Ona ma fioła na punkcie aportu , biega tak długo ,aż zaczynają jej wychodzić żyły i juz cięzko jej oddychac wtedy zaczyna po aporcik chodzić:DTo już pod nerwice podchodzi jak jej nie rzucam to bierze kamien i tocze go łapami ,albo wykopuje dołek bierze szyszke,kamien i kopie szyszka wylatuje a ona idzie ją zaaportowac i tak bezkonca.