do takich rozmiarow ;)
-
jakie duże maleństwa w porównaniu z moimi
-
szczerze mówiąc liczyłam chociaz na łatki ale jak to mowia bedziemy kochać jak swoje hi hi . Tez jestem ciekawa jaki bedzie wlos . To chyba bedzie widać dopiero jak beda miały kilka tygodni prawda ? Iwonko , często sie zdarzają takie całe białe mioty po mieszanych rodzicach ? I jak to faktycznie jest z odcieniami , wszystkie bedą bielutkie jak dorosną ?
-
sa tez odcienie kremowe ale nie wiem jak to dalej z nimi bedzie ?
-
Jesteśmy juz po . Poród jak to zazwyczaj bywa rozpoczął sie w nocy . Pierwszy szczeniak przyszedł na swiat dokładnie minute po północy czyli w 61 dniu ciąży ( dokladnie w tym dniu urodziła sie sama Meisi ) 15 grudnia czyli dokładnie w dzień drugich urodzin Meisi . Niestety poród rozpoczał się tragicznie . Pierwszy maluszek , duży chłopczyk nie oddychał . Meisi zrobila co trzeba , bardzo starannie oczyscila mu pyszczek i nosek , masowala brzuszek ale bez efektu . Ja się jednak łatwo nie poddaje . Reanimowałam maluszka kilka minut , masaz serca , sztuczne oddychanie no i zaczął oddychac . na poczatku tak ze mialam obawy czy jednak da rade . Po 2 godzinach zaczął popiskiwać w kocyku ( nosiłam go na rekach bo nie moglam go ogrzać ) . teraz ciągnie cyca jak smok - po urodzeniu sie wszystkich okazalo się ze jest najwiekszy . Koniec końców mamy biała gromadke skladajacą sie z 4 chlopcow i 1 dziewczynki . [URL=http://img72.imageshack.us/i/p1020801f.jpg/][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/6855/p1020801f.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] są maleńkie i takie smieszne jak małe szczurki . Meisi wymaga ciągłej uwagi bo niestety kladzie sie na maluszki , ciągle liczymy je w jej kłaczkach i szukamy brakujacych . Jest bardzo zaangazowana mamusią , ciagle je wylizuje i nie chce wyjśc nawet na siusiu . aha musze wspomniec ze rodzila u mnie na kolanach wtulona pyszczkiem w mój bok . uwineła sie do 4 rano a ja jeszcze siedziałam przy niej do 6 zeby sie upewnic ze wszystko jest ok . [URL=http://img802.imageshack.us/i/p1020803.jpg/][IMG]http://img802.imageshack.us/img802/6012/p1020803.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] nasza rodzyneczka maleńka [URL=http://img263.imageshack.us/i/p1020805a.jpg/][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/6268/p1020805a.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
Jesteśmy juz po . Poród jak to zazwyczaj bywa rozpoczął sie w nocy . Pierwszy szczeniak przyszedł na swiat dokładnie minute po północy czyli w 61 dniu ciąży ( dokladnie w tym dniu urodziła sie sama Meisi ) 15 grudnia czyli dokładnie w dzień drugich urodzin Meisi . Niestety poród rozpoczał się tragicznie . Pierwszy maluszek , duży chłopczyk nie oddychał . Meisi zrobila co trzeba , bardzo starannie oczyscila mu pyszczek i nosek , masowala brzuszek ale bez efektu . Ja się jednak łatwo nie poddaje . Reanimowałam maluszka kilka minut , masaz serca , sztuczne oddychanie no i zaczął oddychac . na poczatku tak ze mialam obawy czy jednak da rade . Po 2 godzinach zaczął popiskiwać w kocyku ( nosiłam go na rekach bo nie moglam go ogrzać ) . teraz ciągnie cyca jak smok - po urodzeniu sie wszystkich okazalo się ze jest najwiekszy . Koniec końców mamy biała gromadke skladajacą sie z 4 chlopcow i 1 dziewczynki . [URL=http://img72.imageshack.us/i/p1020801f.jpg/][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/6855/p1020801f.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] są maleńkie i takie smieszne jak małe szczurki . Meisi wymaga ciągłej uwagi bo niestety kladzie sie na maluszki , ciągle liczymy je w jej kłaczkach i szukamy brakujacych . Jest bardzo zaangazowana mamusią , ciagle je wylizuje i nie chce wyjśc nawet na siusiu . aha musze wspomniec ze rodzila u mnie na kolanach wtulona pyszczkiem w mój bok . uwineła sie do 4 rano a ja jeszcze siedziałam przy niej do 6 zeby sie upewnic ze wszystko jest ok . [URL=http://img802.imageshack.us/i/p1020803.jpg/][IMG]http://img802.imageshack.us/img802/6012/p1020803.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] nasza rodzyneczka maleńka [URL=http://img263.imageshack.us/i/p1020805a.jpg/][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/6268/p1020805a.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
najgorzej ze to pierwszy poród tej suni i nie wiem czego sie spodziewać :-(