Kaja w wieku szczewnięcym panicznie bała sie wody ,ale nad morzem bawiła sie z falami i wkońcu ją zmyło:D Od tego czasu uwielbia wode potrafi pływać bez celu , tak tylko by popływać i sie ochłodzić. Czarek wchodzi po szyje i stoi jka młot , chyba ,ze ja pływam to wtedy płynie za mna .Czasem wskoczy za patykiem .
A psy mojej babci :
Kacper do wody nawet pazura nie wsadzi , on pije wode stojac jak najdalej od miski :/
Diana lezy w wodzie jka hipopotam :D
Moim zdaniem do pływania psa chyba najtrudniej przekonać moje psy akurat wode lubią .Np. Kaje biore na ręce i wurzucam daleko ,a wariatka wraca i xzeka az znów nią rzuce .