Basia Z, wszystko zgoda, tylko nie wtrącajmy sie pomiedzy wolontariuszy a kierownictwo. Nas tam nie ma, a dziewczyny na pewno staraja sie sklonic kiero do zmiany decyzji. NAsze telefony spowoduja tylko tyle, ze wolontariuszki beda mialy przechlapane w schronie i zadnemu psu juz nie pomoga, nie tylko jamniczkowi.